Ostra riposta rosyjskiej ambasady po wypowiedzi minister McEntee. Padły zarzuty o „manipulację i rusofobię”
Rosyjska placówka dyplomatyczna w Dublinie wystosowała oświadczenie, w którym stanowczo krytykuje wypowiedzi minister spraw zagranicznych i obrony Irlandii Helen McEntee. Dyplomaci zarzucają szefowej resortu składanie na forum parlamentu (Dáil Éireann) wypowiedzi „nagannych, wprowadzających w błąd oraz rażąco zniekształcających zasady funkcjonowania Organizacji Narodów Zjednoczonych”.
Ostra wymiana zdań wpisuje się w toczącą się w Irlandii debatę wokół mechanizmu tzw. Triple Lock (potrójnego blokowania), który uzależnia udział irlandzkich sił zbrojnych w misjach zagranicznych m.in. od mandatu Rady Bezpieczeństwa ONZ. Zgodnie z argumentacją przedstawioną w tym tygodniu przez minister Helen McEntee, obowiązujący mechanizm Triple Lock daje stałym członkom Rady Bezpieczeństwa ONZ, w tym Rosji, faktyczne prawo weta i możliwość „decydowania o tym, na jakie misje pokojowe Irlandia może wysyłać swoje wojska”. Strona rosyjska kategorycznie odrzuciła tę interpretację, wskazując na odmienne procedury prawne obowiązujące w strukturach ONZ.
„Wbrew twierdzeniom minister McEntee, Rada Bezpieczeństwa ONZ nie głosuje nad tym, jakie konkretnie państwa biorą udział w danej misji pokojowej. Skład osobowy i wojskowy jest ustalany w trakcie wielostronnych konsultacji prowadzonych bezpośrednio przez Sekretariat ONZ oraz zainteresowane państwa członkowskie” – napisano w oświadczeniu ambasady. Ambasada dodała, że zarzuty minister są „naganne i wprowadzające w błąd”, stanowiąc bezpośrednie przeinaczenie postanowień zawartych w Karcie Narodów Zjednoczonych.
Kolejnym punktem sporu stała się wypowiedź minister McEntee dotycząca rzekomych bezpośrednich, agresywnych działań ze strony Moskwy wobec państw Unii Europejskiej. Szefowa irlandzkiej dyplomacji zasugerowała, że Rosja „atakuje europejskie państwa członkowskie, w tym Niemcy, Litwę, Łotwę, Estonię i Polskę”.
Przedstawiciele ambasady określili te słowa jako skrajnie nieodpowiedzialne, a spekulacje na temat bezpośrednich ataków na kraje UE, uznano za „całkowicie bezpodstawne, niebezpiecznie prowokacyjne i niedopuszczalne”. Zdaniem ambasady, stosowanie tego typu retoryki jest „nie do pomyślenia dla jakiegokolwiek odpowiedzialnego członka rządu”.
W podsumowaniu oświadczenia rosyjscy dyplomaci zarzucili irlandzkiemu rządowi, że świadomie podważa autorytet i działalność ONZ, mimo publicznych deklaracji o przywiązaniu do prawa międzynarodowego, jedynie na potrzeby bieżącej polityki wewnętrznej. „Obowiązkiem irlandzkich przywódców jest uświadomienie sobie, że demonstrowanie rusofobii nie zrekompensuje poważnych błędów w podejściu do stosunków z Rosją oraz kwestii pokoju i stabilizacji w Europie” – skwitowano w komunikacie.
*
Trochę przykro to mówić, ale w dużej części oświadczenia – pod względem merytorycznym, rosyjscy dyplomaci mają rację.
Bogdan Feręc
Źr. RTE
Fot. Dzięki uprzejmości RTE

