Cień nad Morzem Irlandzkim. Incydent z domniemanym dronem ujawnia luki w bezpieczeństwie
Przestrzeń powietrzna nad Morzem Irlandzkim stała się jakoby areną incydentu, który na nowo rozbudził dyskusję o stopniu przygotowania Irlandii do ochrony własnych granic i kluczowej infrastruktury.
Wczoraj w godzinach wieczornych załoga komercyjnego samolotu cywilnego, zmierzającego w stronę lotniska w Dublinie, przekazała kontroli ruchu lotniczego niepokojący komunikat. Pilot miał zidentyfikować po lewej stronie maszyny obiekt, który określił jako „dużego, czarnego drona”. Zgłoszenie to odnotowano w momencie, gdy samolot zbliżał się bezpośrednio do wyznaczonego pasa podejścia nad wodami Zatoki Dublińskiej, co natychmiast uruchomiło procedury alarmowe i skłoniło właściwe służby do wszczęcia szczegółowego dochodzenia.
AirNav Ireland, więc operator odpowiadający za cywilne zarządzanie ruchem lotniczym w irlandzkiej przestrzeni powietrznej, potwierdził jedynie fakt odebrania meldunku od załogi przylatującej maszyny. Przedstawiciele agencji zaznaczyli, że reakcja na zagrożenie przebiegała ściśle według przyjętych norm bezpieczeństwa. Sporządzony został natomiast raport o potencjalnym zagrożeniu i niezwłocznie przekazany An Gharda Síochána.
Oficjalny komunikat AirNav Ireland pozostaje bardziej niż wstrzemięźliwy, a rzecznik operatora podkreślił, że ze względu na fakt, iż sprawą zajmują się obecnie organy ścigania oraz administracja państwowa, dalsze szczegóły nie będą ujawniane.
Tego rodzaju sprawozdania z incydentów naruszenia bezpieczeństwa lotniczego podlegają rygorom poufności przed ich ewentualnym udostępnieniem opinii publicznej, podkreśla AirNav Ireland.
Zwięzłe stanowisko przedstawił również Departament Obrony, zapowiadając jednocześnie wydanie oficjalnego oświadczenia. Tym samym departament odmówił podania dodatkowych informacji.
Opisywana obserwacja, o ile zostanie potwierdzona, wpisze się w szerszy kontekst geopolityczny oraz nadzwyczajny harmonogram wydarzeń państwowych. Irlandia przewodniczy obecnie prezydencji w Radzie Unii Europejskiej, co w naturalny sposób kieruje uwagę międzynarodową na jej potencjał obronny i zdolność do wykrywania współczesnych zagrożeń. Co też istotne, do incydentu doszło na zaledwie kilka dni przed zaplanowaną na najbliższy weekend wizytą prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa w Irlandii.
W obliczu przyjazdu amerykańskiego przywódcy w nadchodzącą sobotę i niedzielę, służby państwowe wdrożyły zakrojoną na szeroką skalę operację osłony strategicznej. W wyznaczonych rejonach ustalono rygorystyczne obostrzenia – od sobotniego południa do późnych godzin nocnych w niedzielę wprowadzony zostanie całkowity zakaz lotów w przestrzeni powietrznej dla nieuprawnionych maszyn.
Strefa zakazu lotów obejmie zarówno bezpośrednie otoczenie stołecznego portu lotniczego, jak i kompleks golfowy Trump International Golf Links w miejscowości Doonbeg.
Na lotnisku w Dublinie od kilku dni lądują ciężkie amerykańskie samoloty transportowe, które dostarczają specjalistyczne wyposażenie, pojazdy oraz zaplecze logistyczne niezbędne do zabezpieczenia wizyty.
Niepotwierdzona ponad wszelką wątpliwość obserwacja drona nad Morzem Irlandzkim, stanowi poważny sprawdzian dla systemu dowodzenia i wymiany informacji między agencjami cywilnymi oraz wojskowymi. Wyniki prowadzonego śledztwa pokażą, czy czarny obiekt dostrzeżony przez pilotów był pojedynczym zdarzeniem, czy też ewentualną próbą testowania procedur bezpieczeństwa Republiki Irlandii.
Bogdan Feręc
Źr. Independent
Fot. Public domian VIRIN: 251123-D-D0477-1031.JPG
