„Zełenski poczuł się silniejszy”. Co stoi za ostatnimi decyzjami Kijowa?
Kijów coraz wyraźniej sygnalizuje, że swoją przyszłość wiąże przede wszystkim z Berlinem, a nie z Warszawą – ocenia Agaton Koziński. Zdaniem publicysty Polska nie wykorzystała wyjątkowej pozycji, jaką zyskała po wybuchu wojny, ograniczając się głównie do pomocy wojskowej i politycznej. Kijów, Ukraina | fot. Paweł Bobołowicz W tym artykule: Berlin ważniejszy od Warszawy Polska została bez narzędzi wpływu Soft power
