Faworyzowany golf i chłodny dotyk dyplomacji. Po co Donald Trump odwiedza Irlandię? – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Faworyzowany golf i chłodny dotyk dyplomacji. Po co Donald Trump odwiedza Irlandię?

Zaplanowana na nadchodzący weekend wizyta prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa w Irlandii ujawnia głębokie pęknięcie w społecznym i politycznym odbiorze irlandzko-amerykańskich relacji. Podczas gdy oficjalna dyplomacja dąży do zachowania poprawności, znaczna część społeczności amerykańskiej mieszkającej na Wyspie oraz lokalnej opinii publicznej patrzy na ten przyjazd nie z ekscytacją, lecz z poczuciem zażenowania i wyraźnego dyskomfortu.

Centrum tej wizyty stanowi bowiem nie tylko polityka państwowa, ale przede wszystkim osobista pasja i interesy gospodarcze amerykańskiego przywódcy, czyli wielki turniej golfowy Irish Open, odbywający się w jego prywatnym ośrodku Doonbeg w hrabstwie Clare.

Program wizyty został skonstruowany w sposób łączący wymogi protokołu z prywatnym harmonogramem prezydenta. Donald Trump zostanie powitany na lotnisku w Dublinie przez tánaiste Simona Harrisa. Następnie uda się do rezydencji Áras an Uachtaráin na spotkanie z prezydent Catherine Connolly, nawiasem mówiąc, wieloletnią, ostrą krytyczką polityki Waszyngtonu, po czym zaplanowano rozmowy z premierem Micheálem Martinem w Farmleigh House.

Zwieńczeniem pobytu będzie przelot do hrabstwa Clare, gdzie prezydent Trump weźmie udział w wydarzeniach związanych z prestiżowym turniejem na polach golfowych Doonbeg.

Reakcje Amerykanów mieszkających na stałe w Irlandii rzucają krytyczne światło na intencje amerykańskiego prezydenta i styl uprawiania przez niego polityki. 43-letnia pracownica handlu detalicznego, a pochodząca z Florydy Toni Rae, która obecnie mieszkająca od dziesięciu lat w Donegal, ocenia decyzję rządu w Dublinie o podjęciu na wyspie Trumpa, jako działanie wywołujące niepokój. Jej zdaniem prezydent USA traktuje irlandzkie władze instrumentalnie, wykorzystując stanowisko szefa rządu do własnych celów i chwytając się każdej okazji, by budować własny wizerunek.

Z kolei Nicholas Howley, 42-letni pochodzący z Nowej Anglii mieszkaniec Limerick, określa całą prezydenturę Trumpa mianem ponurego żartu, który wymknął się spod kontroli. Jak przyznaje, to właśnie atmosfera społeczna nakręcana przez administrację Trumpa w USA, w tym rosnąca agresja wobec mniejszości, była jednym z powodów jego decyzji o wyprowadzce do Irlandii wraz z mężem. Howley wyraża nadzieję, że prezydent Catherine Connolly zachowa w Áras an Uachtaráin postawę pełną pewności siebie i pociągnie swojego gościa do odpowiedzialności za wcześniejsze działania, przypominając, że w przeszłości otwarcie nazywała go tyranem.

Na różnice w oprawie tej wizyty w porównaniu do poprzednich prezydenckich przyjazdów zwraca uwagę Lauren Macaulay z Dallas w Teksasie, pracująca w sektorze budowlanym w Galway. W jej ocenie obecna wizyta nie wywołuje w społeczeństwie entuzjazmu ani pozytywnej energii, jaka towarzyszyła chociażby przyjazdowi Joe Bidena. Macaulay dotyka również trudnego problemu uogólnień, z jakimi spotykają się Amerykanie za granicą, ponieważ narastające krytyczne komentarze pod adresem polityki USA sprawiają, że migranci z Ameryki, bywają często krzywdząco wrzucani do jednego worka i oceniani przez pryzmat zachowań swojego prezydenta.

Niezwykle gorzką diagnozę stawia Carter Maynard, 34-letni twórca treści cyfrowych z Wirginii Zachodniej, a mieszkający obecnie w Cork. Dla niego wizyta pozbawiona jest realnego znaczenia państwowego dla obu stron. Maynard twierdzi wprost, że Donald Trump traktuje Irlandię instrumentalnie, a pobyt na wyspie, w gruncie rzeczy jest wyjazdem na golfa, choć przetykanym wymogami oficjalnej dyplomacji. Jak dodał pan Maynard, pobyt Trumpa w Irlandii przywodzi na myśl postawę dawnego obszarnika, który wizytuje swoje włości. Amerykanin wskazuje także na brak głębszej wiedzy prezydenta o lokalnej scenie politycznej.

Tę opinię podziela również Lucy Trankina, pracownica socjalna z Dublina, która pochodzi z Chicago, a opisuje nadchodzące wydarzenie jako pokaz narcyzmu i chęć zaspokojenia osobistego ego polityka, zamiast rzeczywistej pracy dyplomatycznej. Zaapelowała jednocześnie do szefa irlandzkiego rządu o zachowanie szczególnej ostrożności w relacjach z amerykańskim gościem.

Na tym tle odosobniony, lecz wyrazisty głos reprezentuje Jana Lunden, założycielka konserwatywnej organizacji Natural Women’s Council. W jej ocenie osobiste uprzedzenia nie powinny przesłaniać historycznego partnerstwa łączącego oba narody. Lunden podkreśla, że bez względu na kontrowersje, Trump pozostaje demokratycznie wybranym przywódcą mocarstwa, a jego wizyta stanowić może impuls do otwartej debaty na temat tradycyjnych wartości, polityki migracyjnej oraz wolności słowa w samej Irlandii.

Niezależnie od ocen, nadchodzący weekend w Dublinie i hrabstwie Clare pokaże, jak cienka granica dzieli dyplomację od prywatnego biznesu polityka, dla którego pole golfowe staje się równorzędną areną działań międzynarodowych.

Bogdan Feręc

Źr. Independent

Fot. CC Steve Jurvetson

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
ZNAJDŹ NAS:
Cień nad Morzem Irl
Jeśli AfD naprawdę
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.