Naród zasługuje na następny oddech. Czy Irlandia dostanie kolejny dzień wolny od pracy?
Długi weekend ma w sobie coś wyjątkowego, bo jest jak mała przerwa w biegu, który na co dzień wydaje się nie mieć końca. Dodatkowy poranek bez budzika, spokojna kawa, wyjazd nad morze albo po prostu kilka godzin spędzonych z rodziną. Nic dziwnego, że wraz z nadejściem kolejnego świątecznego poniedziałku powraca pytanie, które w Irlandii słychać coraz głośniej, czy kraj powinien mieć więcej dni wolnych od pracy?
Obecnie Irlandia ma dziesięć ustawowych dni wolnych od pracy rocznie. Ostatnim dodatkiem do kalendarza był wprowadzony w 2023 roku Dzień Świętej Brygidy. Dla wielu był to długo oczekiwany krok, ale coraz więcej osób uważa, że był to dopiero początek zmian. Tegoroczny czerwcowy weekend oznacza, że połowa długich weekendów jest już za nami, a na kolejny trzeba będzie poczekać do poniedziałku 3 sierpnia. Potem pozostanie jeszcze październikowy dzień wolny, a następnie świąteczny okres Bożego Narodzenia.
Właśnie końcówka roku przyniesie ciekawą zmianę. W 2026 roku Dzień Świętego Szczepana przypada w sobotę. Oznacza to, że wielu pracowników będzie mogło skorzystać z rekompensaty za święto przypadające w weekend. Pracodawcy będą zobowiązani zaoferować jedną z kilku form rekompensaty, więc dodatkowy płatny dzień wolny, dodatkowy dzień urlopu lub dodatkowe wynagrodzenie. Jeszcze ciekawiej zapowiada się rok 2027, kiedy zarówno Boże Narodzenie, jak i Dzień Świętego Szczepana przypadną w weekend. Dla wielu pracowników może to oznaczać dwa dodatkowe dni wolne.
Mimo tych rozwiązań Irlandia nadal znajduje się poniżej europejskiej średniej pod względem liczby świąt państwowych. Na Cyprze i Litwie pracownicy korzystają z około piętnastu dni wolnych rocznie. W większości regionów Hiszpanii jest ich czternaście, a w Portugalii trzynaście. Irlandzkie dziesięć dni wygląda na tym tle dość skromnie. Zwłaszcza że, kraj od lat znajduje się w czołówce europejskich rankingów produktywności. Zwolennicy dodatkowego dnia wolnego przekonują, że nowoczesna gospodarka nie powinna być oceniana wyłącznie przez liczbę przepracowanych godzin. Równie ważny jest czas na odpoczynek, regenerację i życie rodzinne.
Coraz częściej podobne argumenty pojawiają się również w polityce. Opozycja naciska na rząd, by rozważył rozszerzenie kalendarza świąt państwowych. Propozycje są różne i jedni sugerują ustanowienie dniem wolnym Wielkiego Piątku, z którego obecnie nie wszyscy pracownicy mogą korzystać. Inni proponują dodatkowy dzień wolny na początku lipca, kiedy wiele rodzin planuje wakacyjne wyjazdy.
Lider Zielonych Roderic O’Gorman zwraca uwagę, że irlandzcy pracownicy współtworzą dobrobyt kraju i zasługują na większą ilość czasu dla siebie. To argument, który trafia do wielu osób, szczególnie w okresie wysokich kosztów życia, rosnących rachunków i coraz szybszego tempa codzienności. Oczywiście każda dodatkowa data w kalendarzu oznacza również koszty dla części przedsiębiorstw i administracji. Dlatego dyskusja nie dotyczy wyłącznie wolnego czasu, ale także równowagi między gospodarką a jakością życia.
Jedno jest jednak wiadome, że za każdym razem, gdy nadchodzi długi weekend, tysiące ludzi przypomina sobie, jak cenny potrafi być jeden dodatkowy dzień. Być może właśnie dlatego debata o kolejnych świętach państwowych nie słabnie, bo choć Irlandia jest dziś jednym z najbogatszych krajów Europy, wielu mieszkańców coraz częściej zadaje sobie pytanie, czy prawdziwe bogactwo nie mierzy się czasem wolnym równie często, jak wysokością pensji?
A jeśli politycy rzeczywiście zdecydują się dopisać do kalendarza kolejny dzień wolny, z pewnością niewielu mieszkańców Zielonej Wyspy będzie miało coś przeciwko temu.
Bogdan Feręc
Źr. The Irish Mirror
Photo by Dannii Coughlan on Unsplash
