Minister od wolności słowa, który chce ją nadzorować – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Minister od wolności słowa, który chce ją nadzorować

W Irlandii znów robi się głośno, tym razem nie tylko na ulicach, ale i wokół tego, kto ma prawo opowiadać o tym, co się na tych ulicach dzieje. Minister Patrick O’Donovan postanowił wkroczyć w przestrzeń mediów z propozycją, która budzi poważne wątpliwości co do granic władzy w demokratycznym państwie.

Minister zwrócił się do Coimisiún na Meán o przegląd sposobu relacjonowania protestów dotyczących cen paliw. Na celowniku znalazły się nie tylko publiczny nadawca RTÉ, lecz także prywatne redakcje oraz media społecznościowe. Zakres tej interwencji jest szeroki i niepokojący, bo obejmuje praktycznie cały krajobraz informacyjny kraju. Oficjalne uzasadnienie brzmi niewinnie o minister twierdzi, że nie wszystkie głosy zostały właściwie usłyszane, w szczególności te sprzeciwiające się blokadom dróg. Podkreśla, że demokracja jest krucha i wymaga troski. Zapewnia jednocześnie, że nie zamierza dyktować mediom sposobu relacjonowania wydarzeń. Problem polega na tym, że sama inicjatywa uruchomienia kontroli tworzy presję, której skutków nie da się zignorować.

Nie chodzi tu o jedno zdanie wypowiedziane w radiu ani o jednorazową sugestię. Chodzi o precedens, bo jeśli minister zaczyna wskazywać, które narracje jego zdaniem wymagają większej obecności, to w naturalny sposób pojawia się pytanie, czy kolejnym krokiem nie będzie wskazywanie, które narracje są zbędne lub szkodliwe. Taka logika prowadzi do sytuacji, w której polityk zaczyna pełnić rolę arbitra w sprawach redakcyjnych.

Wypowiedzi o „złośliwych aktorach” dodatkowo podnoszą temperaturę debaty, a to pojęcie szerokie, nieostre i podatne na nadużycia. W praktyce może obejmować niemal każdego, kto prezentuje niewygodne np. rządowi stanowisko. W świecie, w którym polityka coraz częściej operuje etykietami zamiast argumentów, takie sformułowania działają jak sygnał ostrzegawczy dla wolności słowa.

Trzeba to powiedzieć jasno, że państwo ma prawo reagować na dezinformację, ale musi to robić w sposób precyzyjny i ograniczony. Nie może tworzyć wrażenia, że chce nadzorować linię redakcyjną mediów. Granica między regulacją a kontrolą jest cienka, a my przecież wiemy, że łatwo ją przekroczyć, gdy władza uzna, że działa w słusznej sprawie.

Irlandia zbudowała swoją reputację jako kraj, w którym debata publiczna jest żywa i różnorodna. Próba ingerencji w sposób relacjonowania protestów stawia tę reputację pod znakiem zapytania. Nawet jeśli intencje ministra są inne, efekt jego działań może być dokładnie odwrotny do deklarowanego. Władza, która zaczyna interesować się treścią przekazu medialnego, zawsze powinna spotkać się z czujnością opinii publicznej. Nie dlatego, że każda interwencja jest z definicji zła, lecz dlatego, że każda może stać się początkiem procesu, który trudno zatrzymać.

To moment, w którym warto przypomnieć prostą zasadę. Media nie są od tego, by zadowalać rząd, bo są od tego, by patrzeć mu na ręce. Jeśli polityk zaczyna sugerować, jak mają to robić, to znaczy, że granice już zostały naruszone.

Bogdan Feręc

Źr. Independent

Photo by Mick Haupt on Unsplash

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Apel o rewolucję na
Stalowy uścisk pań
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.