Irlandia nadal pęcznieje i nie przestaje rosnąć
Zielona Wyspa przekroczyła próg 5,46 miliona mieszkańców i ani myśli się zatrzymać. To opowieść o kraju, który jednocześnie przyciąga i wysyła w świat, starzeje się i odmładza naraz, kurczy się w jednym miejscu i puchnie w drugim, czyli demografia w wersji live.
Z najnowszych danych Centralnego Urzędu Statystycznego (CSO) wynika, że w ciągu 12 miesięcy poprzedzających kwiecień do Irlandii przeprowadziło się 125 300 osób. To wprawdzie o 16 procent mniej niż rok wcześniej, ale nadal mówimy o czwartym kolejnym roku, w którym napływ imigrantów przekroczył granicę 100 tysięcy.
Równie dużo mówi o migracji struktura tego napływu i do kraju wróciło 31 500 irlandzkich obywateli, natomiast z innych państw Unii Europejskiej przybyło na wyspę 25 300 osób, a z Wielkiej Brytanii 4900. Największą grupę stanowili jednak imigranci spoza UE i UK, bo aż 63 600 osób, co wyraźnie wpływa na mix narodowy i kulturowy w kraju.
Jednocześnie z kraju wyjechało 65 600 osób i najwięcej w tej grupie było Irlandczyków, czyli 35 000. Do tego 10 500 obywateli UE, 2700 Brytyjczyków i 17 400 osób z innych krajów. Na emigracyjnych mapie marzeń szczególnie jasno świeci Australia. W tamtym kierunku wyjechało 13 500 osób, co oznacza wzrost o 27 procent, a to najwyższy poziom emigracji do Australii od 2013 roku. Do Stanów Zjednoczonych wyemigrowało 6100 osób, o 22 procent więcej niż rok wcześniej.
W samym sercu kraju Dublin urósł do 1,57 miliona mieszkańców, więc stolica skupia już 28,7 procent całej populacji Irlandii. To niemal jedna trzecia państwa w jednym miejskim organizmie.
Zmienia się też wiek Irlandii, bo osób w wieku 65 lat i więcej jest już 861 100. Ich udział w populacji wzrósł z 14,1 procent w 2019 roku do 15,8 procent obecnie. Społeczeństwo się starzeje, ale jednocześnie maleje ilość dzieci, więc w kraju mieszka nieco ponad milion osób w wieku od 0 do 14 lat, a ich udział w populacji spadł z 21 do 18 procent w ciągu sześciu lat.
Grupa wiekowa 15–24 lata lekko odbiła w górę z 12,6 do 12,8 procent, ale to tylko niewielka zmiana statystyczna, bo symboliczna. Z kolei populacja osób w wieku 25–44 lata, czyli kręgosłup rynku pracy i rodzicielstwa, skurczyła się z 28,4 do 27,4 procent, co może mieć negatywne odbicie na rynku pracy.
Irlandia rośnie, ale rośnie inaczej niż kiedyś, bo nie eksploduje, nie pędzi na oślep, a raczej gęstnieje, zmienia proporcje, przestawia akcenty. To kraj w trakcie wewnętrznej i zewnętrznej przeprowadzki, choć Zielona Wyspa nadal przyciąga, ale coraz wyraźniej widać, że jej przyszłość nie polega już tylko na tym, ilu ludzi tu przyjedzie, lecz kim będą i jak długo zostaną.
Bogdan Feręc
Źr. Breaking News
Photo by Ryoji Iwata on Unsplash
