O narodzie, który rozkwita tylko na obczyźnie
Piszę ten tekst z daleka. Fizycznie dzielą mnie od Polski tysiące kilometrów, ale duchowo noszę ją w sobie każdego dnia, jak bliznę, jak tatuaż wypalony na sercu, którego nie da się zmyć. Jak krzyż wytatuowany na ramieniu przez historię, który nie boli, dopóki nie dotknie go rzeczywistość, a ta boli bardziej niż tęsknota. Bo oto
