Biurokracja pożera miliardy. Gdzie naprawdę odpływają pieniądze z irlandzkiej ochrony zdrowia?
Dyskusja wokół efektywności irlandzkiego sektora publicznego wreszcie dotknęła sedna problemu, z którym pacjenci zmagają się od lat. Minister wydatków publicznych Jack Chambers podczas czwartkowego wystąpienia bez ogródek skrytykował dotychczasową politykę kadrową i finansową w ochronie zdrowia.
Opublikowany właśnie raport wyraźnie wskazuje na rosnącą dysproporcję i pomimo wpompowania w system dodatkowych 10 miliardów euro na przestrzeni ostatnich lat, wzrost wydatków oraz masowe zatrudnianie nie przełożyły się na poprawę dostępności usług dla oczekujących na pomoc lekarską. Zamiast realnych efektów medycznych, Irlandia wyhodowała rozbudowany aparat biurokratyczny.
Analiza rządowego dokumentu ujawnia mechanizmy, które paraliżują sprawność publicznych szpitali i przychodni. W ostatnich latach wskaźniki przyrostu etatów na stanowiskach kierowniczych oraz administracyjnych okazują się wyższe, niż w przypadku personelu medycznego tzw. pierwszej linii. Podczas gdy szpitale cierpią na chroniczny brak lekarzy i pielęgniarek, urzędnicze gabinety pęcznieją. Minister Chambers jasno ocenił tę sytuację jako niemożliwą do zaakceptowania w perspektywie średnioterminowej, podkreślając konieczność radykalnej zmiany kierunku, Minister dodał, że zaistniała potrzeba odchodzenia od bezrefleksyjnego naboru „wszędzie i dla każdego” na rzecz wspierania kadr bezpośrednio opiekujących się pacjentem.
Statystyki dotyczące ostatnich sześciu lat bezlitośnie punktują brak racjonalnego zarządzania. Liczba pracowników kontraktowych zatrudnianych przez zewnętrzne agencje podskoczyła w tym okresie aż o 150 procent. W tym samym czasie zatrudnienie lekarzy wzrosło zaledwie o 62 procent, a pielęgniarek tylko o 36 procent. Taki rozdźwięk pokazuje jednoznacznie, że system uzależnił się od kosztownych rozwiązań tymczasowych i nadmiernej rozbudowy struktur pomocniczych, tracąc z oczu podstawowy cel, jakim jest sprawna obsługa chorego.
Zaprezentowany raport stanowi preludium do nadchodzących decyzji budżetowych, które zostaną przedstawione w Dáil już 6 października. Rząd staje przed koniecznością dokonania wyborów i reorganizacji sposobu wydatkowania publicznych środków. Deklaracje ministra o konieczności poprawy produktywności oraz uszczelnienia wydatków dają natomiast nadzieję – na powstrzymanie marnotrawstwa publicznych pieniędzy. Bez głębokiej reformy służby zdrowia i zatrzymania rozbudowującej się biurokracji, kolejne miliardy euro pakowane w ochronę zdrowia po prostu przepadną w urzędniczym gąszczu, nie przynosząc żadnej ulgi pacjentom czekającym w nieskończonych kolejkach.
Bogdan Feręc
Źr. Breaking News
Photo by Online Marketing on Unsplash
