Czy wreszcie doczekamy się prawdziwego systemu ostrzegania? – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Czy wreszcie doczekamy się prawdziwego systemu ostrzegania?

W Irlandii od lat powtarza się ten sam scenariusz. Meteorolodzy wydają ostrzeżenia o ulewach, władze lokalne apelują o ostrożność, a mieszkańcy terenów nadrzecznych modlą się, by tym razem woda zatrzymała się kilka centymetrów niżej. Potem przychodzi noc, rzeka wychodzi z brzegów, samochody dryfują ulicami, a ludzie wynoszą z domów resztki swojego życia do przemoczonych kontenerów.

Tak było również w Enniscorthy w hrabstwie Wexford po burzy Chandra, ale irlandzki analityk danych Gavyn Pedley jest zdania, że tej katastrofy nie trzeba było jedynie „obserwować”, a można ją było przewidzieć. Gavyn Pedley nie jest urzędnikiem państwowym ani szefem wielkiej firmy technologicznej, to konsultant specjalizujący się w analizie prawdopodobieństwa i danych, który przez dwie dekady pracował nad rozwiązaniami technologicznymi w Irlandii, Danii i Hiszpanii. Po dramatycznej powodzi w Enniscorthy postanowił stworzyć własny system przewidywania zagrożeń powodziowych. Efekt? Bezpłatna platforma i aplikacja Flood Predictor, która, według jej twórcy, potrafi przewidywać ryzyko powodzi z dokładnością do około dziesięciu metrów.

Brzmi jak coś, nad czym państwowe instytucje pracują latami i właśnie tu pojawia się najbardziej niewygodny element tej historii.

Wysocy urzędnicy irlandzkiego Urzędu Robót Publicznych mieli niedawno poinformować jedną z komisji Oireachtas, że stworzenie krajowego systemu lokalnego ostrzegania przeciwpowodziowego może zająć jeszcze… dziesięć lat. Pedley swój model zbudował w dwa miesiące, więc to już samo w sobie jest politycznym oskarżeniem. Najbardziej uderzające w całej historii nie jest nawet samo powstanie systemu, a to, że wszystkie potrzebne dane już istniały.

Irlandia dysponuje gigantyczną siecią monitoringu środowiskowego. Met Éireann posiada dziesiątki profesjonalnych stacji synoptycznych, setki dodatkowych punktów pogodowych, radary, boje oceaniczne i dane satelitarne. Teagasc monitoruje wilgotność gleby w czasie rzeczywistym. OPW i inne agencje państwowe prowadzą ponad tysiąc punktów pomiaru poziomu i przepływu wód. Przez lata te dane funkcjonowały jednak niczym osobne królestwa, czyli zamknięte w urzędowych silosach, rozproszone między instytucjami, trudne do połączenia w jeden działający organizm.

Pedley zrobił coś, co państwo powinno było zrobić dawno temu, więc połączył wszystko w jedną całość. Do tego dodał dane programu Copernicus, mapy pokazujące topografię Irlandii, a nawet informacje satelitarne NASA. Następnie wykorzystał sztuczną inteligencję, uczenie maszynowe i modele probabilistyczne. To właśnie tutaj pojawia się najważniejszy wniosek, że problemem nigdy nie był brak danych. Problemem był brak decyzji, odwagi i odpowiedzialności.

Pedley mówi o powodziach inaczej niż urzędnicy czy politycy, bo on nie operuje wyłącznie liczbami strat i wysokością stanów alarmowych. Zapamiętał człowieka wyrzucającego dziecięcą kołdrę po zalaniu domu. To właśnie takie obrazy najlepiej pokazują, czym naprawdę są współczesne katastrofy klimatyczne. Powódź nie kończy się, gdy woda opada. Zostawia po sobie zmęczoną psychikę, poczucie utraty bezpieczeństwa i świadomość, że przy kolejnym sztormie wszystko może wydarzyć się ponownie.

Dlatego sześciogodzinne ostrzeżenie może mieć ogromne znaczenie. To różnica między uratowaniem samochodu a jego utratą. Między przeniesieniem dokumentów na piętro a wyrzucaniem rodzinnych zdjęć do kontenera. Czasem między ewakuacją a tragedią.

Najważniejsze pytanie brzmi oczywiście: czy model Pedleya jest wiarygodny? Twórca projektu twierdzi, że jego system osiąga wynik Briera na poziomie 0,0009, co według niego przekłada się na około 85% skuteczności prognozowania. To bardzo ambitna deklaracja i warto tu zachować rozsądną ostrożność. Technologia wymaga jeszcze szerokiej niezależnej weryfikacji i testów w różnych warunkach pogodowych. Modele predykcyjne bywają niezwykle skuteczne, ale równie łatwo mogą zawodzić podczas ekstremalnych, nietypowych zjawisk atmosferycznych. Jednocześnie trudno zignorować fakt, że nawet jeśli system Pedleya nie jest jeszcze perfekcyjny, pokazuje on coś znacznie ważniejszego, że technicznie da się stworzyć nowoczesny system ostrzegania szybciej, niż twierdzi państwo i to właśnie może okazać się najbardziej kompromitujące dla irlandzkiej administracji.

Irlandia wchodzi w epokę coraz gwałtowniejszych zjawisk pogodowych, przynajmniej tak twierdzą spece od pogody. Intensywne opady, sztormy i lokalne powodzie będą pojawiać się częściej. Państwo nie może zaś odpowiadać na tę rzeczywistość tempem administracyjnego lodowca, bo jeżeli niezależny specjalista potrafił w ciągu kilku tygodni stworzyć działający model oparty na publicznych danych, to trudno zaakceptować narrację, że narodowy system ostrzegania wymaga dekady przygotowań.

Być może największą wartością projektu Flood Predictor nie jest sama aplikacja. Być może najważniejsze jest to, że obnażyła ona coś bardzo irlandzkiego, iż kraj posiada dane, specjalistów i technologię, ale zbyt często brakuje instytucjonalnej determinacji, żeby działać zanim nadejdzie kolejna katastrofa.

Bogdan Feręc

Źr. RTE

Photo by Phillip Flores on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE – chronione są prawem autorskim.
ZNAJDŹ NAS:
Dublin już nawet ni
Waterford wraca na l
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.