„Prawo do naprawy” wchodzi w życie. Unia chce, by zepsuty sprzęt częściej trafiał do serwisu, a nie na śmietnik – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

„Prawo do naprawy” wchodzi w życie. Unia chce, by zepsuty sprzęt częściej trafiał do serwisu, a nie na śmietnik

W Unii Europejskiej zaczęły obowiązywać dziś nowe przepisy mające zmienić sposób, w jaki konsumenci postępują z uszkodzonym sprzętem. Zamiast automatycznej wymiany wadliwego urządzenia na nowe, europejskie regulacje skłaniać mają do jego naprawy i dalszego użytkowania. Zmiana obejmuje między innymi sprzęt gospodarstwa domowego oraz elektronikę, w tym pralki, odkurzacze, telefony komórkowe i tablety.

Za zmianą stoi nie tylko argument dotyczący praw konsumenta, ale również bardzo konkretny problem środowiskowy, którym wpierano się podczas tworzenia nowych regulacji. Według danych przywoływanych przy wprowadzaniu nowych przepisów, przedwczesne wyrzucanie dóbr konsumpcyjnych odpowiada w Unii Europejskiej za powstawanie około 35 mln ton odpadów rocznie. Bruksela chce ograniczyć tę skalę poprzez wydłużenie życia produktów, co akurat można uznać za krok w dobrym kierunku.

Konsument ma mieć większy wybór

Jednym z najważniejszych elementów nowych przepisów jest wzmocnienie prawa konsumenta do naprawy produktu. Jeżeli urządzenie jest technicznie możliwe do naprawienia zgodnie z unijnymi normami, konsument może domagać się jego naprawy przez producenta lub autoryzowany serwis. Naprawa powinna zostać wykonana bezpłatnie albo za rozsądną cenę, a także w rozsądnym terminie. Intencja jest jasna, więc naprawa ma być rzeczywistą alternatywą dla zakupu kolejnego urządzenia, a nie rozwiązaniem tak kosztownym lub czasochłonnym, że konsument z góry z niego zrezygnuje.

Przepisy mają szczególne znaczenie w sytuacji, gdy urządzenie ulegnie awarii tuż po zakończeniu okresu gwarancji sprzedawcy. Dotychczas w wielu przypadkach konsument stawał przed prostym wyborem i albo płacił za naprawę z własnej kieszeni albo kupował nowe urządzenie. Regulacje, które weszły w życie, mają przesunąć punkt ciężkości w stronę tego pierwszego rozwiązania.

Nie oznacza to jednak, że każde uszkodzone urządzenie będzie musiało zostać naprawione w każdych okolicznościach. Kluczowe pozostaje to, czy dany produkt jest technicznie możliwy do naprawy w świetle obowiązujących przepisów.

Producent będzie musiał ułatwić naprawę

Nowe przepisy nakładają również określone obowiązki na producentów. Mają oni zapewnić konsumentom łatwiejszy dostęp do informacji dotyczących usług naprawczych oraz części zamiennych. To istotna zmiana, ponieważ sam fakt istnienia możliwości technicznej naprawy nie wystarcza. Jeżeli konsument nie wie, gdzie oddać urządzenie, nie może znaleźć części zamiennych albo koszt ich zakupu jest nieproporcjonalnie wysoki, naprawa staje się rozwiązaniem jedynie teoretycznym. Unijne przepisy próbują zatem ingerować także w ten etap. Części zamienne mają być dostępne za cenę, która nie jest zbliżona do kosztu zakupu nowego urządzenia, a informacje o możliwościach naprawy powinny być łatwiej dostępne.

W praktyce może to oznaczać większą presję na producentów, aby projektowali urządzenia w sposób umożliwiający ich późniejszą naprawę. Przez lata europejski rynek przyzwyczaił konsumentów do modelu, w którym sprzęt stosunkowo szybko trafiał do wymiany. Teraz Unia próbuje odwrócić tę logikę.

Irlandia tworzy własny system

Nowe rozwiązania będą miały swoje przełożenie również na irlandzki rynek. Krajowy rejestr napraw RepairMyStuff.ie ma być dalej rozwijany i pełnić funkcję krajowej platformy napraw. Założenie jest praktyczne i konsument powinien móc łatwiej znaleźć przedsiębiorstwo, które będzie w stanie naprawić uszkodzony sprzęt. Tego rodzaju rozwiązanie może mieć znaczenie nie tylko dla właścicieli urządzeń, ale również dla małych i średnich firm działających w branży serwisowej.

Irlandzki rząd przedstawia nowe przepisy właśnie jako próbę pogodzenia kilku interesów. „Dzięki tym przepisom konsumenci będą mogli łatwiej dokonać wyboru między naprawą a wymianą, a także powstaną nowe możliwości dla irlandzkich przedsiębiorstw działających w sektorze napraw i renowacji” – powiedział minister przedsiębiorczości, turystyki i zatrudnienia Peter Burke. Minister podkreślił jednocześnie, że podczas wdrażania dyrektywy rząd starał się znaleźć równowagę pomiędzy ochroną konsumentów, wspieraniem bardziej zrównoważonej działalności gospodarczej a ograniczeniem zbędnych obciążeń regulacyjnych dla przedsiębiorstw.

To ostatnie zastrzeżenie jest szczególnie istotne. Każdy nowy obowiązek nakładany na producentów i przedsiębiorców oznacza bowiem nie tylko potencjalne korzyści dla konsumentów, ale również nowe koszty organizacyjne i administracyjne.

