Granica cierpliwości
Coś w Irlandii wyraźnie się przesunęło i nie w sensie geograficznym, lecz mentalnym, jakby cienka, niewidzialna linia, która przez lata oddzielała frustrację od działania, została w końcu przekroczona. Jeszcze niedawno były to rozmowy prowadzone półgłosem, narzekania przy kuchennym stole, komentarze rzucane między jednym a drugim łykiem herbaty. Dziś to już nie szept, a komunikat i
