Irlandia sparaliżowana protestami kierowców ciężarówek
Środa była drugi dniem protestów kierowców ciężarówek i przedstawicieli sektora rolno-transportowego, który przyniósł poważne zakłócenia w funkcjonowaniu kraju. Demonstracje, których bezpośrednią przyczyną są rosnące ceny paliw, przerodziły się w szeroko zakrojone blokady infrastruktury drogowej i logistycznej, szczególnie dotkliwe dla mieszkańców największych miast.
W Dublinie, ale też innych miastach w całym kraju sytuacja pozostaje napięta od wtorkowego popołudnia. Wiele pojazdów pozostawionych zostało na noc w centrach miast, a protesty wznowiono o poranku i trwać mają też dzisiaj. W stolicy zablokowane zostały kluczowe arterie komunikacyjne, w tym most O’Connella oraz oba nabrzeża. Skutki były natychmiastowe i transport publiczny funkcjonował z dużymi opóźnieniami, a dostęp do jednej z głównych ulic stolicy, w tym O’Connell Street, był praktycznie niemożliwy w obu kierunkach.
Zakłócenia objęły także system tramwajowy i na odcinku linii Luas Green Line między St. Stephen’s Green a Dominic występowały utrudnienia spowodowane pojazdami blokującymi tory na moście O’Connella. Czerwona Linia działała bez zakłóceń, jednak nie kompensuje to strat w przepustowości całego systemu. Dublin Bus poinformował o bardzo poważnych utrudnieniach i konieczności wprowadzenia szerokich objazdów. Dodatkowe problemy pojawiły się na Eden Quay i Fleet Street, gdzie protestujący blokują także trasy objazdowe, wpływając na funkcjonowanie głównych linii autobusowych.
Lotnisko w Dublinie nie odnotowało bezpośrednich zakłóceń operacyjnych, jednak transport publiczny prowadzący do portu lotniczego został poważnie ograniczony. W rezultacie znacząco wzrosło zapotrzebowanie na taksówki.
Protesty, jak wiadomo, mają charakter ogólnokrajowy, więc w Galway oraz Limerick doszło do blokad stacji paliw oraz baz logistycznych, w tym składu paliw w dokach Galway oraz bazy w Foynes. W Galway konwój około 20 pojazdów skutecznie uniemożliwiał dystrybucję paliwa. Protestujący deklarują, że dostawy nie zostaną wznowione do czasu reakcji rządu na ich postulaty. Podobne działania odnotowano w innych częściach kraju, w tym na autostradach i drogach krajowych, gdzie organizowane są wolno poruszające się konwoje.
Na autostradzie w pobliżu zjazdu 29 w Ballysimon w hrabstwie Limerick zaparkowano około 80 pojazdów ciężarowych. Utrudnienia zgłoszono także na węzłach autostrady M8 w Tipperary oraz w Cork. Wolne konwoje odnotowano na obwodnicy Macroom oraz na trasie N21 między Adare a Limerick.
Przedstawiciele rządu nie kryją krytyki wobec formy protestu i taoiseach Micheál Martin uznał blokowanie centralnych ulic Dublina za niedopuszczalne, wskazując na negatywny wpływ na działalność gospodarczą. Wicepremier Simon Harris zapewnił, że kraj dysponuje wystarczającymi zapasami paliwa, a ewentualne problemy będą rozwiązywane zgodnie z obowiązującym prawem. Minister stanu Seán Canney określił działania protestujących jako formę „trzymania kraju w niewoli”, natomiast minister Jack Chambers nazwał część protestów nieodpowiedzialnymi i szkodliwymi dla interesu publicznego.
Z kolei protestujący podkreślają, że ich działania są wymuszone sytuacją ekonomiczną. Domagają się wprowadzenia limitów cen na paliwa, w tym olej napędowy, naftę i benzynę, a także zawieszenia podatku węglowego na okres sześciu miesięcy. Twierdzą, że dotychczasowe rozmowy rządu z organizacjami branżowymi nie odzwierciedlają rzeczywistych problemów szerokiej grupy pracowników sektora.
Przedstawiciele protestujących zaznaczają, że wielokrotnie występowali o bezpośrednie spotkania z rządem. Według nich brak odpowiedzi zmusił ich do podjęcia bardziej zdecydowanych działań. Jednocześnie deklarują, że nie ich celem jest utrudnianie życia mieszkańcom, choć przyznają, że obecna forma protestu nieuchronnie prowadzi do poważnych zakłóceń.
Sytuacja pozostaje dynamiczna, a rozwój wydarzeń zależy od gotowości obu stron do podjęcia bezpośrednich rozmów. Obecnie nic nie wskazuje na szybkie zakończenie protestów, które już teraz wywierają odczuwalny wpływ na codzienne funkcjonowanie kraju.
Bogdan Feręc
Źr. RTE
Fot. Dzięki uprzejmości RTE
