Szlachetne intencje i brudny kapitał. Czy sektor charytatywny stał się bezpieczną przystanią dla prania pieniędzy?
Sektor organizacji pożytku publicznego od zarania opiera się na jednym, najtrudniejszym do wyceny zasobie – bezwzględnym zaufaniu społecznym. Kiedy obywatel przekazuje darowiznę, oddaje niepotrzebne mienie czy wspiera zbiórkę, zakłada z góry, że jego gest służy wsparciu potrzebujących.
Tymczasem coraz częstsze śledztwa prowadzone przez służby skarbowe i policyjne ujawniają mroczną stronę tej branży, bo mechanizmy charytatywne bywają wykorzystywane jako wyrafinowana przykrywka do legalizacji środków pochodzących z przestępstw oraz bezprawnego transferu majątku do prywatnych kieszeni. Sytuacja ta stawia pod znakiem zapytania nie tylko skuteczność państwowych organów nadzorczych, ale i strukturę całego systemu kontroli.
Jaskrawym przykładem tego procederu stało się wielowątkowe śledztwo prowadzone przez wyspecjalizowane jednostki dochodzeniowe Gardy. Detektywi przeprowadzili niedawno serię skoordynowanych rewizji w stołecznej siedzibie oraz w placówkach ogólnokrajowej organizacji charytatywnej, działającej na terenie Dublina oraz we wschodnich i południowo-wschodnich hrabstwach. Podmiot, którego oficjalną domeną był recykling odzieży oraz zbiórka dóbr materialnych, znalazł się pod mocnym zarzutem sprzeniewierzenia środków społecznych.
Zamiast trafiać do potrzebujących, dochody z darowizn finansowały luksusowy styl życia osób powiązanych z władzami fundacji.
W trakcie policyjnej akcji zabezpieczono m.in. dwa luksusowe pojazdy marki BMW X5 o wartości około 250 tysięcy euro, a także zegarki marki Rolex, markową biżuterię i galanterię domów mody takich jak Louis Vuitton, których łączną wartość oszacowano na kolejne 40 tysięcy euro.

Sprawa ta wywołała jednak nie tylko oburzenie rozmiarem wykrytego procederu, ale również falę krytyki pod adresem samego Regulatora Organizacji Charytatywnych (Charities Regulator). Mimo że to właśnie państwowy regulator przekazał policji pierwotne zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, a śledztwo trwa już od dłuższego czasu, podmiot podejrzewany o pranie pieniędzy wciąż figuruje w oficjalnym, państwowym rejestrze organizacji charytatywnych. Pytany o powody tej sytuacji rzecznik organu regulacyjnego uchylił się od jednoznacznej odpowiedzi, zasłaniając trwającymi procedurami i rozmowami z powiernikami organizacji. Fakt, że instytucja objęta szeroko zakrojonym śledztwem kryminalnym nadal posiada oficjalną autoryzację i zachowuje status publiczny, odsłania głęboką bezradność i bierność procedur administracyjnych.
Zgodnie z ustawowymi ramami prawnymi, rola regulatora sprowadza się do promowania egzekwowania prawa oraz weryfikacji wymogów formalnych przy rejestracji. Ustawa jednoznacznie wskazuje, że statusu organizacji charytatywnej nie mogą uzyskać partie polityczne, związki zawodowe czy kluby sportowe, a sam podmiot musi działać wyłączność na rzecz wyższych celów społecznych, nie generując prywatnych korzyści majątkowych.
W praktyce jednak mechanizmy oparte na obrocie gotówkowym i darowiznach rzeczowych – takie jak sklepy z odzieżą używaną, stanowią wręcz idealne środowisko do wprowadzania nielegalnego kapitału do oficjalnego obiegu finansowego. Łatwość fakturowania, trudność w precyzyjnym oszacowaniu realnej wartości zebranego towaru oraz wysokie prognozy rotacji gotówki sprawiają, że przestępcy bez trudu kamuflują swoje operacje pod płaszczykiem działalności pożytku publicznego.
Trwające śledztwo to sygnał ostrzegawczy dla całego sektora pozarządowego. System, w którym państwowy nadzór potrafi jedynie prowadzić przewlekłe dialogi administracyjne w momencie, gdy policja zabezpiecza majątek pochodzący z przestępstwa, wymaga natychmiastowych uszczelnień prawnych. Jeśli organy regulacyjne nie otrzymają narzędzi do natychmiastowego, tymczasowego zawieszania statusu charytatywnego w sytuacjach uzasadnionego podejrzeń, kryzys zaufania dotknie nie tylko podmioty patologiczne, ale uderzy rykoszetem we wszystkie uczciwe fundacje i stowarzyszenia.
Bogdan Feręc
Źr. Garda/RTE
Fot. Garda

