Między klawiaturą a koniczyną – redakcja Polska-IE na tygodniowym urlopie
Czasem nawet najbardziej rozpędzona redakcja musi nacisnąć hamulec. Nie taki nerwowy, piszczący, jak przed korkiem na autostradzie, tylko spokojny, miękki, jak wtedy, gdy człowiek zatrzymuje się na chwilę przy drodze i patrzy, jak świat idzie dalej bez jego pośpiechu.
Redakcja portalu Polska-IE właśnie dochodzi do takiego momentu, bo przez miesiące gonimy za informacją, sprawdzamy fakty, piszemy, poprawiamy, publikujemy, a na dodatek 13 w piątek mieliśmy drobną awarię, że nie było innego wyjścia, jak zamknąć wszystko na klucz i złapać kilka chwil oddechu. Internet ma tę dziwną właściwość, że nigdy nie zasypia, zawsze jest coś do napisania, zawsze coś się wydarzyło, zawsze ktoś czeka na wiadomość. W pewnym momencie jednak człowiek łapie się na tym, że patrzy w ekran nieco dłużej niż powinien, a kawa przestaje działać tak, jak działała kiedyś.
Dlatego postanowiliśmy zrobić coś, co wbrew pozorom wcale nie jest takie oczywiste i na chwilę musimy się zatrzymać.
Pomiędzy 14 a 22 marca redakcja Polska-IE udaje się na urlop. Tydzień redakcyjnej ciszy, tydzień wytchnienia, tydzień, w którym klawiatura odpocznie tak samo jak głowa. Wracamy do pracy 23 marca, miejmy nadzieję z nową energią, świeżą perspektywą i głową trochę lżejszą od codziennego szumu informacji. Nie ma w tym nic dramatycznego, bo to raczej zdrowy rozsądek, który nasi dziadkowie rozumieli znacznie lepiej niż my. Dawniej człowiek wiedział, że praca pracą, ale trzeba też umieć zamknąć drzwi warsztatu, zgasić światło w sklepie albo odłożyć pióro na biurko. Bo jeśli nie odpoczniesz, prędzej czy później organizm sam wymusi przerwę, ale wtedy już nie będzie to urlop, tylko awaria.
Właśnie dlatego trzeba czasem uciec od wszystkiego i postarać się złapać dystans, a ten jest dziś przecież towarem deficytowym. W świecie powiadomień, informacyjnych alertów i gorących komentarzy wszystko dzieje się „natychmiast”. Internet przyzwyczaił nas do myśli, że człowiek powinien być dostępny zawsze i wszędzie, ale w praktyce oznacza to często jedno, że człowiek jest zmęczony zawsze i wszędzie.
A przecież prawda jest prosta jak stary zegar na ścianie, więc żeby dobrze pracować, trzeba czasem przestać wykonywać jakiekolwiek zadania. Tydzień przerwy to wbrew pozorom nie luksus, a bardziej higiena pracy. Tak samo jak sen, spacer czy rozmowa z kimś bliskim bez zerkania co trzy minuty w telefon. Człowiek musi czasem zmienić rytm dnia, zmienić powietrze, zmienić krajobraz za oknem. Inaczej zaczyna myśleć w kółko o tych samych sprawach, a świat, choć ogromny, nagle kurczy się do rozmiaru monitora.
Dlatego zmiana klimatu jest potrzebna.
Marzec w Irlandii ma w sobie coś symbolicznego i z jednej strony jeszcze czuć resztki zimy, a z drugiej strony coraz wyraźniej pachnie wiosną, natomiast w środku tego wszystkiego pojawia się jedno z najbardziej charakterystycznych świąt na wyspie – Dzień Świętego Patryka, czyli 17 marca Irlandia robi się zielona jak świeża koniczyna. Na ulicach pojawiają się parady, muzyka, śmiech, flagi, kapelusze i ludzie, którzy, choć na jeden dzień zapominają o codziennym biegu. To święto ma w sobie coś niezwykle prostego i jednocześnie mądrego, gdyż przypomina, że wspólnota i radość są równie ważne jak praca.
Nie trzeba być Irlandczykiem, żeby poczuć klimat tego dnia, a wystarczy wyjść na ulicę, posłuchać muzyki, spojrzeć na ludzi, którzy na chwilę zmienili tempo. Człowiek nagle przypomina sobie, że świat nie składa się wyłącznie z nagłówków i pilnych wiadomości. I może właśnie dlatego ten moment jest dobry na przerwę.
Redakcja Polska-IE przez lata towarzyszyła Państwu w codzienności, w sprawach ważnych i drobnych, w informacjach lokalnych, w wydarzeniach z Polski i z Irlandii. Portal żyje dzięki czytelnikom i dla czytelników, ale żeby robić to dobrze, trzeba czasem przewietrzyć głowę. Urlop to nie ucieczka od obowiązków, bo bardziej inwestycja w przyszłość pracy i gdy człowiek na chwilę odsunie się od spraw codziennych, zaczyna widzieć więcej. Z dystansu łatwiej dostrzec rzeczy ważne i oddzielić je od tych, które tylko takie udają. To trochę jak z mapą, dopiero gdy cofniesz się o krok, widzisz cały jej obraz.
Prawda jest jednak taka, że każdy z nas potrzebuje czasem chwili dla siebie.
Nie chodzi o wielkie podróże ani spektakularne plany, czasami wystarczy zwykły spacer, dobra książka, rozmowa bez pośpiechu, kawa wypita powoli, bez patrzenia na zegarek. To drobiazgi, które w codziennym biegu łatwo zgubić. Świat się od tego nie zawali. Internet przetrwa tydzień ciszy, wiadomości będą dalej powstawać, politycy dalej będą wygadywać kłamstwa i głupoty, a rzeczywistość, jak zawsze, pójdzie własnym rytmem. I to jest w tym wszystkim najpiękniejsze, bo człowiek odkrywa wtedy, że nie musi trzymać ręki na pulsie przez 24 godziny na dobę.
Dlatego na kilka dni zamykamy redakcyjne komputery, odkładamy notatniki i pozwalamy sobie na coś bardzo ludzkiego – na odpoczynek. Nie do końca, bo jednak wciąż trzeba pojawiać się na antenie Radia Wnet i Radia Deon w Chicago, ale to już całkiem coś innego. Wrócimy do Państwa 23 marca, gotowi do pracy, z nową energią i, miejmy nadzieję, kilkoma świeżymi pomysłami.
Wszystkim naszym czytelnikom życzymy jednego, żeby w tym zabieganym świecie znaleźli, choć chwilę dla siebie. Może właśnie w okolicach Dnia Świętego Patryka, bo jeśli jest coś, czego Irlandia uczy wyjątkowo dobrze, to właśnie tej sztuki, umiejętności zatrzymania się na moment i powiedzenia, że dziś jest dzień, w którym warto po prostu żyć.
Wesołego Dnia Świętego Patryka!!!
Do zobaczenia 23 marca.
Bogdan Feręc
Photo by Stefanie Jockschat on Unsplash

