Świat po hegemonii. Pięć imperiów, zero sentymentów
To nie jest felieton o mapach, one są dla uczniów, a o sile, lęku i ambicji, o porządku, który nie tyle nadchodzi, ile właśnie się materializuje, jak mgła, która długo była tylko wilgocią zawieszoną w powietrzu, aż nagle stała się widoczna. Nowy układ świata nie rodzi się w salach ONZ ani w deklaracjach o „wspólnych wartościach”,
