Państwo, w którym nawet śmierć musi czekać. Chaos w systemie opóźnia pogrzeby w Irlandii
W Irlandii opóźnienia przestały dotyczyć wyłącznie transportu czy usług publicznych, a coraz częściej dotyczą ostatniego etapu ludzkiego życia. Jak ostrzega Irlandzkie Towarzystwo Koronerów, rodziny pogrążone w żałobie, zmuszane do przekładania pogrzebów z powodu narastającego chaosu w systemie prowadzenia sekcji zwłok.
Badania pośmiertne przeprowadzane są w kostnicach Health Service Executive przez konsultantów, którzy otrzymują wynagrodzenie za każde badanie. Jednak liczba dostępnych specjalistów nie nadąża za potrzebami kraju. Histopatolodzy, więc lekarze analizujący tkanki i ustalający przyczyny zgonów, są obecnie, jak podkreślają przedstawiciele sektora, przeciążeni obowiązkami.
Rzecznik stowarzyszenia koronerów dr Denis McCauley wskazał, że presję pogłębiają dodatkowe obowiązki, w tym konieczność stawiania się w sądach. Udział w postępowaniach ma charakter rozstrzygania w sporach, co dla lekarzy oznacza stres i dodatkowe obciążenie zawodowe. Jednocześnie wynagrodzenie za przeprowadzanie sekcji zwłok nie zmieniło się od dwóch dekad, co dodatkowo osłabia atrakcyjność tej specjalizacji.
Najgorsza sytuacja dotyczy sekcji zwłok dzieci, bo w całej Irlandii jest zaledwie dwóch patologów wykonujących sekcje zwłok dzieci powyżej trzeciego miesiąca życia. Według dr McCauleya odejście choćby jednego z nich mogłoby doprowadzić do załamania systemu. Dodatkowo niemowlęta poniżej trzeciego miesiąca życia, które umierają w Dublinie, przewożone są do sądu w celu przeprowadzenia sekcji, mimo że, jak wskazano, nie zawsze jest to konieczne. Problemy mają również wymiar regionalny i w Waterford sekcje zwłok mogą być wykonywane tylko dzięki temu, że histopatolodzy przylatują tam raz w tygodniu z Wielkiej Brytanii. Jak przyznał dr McCauley, cała usługa funkcjonuje „na skrzydłach i modlitwie”, opierając się bardziej na improwizacji niż stabilnym systemie badań.
Różnice między regionami są jednocześnie uderzające, ponieważ w Donegal sekcja zwłok może zostać przeprowadzona następnego dnia po śmierci, a ciało wydane rodzinie jeszcze tego samego dnia. W Dublinie zaś czas oczekiwania może wynosić nawet tydzień, co dla rodzin oznacza to przedłużającą się niepewność i konieczność przesuwania ceremonii pogrzebowych.
Sekcja zwłok jest nie tylko procedurą medyczną, lecz także elementem procesu żałoby i dopóki nie zostanie zakończona, ciało nie może zostać wydane rodzinie. Gdy system nie działa sprawnie, wstrzymuje nie tylko procedury administracyjne, lecz także możliwość godnego pożegnania.
Przedstawiciele koronerów od lat ostrzegają, że bez zmian organizacyjnych i kadrowych sytuacja będzie się wyłącznie pogarszać. System, który ma zapewnić odpowiedzi po śmierci, sam znalazł się w stanie krytycznym, a jego niewydolność dotyka tych, którzy najmniej powinni odczuwać ciężar instytucjonalnych opóźnień.
Bogdan Feręc
Źr. News Talk
Photo by alex williams on Unsplash
