Szczyt letniego wyjazdu. Ponad pół miliona pasażerów w cztery dni
Sierpniowy długi weekend od lat pozostaje jednym z najbardziej wymagających sprawdzianów dla infrastruktury transportowej. Tegoroczny skumulowany ruch pasażerski na głównym lotnisku w kraju osiągnie jednak wartości, które rzucają wyzwanie logistyce na niespotykaną dotąd skalę. Według prognoz operatora DAA, w ciągu zaledwie czterech najbliższych dni stołeczny port lotniczy przyjmie i odprawi łącznie aż 527 tysięcy podróżnych.
Obciążenie Terminala 1 i Terminala 2 rozłoży się na niemal cały wydłużony weekend, generując nieustanny ruch od wczesnych godzin porannych w piątek aż do poniedziałku.
Pusty pas czy maraton? Statystyka dobiega końca
Analiza danych pokazuje, że presja na obsługę nie opadnie ani na chwilę. Statystyki rosną wykładniczo od samego początku weekendu:
- Piątek: start z wysokiego pułapu i przewidywane 134 tysiące pasażerów na płycie oraz w halach odlotów.
- Sobota: lekkie przesunięcie akcentów przy natężeniu rzędu 129 tysięcy osób.
- Niedziela: apogeum natężenia ruchu – przewiduje się przeszło 136 tysięcy podróżnych w ciągu jednej doby.
- Poniedziałek: zwieńczenie fali wyjazdowej z wynikiem około 128 tysięcy osób.
Trzeba pamiętać, że obecny paraliż czy nagłe skoki liczbowe nie są zjawiskiem całkowicie odizolowanym. Rzecznik portu Graeme McQueen zwraca uwagę, że próg 100 tysięcy osób na dobę był w Dublinie przekraczany niemal codziennie przez całe wakacje. Co więcej, w trakcie minionych dwóch miesięcy aż przez 40 dni, bilans dobowy przekraczał 120 tysięcy podróżnych.
Zmagoniom towarzyszą rygorystyczne procedury
Tak olbrzymia masa ludzi wymaga precyzji w zarządzaniu potokami pasażerów. Zespoły operacyjne zostały postawione w stan pełnej gotowości. Dotychczasowe statystyki z okresu wakacyjnego napawają władze lotniska optymizmem – ponad 95% osób odlatujących ze stolicy przechodziło kontrolę bezpieczeństwa w czasie krótszym niż dwadzieścia minut.
Mimo sprawnej organizacji, zarząd portu wystosował apel do wszystkich planujących podróż. Kluczowe jest rygorystyczne przestrzeganie ram czasowych i stawienie się w terminalu z odpowiednim wyprzedzeniem:
Zalecane czasy przybycia do portu:
- 2 godziny przed planowanym odlotem w przypadku rejsów krótkodystansowych (europejskich),
- 3 godziny przed wylotem na trasach długodystansowych (m.in. transatlantyckich).
Dodatkowo pasażerowie proszeni są o bieżące weryfikowanie statusu odprawy bezpośrednio u swoich przewoźników. Przed nadchodzącą falą wyjazdów sprawne przygotowanie samych podróżnych pozostaje ostatnim, ale niezwykle istotnym ogniwem w płynnym funkcjonowaniu infrastruktury.
Bogdan Feręc
Źr. RTE
Fot. Dublin Airport
