Cena wywoławcza to tylko początek. Wojny licytacyjne windują ceny domów do granic możliwości
Wojny licytacyjne stają się jednym z kluczowych czynników napędzających wzrost cen nieruchomości w Dublinie i innych częściach kraju, co potwierdzają badania. Jak wynika z nowego raportu ESRI, w niektórych przypadkach finalne ceny domów przekraczają pierwotne ceny wywoławcze nawet o 100 000 euro.
Badanie przeprowadzone przez organizację obejmowało eksperymentalny przetarg, w którym uczestnicy składali oferty zarówno w trybie jawnym, jak i zamkniętym. Wyniki pokazały, że osoby biorące udział w otwartych przetargach były znacznie bardziej skłonne zapłacić więcej, niż pierwotnie planowały, a także więcej niż wynosiła początkowa wartość nieruchomości.
Autorka raportu dr Deirdre Robertson zwróciła uwagę, że wielu kupujących funkcjonuje w systemie, którego w pełni nie rozumie, co prowadzi do rosnącego stresu podczas procesu zakupu nieruchomości.
Według reportera News Talk Barry’ego Whyte’a agenci nieruchomości w niektórych przypadkach celowo zaniżają ceny wywoławcze, aby wywołać wojny licytacyjne. W swoich materiałach dotyczących kryzysu mieszkaniowego wskazywał na sytuacje, w których dom wyceniany przez sprzedających na około 400 000 euro wystawiany był na rynek za około 325 000 euro właśnie po to, by zwiększyć zainteresowanie i pobudzić konkurencję między kupującymi.
Whyte przywołał także własne doświadczenia z procesu zakupu domu. Opisywał przypadek nieruchomości w Drimnagh, gdzie cena ofertowa bardzo szybko wzrosła z 350 000 euro do ostatecznej ceny sprzedaży na poziomie 525 000 euro. Jak zauważył, zdarzało się również, że nieruchomości po krótkim czasie wracały na rynek, co mogło sugerować, że ostateczni nabywcy nie byli w stanie udźwignąć finansowo wylicytowanej nieruchomości.
Zdaniem Whyte’a licytacje online dodatkowo wzmacniają to zjawisko, ponieważ są łatwo dostępne i mogą skłaniać kupujących do składania kolejnych ofert pod wpływem emocji.
Skala wzrostu cen zależy też od lokalizacji i Finglas wzrost cen w wyniku wojen licytacyjnych wynosił zazwyczaj od 30 000 do 40 000 euro. W Dublinie 8 ceny potrafiły przekraczać oczekiwania o 70 000–90 000 euro, a w niektórych przypadkach znacznie więcej. W Crumlin odnotowano sytuacje, w których ceny końcowe były wyższe od ceny wywoławczej o ponad 100 000 euro. W innych częściach Irlandii wzrosty cen z wywoławczych do ostatecznych nie były aż tak spektakularne, ale sięgały niekiedy w dużych miastach nawet 60 000 euro.
Raport ESRI wskazuje, że wojny licytacyjne są jednym z elementów szerszego zjawiska utrzymującego presję wzrostową na rynku nieruchomości, który pozostaje jednym z najbardziej napiętych segmentów irlandzkiej gospodarki.
Bogdan Feręc
Źr. News Talk
Photo by Khrystyna Miskevych on Unsplash
