Dorota Kania o Czarzastym: FOZZ, postkomuna i „niejasne kontakty”
Dorota Kania: uderzenie USA w Czarzastego to dla Tuska ryzyko rozpadu koalicji. W rozmowie wróciły wątki FOZZ, spółek z lat 90. i kierunku polityki wobec USA.
Włodzimierz Czarzasty znalazł się w centrum ostrej dyskusji po wpisie Toma Rose’a na platformie X. Amerykański dyplomata miał poinformować, że administracja USA „zrywa kontakty dyplomatyczne” z marszałkiem Sejmu w reakcji na jego wypowiedzi na temat Donalda Trumpa. Dorota Kania oceniła to jako sygnał „nowej jakości”, a jednocześnie — jej zdaniem — ruch, który powinien stać się standardem wobec polityków obciążonych niejasną przeszłością.
„To jest oczywiście nowość, ale bardzo dobra nowość, bo to powinno być standardem”
– mówiła, dodając, że w jej ocenie osoba „podejrzewana o kontakty z Moskwą” nie powinna zajmować stanowiska marszałka Sejmu.
„Niejasna przeszłość” i wątki FOZZ
W rozmowie Kania szeroko wracała do wątków z lat 90., przywołując m.in. sprawę FOZZ oraz – jak mówiła – powiązania personalne i biznesowe, które jej zdaniem tworzą sieć dawnych kontaktów środowisk postkomunistycznych.
„Spółka Transakcja (…) i FOZZ (…) a w Radzie Nadzorczej Transakcji: Marek Siwiec (…) Więc koło się zamyka”
– wskazywała.
Publicystka sugerowała też, że służby powinny były wcześniej interesować się Czarzastym, a brak działań tłumaczyła polityczną kalkulacją.
„Służby powinny się już dawno zająć panem Czarzastym. Dlaczego tego nie zrobiły? Trudno mi powiedzieć”
– podkreślała.
Odpowiedzialność Tuska i „koszt koalicyjny”
Kolejną część rozmowy Kania poświęciła konsekwencjom dla rządu i samej koalicji. W jej ocenie ewentualne uderzenie w marszałka Sejmu miałoby oznaczać kryzys polityczny, na który premier nie chce sobie pozwolić.
„Gdyby Donald Tusk chciał trzymać się standardów (…) to by się skończyło potwornym uderzeniem w koalicję”
– mówiła.
„Postkomuna trzyma się razem”
Kania opisywała to, co nazywała trwałością układów personalno-biznesowych, sugerując, że dawne środowiska PRL – w jej ocenie – funkcjonują do dziś w sferze instytucjonalnej i gospodarczej.
„Wystarczy przejrzeć rejestr spółek (…) Oni trzymają się razem”
– przekonywała.
Moskwa, Berlin i kierunek polityki zagranicznej
W końcowej części rozmowy Kania wiązała sprawę Czarzastego z szerszym sporem o strategiczny kurs Polski. Jej zdaniem działania lewicy i rządu prowadzą do osłabiania relacji ze Stanami Zjednoczonymi na rzecz silniejszego zakotwiczenia w Berlinie i Brukseli.
„To jest świadome działanie, żeby zerwać sojusze ze Stanami Zjednoczonymi”
– oceniła.
Kania zasugerowała również, że konsekwencją obecnej sytuacji może być długotrwały problem w relacjach z USA, a samego Czarzastego nazwała politycznie obciążeniem.
„Marszałek Sejmu jest w tej chwili — można powiedzieć — persona non grata dla Amerykanów”
– stwierdziła.
Na zakończenie rozmowy Dorota Kania zapowiedziała publikację kolejnych materiałów dotyczących tej sprawy na swojej stronie internetowej.
/ad
Radio Wnet
Fot. Sejm RP