Mniej odpadów, dłuższe życie produktów

Komisja Europejska argumentuje, że „prawo do naprawy” ma przynieść korzyści nie tylko środowisku, lecz również europejskiej gospodarce. Według Komisji nowe przepisy mogą wygenerować w Unii około 4,8 mld euro wzrostu i inwestycji. Mechanizm jest stosunkowo prosty. Jeżeli zamiast wyrzucić pralkę, odkurzacz czy inne urządzenie, konsument zdecyduje się na jego naprawę, produkt pozostaje w użyciu. Jednocześnie pieniądze trafiają do przedsiębiorstwa świadczącego usługę, a nie wyłącznie do producenta nowego urządzenia.

Może to stworzyć dodatkowy rynek dla warsztatów, serwisów i przedsiębiorstw zajmujących się renowacją sprzętu. Dla Irlandii, gdzie dużą rolę odgrywają małe i średnie przedsiębiorstwa, może to być jeden z praktycznych skutków nowych regulacji. Drugą stroną medalu jest ograniczenie ilości odpadów. Im dłużej użytkowane jest urządzenie, tym później staje się odpadem. W przypadku elektroniki ma to szczególne znaczenie ze względu na wykorzystywane w niej materiały i surowce.

Minister klimatu, energii i środowiska Darragh O’Brien podkreślił, że nowe regulacje mają znaczenie dla realizacji celów klimatycznych. „Te nowe przepisy odgrywają ważną rolę w realizacji naszych celów klimatycznych, ponieważ zmieniają sposób, w jaki produkujemy, konsumujemy i cenimy materiały” – powiedział.

Koniec kultury „wyrzuć i kup nowe”?

Najciekawsze w nowych zapisach jest to, że Unia Europejska próbuje zmienić nie tylko konkretne obowiązki przedsiębiorców, ale również model konsumpcji dóbr. Przez dziesięciolecia europejska gospodarka rozwijała się między innymi dzięki temu, że konsumenci kupowali nowe produkty. Stary sprzęt przestawał działać, jego naprawa była nieopłacalna, brakowało części albo producent przestawał je dostarczać. W efekcie zakup nowego urządzenia stawał się rozwiązaniem prostszym i często tańszym. „Prawo do naprawy” ma ten mechanizm częściowo odwrócić. Zamiast pytać wyłącznie, ile kosztuje nowe urządzenie, konsument ma częściej mieć możliwość sprawdzenia, ile kosztowałaby naprawa starego.

To pozornie niewielka zmiana, ale jej konsekwencje mogą być znacznie szersze. Jeżeli naprawa rzeczywiście stanie się łatwiejsza, dostępniejsze będą części zamienne, a konsumenci otrzymają informacje o serwisach, może powstać silniejszy rynek usług napraw. Jednocześnie skuteczność nowych regulacji będzie zależała od praktyki. Sam obowiązek naprawy nie sprawi automatycznie, że każda naprawa będzie ekonomicznie opłacalna. Wiele będzie zależało od cen części, robocizny, dostępności serwisów oraz konstrukcji konkretnych urządzeń.

Konsument zyska, ale rachunek wystawi rynek

Nowe unijne prawo niewątpliwie wzmacnia pozycję konsumenta. Daje mu dodatkowe narzędzia i zmusza producentów do większego zaangażowania w utrzymanie produktów w użytkowaniu. Nie należy jednak zakładać, że wszystkie koszty znikną. Producent, który musi utrzymywać dostępność części zamiennych, organizować system napraw i zapewniać informacje dotyczące serwisowania, ponosi określone wydatki. Część kosztów może ostatecznie znaleźć odzwierciedlenie w samych cenach produktów. Dlatego prawdziwym testem nowych regulacji będzie nie ich wejście w życie, lecz to, czy naprawa faktycznie stanie się dla przeciętnego konsumenta atrakcyjniejsza od wymiany urządzenia na nowe.

Jeżeli tak się stanie, „prawo do naprawy” może okazać się jedną z bardziej praktycznych zmian europejskiej polityki środowiskowej. Jeżeli natomiast procedury okażą się zbyt skomplikowane, a ceny napraw nadal będą przewyższały ekonomiczną wartość starych urządzeń, czego nie można wykluczyć, przepisy pozostaną przede wszystkim kolejnym martwym obowiązkiem regulacyjnym.

Jedno jest jednak pewne, więc Bruksela coraz wyraźniej odchodzi od modelu gospodarki, w którym życie produktu kończy się wraz z pierwszą poważniejszą awarią. Pralka ma prać dłużej, telefon ma działać dłużej, a odkurzacz, jeśli można go naprawić, nie powinien automatycznie trafiać na wysypisko. To z kolei próba przywrócenia starej, dość rozsądnej zasady w nowoczesnej gospodarce: nie wszystko, co się zepsuło, trzeba od razu wyrzucać. Czasem wystarczy to naprawić.

*

Jednak w przepisach nie ma podanego drobnego szczegółu, jaki po części kierował twórcami nowego rozwiązania. Chodzi tu o walkę ekonomiczną w Państwem Środka. Otóż można dotrzeć do opinii, że nowe regulacje dotyczące napraw i części zamiennych, utrudnią życie wielu producentom z Chin, a tamtejsze platformy sprzedażowe, jakie oferują swoje produkty w Europie, będą musiały stworzyć swoją sieć dystrybucji części zamiennych. Co jednak istotne, nawet, jeżeli taka powstanie w krótkim czasie, to wcześniej wprowadzone przepisy o cłach na towary importowane spoza Unii Europejskiej, również wpływać będą na ostateczny termin i cenę naprawy. Obecnie będzie to dodatkowe 3 €, a wkrótce o 2 € więcej.

Bogdan Feręc

Źr. RTE

Photo by Blaz Erzetic on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
ZNAJDŹ NAS:
Pęknięcie w rządo
Inżynieria atmosfer
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.