Atak na domy pracowników Ryanair odsłania niebezpieczne oblicze bezmyślnej agresji
Wczesnym rankiem we wtorek, 23 czerwca dzielnica Fosterstown Place w Swords pod Dublinem stała się areną dramatycznych wydarzeń, które bezdyskusyjnie przekroczyły granice zwykłego wandalizmu, ocierając się o próbę zbiorowego morderstwa. Nieznani sprawcy dokonali skoordynowanego ataku na siedem nieruchomości zamieszkiwanych przez młodych pracowników linii lotniczych Ryanair.
Scenariusz tego przestępstwa przeraża swoją prostotą i bezwzględnością, ponieważ polegał na celowym podpaleniu koszy na śmieci i umieszczeniu ich bezpośrednio przed drzwiami wejściowymi do budynków, w których w tym czasie spali ludzie.
Jedynie dzięki błyskawicznej i profesjonalnej interwencji dublińskiej Straży Pożarnej oraz funkcjonariuszy policji An Gharda Síochána, ten perfidny akt agresji nie zakończył się ogólnonarodową tragedią i śmiercią niewinnych osób. Szkody materialne na szczęście ograniczyły się do osmalonych drzwi, a żaden z lokatorów nie odniósł obrażeń fizycznych, jednak psychiczne żniwo tego bezsensownego ataku pozostaje ogromne, pozostawiając w mieszkańcach głębokie poczucie zagrożenia.
Oficjalny komunikat ze strony linii lotniczych Ryanair nie pozostawia złudzeń co do powagi sytuacji, a rzecznik przewoźnika w niezwykle ostrych, lecz w pełni uzasadnionych słowach potępił sprawców tego czynu. Przedstawiciele firmy wprost nazywają incydent ewidentnym atakiem przestępczym skierowanym przeciwko osobom, które swoją codzienną, ciężką pracą budują dobrobyt regionu.
W oficjalnym oświadczeniu podkreślono, że bezgraniczną głupotę i bezwzględność napastników niezwykle trudno pojąć, zwłaszcza w kontekście tego, kim są ofiary tego napadu. Zaatakowane nieruchomości są bowiem miejscem odpoczynku dla młodych Irlandczyków oraz obywateli innych państw Unii Europejskiej, którzy znaleźli zatrudnienie w Ryanair w Swords. To ludzie, którzy legalnie mieszkają, pracują i sumiennie odprowadzają podatki w Irlandii, stanowiąc integralną część tamtejszej społeczności.
Wypowiedź rzecznika linii lotniczych odsłania także głębokie oburzenie i konsternację opinii publicznej wobec motywów, jakimi mogli kierować się sprawcy, których wprost określono mianem „idiotów”. Trudno bowiem racjonalnie wytłumaczyć, jaki cel chcieli osiągnąć ludzie decydujący się na podłożenie ognia pod domy mieszkalne, ryzykując tym samym życie dziesiątek osób. Ryanair przypomina, że jest jednym z największych i najważniejszych pracodawców w całym regionie Swords, oferując stabilizację życiową i rozwój zawodowy młodemu pokoleniu. Atak na strukturę mieszkalną tej firmy jest więc nie tylko uderzeniem w konkretne jednostki, ale również zamachem na spokój społeczny i gospodarczy filar okolicy.
Choć infrastruktura nie ucierpiała w sposób katastrofalny, to wywołany wstrząs emocjonalny wśród personelu pokładowego i technicznego jest całkowicie zrozumiały i wymaga podjęcia zdecydowanych kroków prawnych.
Obecnie sprawą z najwyższym priorytetem zajmuje się irlandzka policja, co potwierdził również rzecznik prasowy Gardy. Służby ratunkowe, które pojawiły się na miejscu wczesnym rankiem, zabezpieczyły teren i natychmiast rozpoczęły drobiazgowe śledztwo mające na celu ustalenie tożsamości oraz motywacji podpalaczy. Policja prowadzi intensywne czynności wyjaśniające wokół serii incydentów w hrabstwie Dublin, traktując je jako celowe i zorganizowane akty przestępcze o wysokim stopniu szkodliwości społecznej.
Kierownictwo Ryanair zadeklarowało pełną i bezwarunkową współpracę z organami ścigania, udostępniając wszelkie niezbędne informacje mogące pomóc w schwytaniu sprawców.
Bogdan Feręc
Źr. Independent
Photo by Fliesentisch Fotograf on Unsplash
