Dziura budżetowa w komunikacji publicznej. Wzrost opłat za przejazdy stał się nieunikniony – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Dziura budżetowa w komunikacji publicznej. Wzrost opłat za przejazdy stał się nieunikniony

Mieszkańców Irlandii czeka wyraźny wzrost opłat za przejazdy komunikacją miejską oraz pociągami. Krajowy Urząd Transportu (NTA) zapowiedział, że od stycznia 2027 roku ceny biletów dla dorosłych pasażerów wzrosną średnio o 15%.

Przedstawiciele instytucji odpowiedzialnych za siatkę połączeń przekonują przed parlamentarną Komisją Transportu Oireachtas, że korekta cenników nie jest wyrazem chęci generowania dodatkowych zysków, lecz bezwzględną koniecznością wynikającą z powiększającej się luki finansowej w systemie. Deficyt w finansowaniu usług transportu publicznego przekroczył już próg 800 milionów euro, a brak zdecydowanych kroków mógłby doprowadzić do zahamowania rozwoju połączeń lub wręcz ograniczenia obecnej oferty.

Rosnący popyt i kurczące się wpływy z biletów

Wprowadzane podwyżki dotkną niemal wszystkich grup pasażerów korzystających ze środków transportu zbiorowego. W Dublinie koszt przejazdu 90-minutowego opłacanego kartą Leap Card wzrośnie z 2,00 do 2,30 euro, natomiast opłata za bilety miejskie wzrośnie o 10%, osiągając poziom 1,65 euro. Zmiany dotkną także połączeń kolejowych i przejazdy pociągami międzymiastowymi w taryfie ekonomicznej podrożeją nawet o 20%, a ceny biletów ekspresowych wzrosną o 10%.

Zostanie także całkowicie wycofana opcja zakupu biletów powrotnych na trasach międzymiastowych.

Zastępca dyrektora generalnego NTA Hugh Creegan wyjaśnił parlamentarzystom, że powodem podjęcia tak rygorystycznych kroków jest strukturalna dysproporcja między dochodami z opłat a kosztami bieżącego utrzymania oraz rozbudowy infrastruktury. Paradoksalnie sytuacja ta występuje w momencie, gdy z usług przewoźników korzysta rekordowa liczba pasażerów. Wysokie zainteresowanie ze strony społeczeństwa potwierdza co prawda sukces inwestycji w zrównoważony transport, jednak w obecnym modelu finansowym sam wzrost liczby podróżnych nie wystarcza do pokrycia stałych wydatków operacyjnych.

W skali ostatniego dziesięciolecia udział przychodów ze sprzedaży biletów w pokrywaniu kosztów funkcjonowania systemu uległ gwałtownemu zmniejszeniu. Podczas gdy dziesięć lat temu opłaty wnoszone przez pasażerów pokrywały aż 69% wydatków operacyjnych, w minionym roku wskaźnik ten spadł do zaledwie 38%.

Wynik ten stawia Irlandię znacząco poniżej średniej europejskiej, gdzie wpływy z biletów finansują średnio 44% kosztów działania komunikacji zbiorowej. O ile w 2019 roku przychody z opłat sięgały 667 milionów euro, o tyle w roku 2025 spadły do 576 milionów euro. W tym samym czasie nakłady na utrzymanie i obsługę siatki połączeń wzrosły z 971 milionów euro do ponad 1,379 miliarda euro.

Skutki ulg i rosnącej inflacji

Na obecny stan rzeczy złożyło się kilka nakładających się na siebie czynników. Z jednej strony jest to ogólna presja inflacyjna oraz koszty rozszerzania oferty przewozowej, na co uwagę zwracał Jeremy Ryan, dyrektor ds. transportu publicznego w NTA. Z drugiej strony system odczuwa konsekwencje decyzji prospołecznych podejmowanych w latach minionych. Od 2018 roku w kraju nie wprowadzano żadnych podwyżek cen biletów w ruchu krajowym, a w międzyczasie wdrożono szereg programów obniżających koszty podróżowania dla wybranych grup.

