Pętla drożyzny i budżetowe dylematy rządu. Koszty życia na pierwszym planie
Zbliżająca się jesień przynosi kolejne wyzwania dla domowych portfeli i rentowności rodzimych przedsiębiorstw. Kluczowe pytanie brzmi: w jaki sposób państwo zamierza złagodzić napierającą presję inflacyjną? Odpowiedź przynieść ma nadchodzący projekt budżetowy, a premier Micheál Martin zapowiada, że fundamentem rządowych planów staje się przeciwdziałanie rosnącym kosztom codziennego funkcjonowania obywateli.
Rozstrzygnięcia dotyczące podatków, opieki nad dziećmi czy mieszkalnictwa splotą się z decyzjami rzutującymi bezpośrednio na sektor transportowy oraz codzienne dojazdy milionów osób do pracy, szkół i domów.
Akcyzowa mijanka i realia stacji benzynowych
Istotnym punktem dyskusji pozostaje planowane wycofanie obniżek akcyzy na paliwo. Preferencyjne stawki, wprowadzone wiosną w odpowiedzi na światowe zawirowania cen, miały być jedynie tymczasową osłoną. Jednak nie jest pewne, czy zostaną one wycofane, ponieważ związek reprezentujący importerów i dystrybutorów paliw, czyli Fuels for Ireland zwraca uwagę na niepokojącą prawidłowość, obecne ceny surowców są wyższe niż w momencie, gdy ruszano z pomocą.
Wygaśnięcie preferencji akcyzowej, w połączeniu ze stopniowym powrotem opłat na rzecz Narodowej Agencji Rezerw Ropy Naftowej (NORA), deklarowanym podniesieniem podatku węglowego oraz wymogami dotyczącymi udziału biopaliw, może drastycznie wywindować ceny na stacjach benzynowych. Analitycy branżowi szacują, że skumulowany efekt tych zmian doda ponad 35 centów do każdego litra oleju napędowego. W praktyce oznacza to skok z obecnych okolic 1,90 euro do poziomu przekraczającego 2,20 euro.
Przedstawiciele branży podkreślają fundamentalną cechę tego rynku i paliwo na obszarach wiejskich nie jest dobrem opcjonalnym, z którego można zrezygnować pod wpływem impulsu cenowego. To artykuł pierwszej potrzeby, niezbędny, by dowieźć dzieci do szkół, dojechać do pracy czy dostarczyć towary do sklepów.
Zagrożona rentowność małego biznesu
Ostrzeżenia płyną również ze strony przewoźników drogowych. Irlandzkie Stowarzyszenie Transportu Drogowego (IRHA) zwraca uwagę na mikroskopijne marże operacyjne – rzędu 3–5% – które przy aktualnych kosztach paliwa ulegają całkowitej erozji. Z racji specyfiki rynku, zwłaszcza w odniesieniu do małych, rodzinnych firm z terenów pozametropolitalnych, przeniesienie tych obciążeń na kontrahentów bywa niemożliwe.
Zaniechanie działań osłonowych rodzi realne ryzyko fali niewypłacalności i utraty miejsc pracy. Jako gospodarka wyspiarska, oparta na sprawnej logistyce i ciągłości dostaw, krajobraz gospodarczy nie może pozwolić sobie na paraliż układu krążenia, jakim są lokalne firmy transportowe. Opozycja parlamentarna jednoznacznie apeluje, by decyzje o ewentualnym wycofywaniu dopłat nie zapadały przed prezentacją pełnego pakietu budżetowego.
Podatkowe ulgi, opieka i mieszkalnictwo
W odpowiedzi na te głosy szef rządu deklaruje szeroki pakiet wsparcia. Cel ma być osiągnięty nie tylko poprzez korekty na rynku paliw, ale przede wszystkim dzięki zreformowaniu obciążeń pracowniczych. Planowane jest obniżenie efektywnego opodatkowania dochodów, co pozostawi wyższe kwoty netto w kieszeniach podatników.
Drugim filarem rządowej strategii osłonowej staną się wydatki związane z opieką nad dziećmi. Drastycznie wysokie koszty w żłobkach i przedszkolach stanowią dziś barierę dla aktywności zawodowej wielu rodziców, stąd deklaracja zdecydowanego odciążenia tego sektora.
Równolegle projekt budżetowy uwzględniać ma dopłaty związane z niepełnosprawnością oraz dofinansowanie mieszkalnictwa, uznawanego za najbardziej palącą kwestię społeczną. Nadchodzące miesiące pokażą, na ile zapowiadany balans podatkowo-wydatkowy pozwoli powstrzymać skutki narastającej drożyzny.
Bogdan Feręc
Źr. RTE
Photo by Campaign Creators on Unsplash