Do najważniejszych inicjatyw należała ogólna, 20-procentowa obniżka cen biletów z 2022 roku, wprowadzenie 50-procentowej ulgi dla młodzieży i studentów, zwolnienie z opłat dzieci poniżej dziewiątego roku życia oraz sukcesywne rozszerzanie bezpłatnych przejazdów na kolejne grupy beneficjentów.

Wszystkie te działania doprowadziły do znacznego odciążenia portfeli mieszkańców, ale jednocześnie wygenerowały ogromną wyrwę w budżecie instytucji odpowiedzialnych za organizację transportu.

Kierownictwo NTA podkreśla, że budżet ukierunkowany na stabilizację usług musi uwzględniać stałe wsparcie dla tras, które nie przynoszą zysków handlowych, lecz pełnią kluczową rolę w ramach obowiązku świadczenia usług publicznych. Bez dodatkowych środków wygenerowanych z podwyżek oraz wsparcia z budżetu państwa niemożliwe byłoby sfinansowanie 140 nowych inicjatyw transportowych zaplanowanych na kolejny rok.

Tym samym połączenie większych wpływów z biletów oraz dotacji ze Skarbu Państwa ma zapewnić stabilny rozwój sieci i zapobiec pogarszaniu się jakości świadczonych usług.

Krytyka ze strony polityków i sceptycyzm społeczny

Planowane podwyżki nie spotkały się jednak z bezkrytycznym przyjęciem na scenie politycznej. W trakcie posiedzenia komisji parlamentarnej pojawiły się głosy podważające zasadność przerzucania ciężaru finansowego bezpośrednio na pasażerów. Lider ugrupowania Independent Ireland Michael Collins zarzucił urzędnikom brak należytej współpracy z prywatnymi operatorami transportowymi oraz niewykorzystanie potencjału do generowania oszczędności wewnątrz samej struktury NTA.

Wskazywał, że instytucja powinna w pierwszej kolejności szukać rezerw budżetowych we własnej działalności, zamiast sięgać do kieszeni klientów.

Sceptycyzm wobec zaprezentowanych wyliczeń wyraziła również posłanka Fine Gael Grace Boland podważając przejrzystość podejmowanych decyzji oraz to, czy przedstawione wskaźniki w pełni uzasadniają tak drastyczną korektę taryf. Przedstawiciele NTA zapewniają jednak, że reakcje pasażerów oraz wpływ nowych cen na wielkość ruchu będą wnikliwie monitorowane. Urząd stoi na stanowisku, że przy obecnym poziomie wydatków i skali realizowanych połączeń, podniesienie cen biletów pozostaje jedynym racjonalnym krokiem umożliwiającym zachowanie płynności finansowej całego systemu transportowego.

*

Zdaniem laika w sprawach transportowych, problemów przewoźników jest kilka. Pierwszym i najważniejszym, z czym akurat mogę się zgodzić, to niska przepustowość linii autobusowych. Jeżeli transport publiczny, głównie autobusy, nie będą miały wydzielonych pasów, niemożliwe będzie racjonale zarządzanie taborem. To z kolei prowadzi do wniosku, iż koszty obsługi tras faktycznie rosną, bo to i więcej zużytego w korkach paliwa, ale też mniejsza ogólna ilość przejazdów. Z tym wiąże się natomiast niższa ilość pasażerów, czyli zmniejszone wpływy z biletów.

Do polityków – nie trzeba było wywoływać pandemii i wojen, a wówczas paliwa byłyby tańsze.

A na koniec. Zielony transportowy Ład właśnie poszedł się… (wstaw odpowiednie słowo).

Bogdan Feręc

Źr. RTE

Photo by NIR HIMI on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
ZNAJDŹ NAS:
Powszedniejące ryzy
Pół Irlandii zamar
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.