Unijny teatr w Dublinie. Dlaczego bez tanich węglowodorów Europa nie obniży cen energii? – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Unijny teatr w Dublinie. Dlaczego bez tanich węglowodorów Europa nie obniży cen energii?

W Dublinie rozpoczęło się formalne spotkanie ministrów konkurencji Unii Europejskiej, którego głównym i niezwykle ambitnym celem ma być znalezienie recepty na drastyczne obniżenie kosztów energii elektrycznej w Europie oraz wyczarowanie nowego finansowania dla rozwijających się przedsiębiorstw.

Zanim jednak politycy zasiedli do stołu rozmów, tradycji stało się zadość – europejskie elity rozpoczęły ten trudny proces od wizyty w Guinness Store House i oficjalnej, wystawnej kolacji. Dopiero po tak solidnym, PR-owym przygotowaniu, pod przewodnictwem irlandzkiego ministra ds. przedsiębiorczości Petera Burke’a, unijni decydenci ruszyli do debaty nad problemem, który od lat dławi europejską gospodarkę oraz systematycznie pozbawia ją konkurencyjności na globalnym rynku.

Kluczowy problem, który ministrowie raczyli w końcu zauważyć, jest porażający w swojej prostocie fakt, iż ceny transformacyjnej energii elektrycznej w całej Unii Europejskiej są obecnie od dwóch do trzech razy wyższe niż w przypadku alternatywnych paliw kopalnych. Logika nakazywałaby więc szukanie rozwiązań, które przywrócą Europie dostęp do stabilnych, masowych i przede wszystkim tanich surowców energetycznych. Tymczasem unijna recepta na tę strukturalną zapaść brzmi jak ponury żart. Ministrowie zamierzają bowiem zasypać tę gigantyczną przepaść cenową poprzez… dalszą, przyspieszoną dekarbonizację i elektryfikację. Próba przekonania opinii publicznej, że zastąpienie sprawdzonych, wysokokalorycznych i tanich węglowodorów kapryśnymi, subsydiowanymi źródłami odnawialnymi doprowadzi do spadku rachunków, graniczy z ekonomicznym absurdem.

Bez zapewnienia stałych dostaw tanich tradycyjnych nośników energii, unijne plany elektryfikacji przemysłu będą jedynie pogłębiać kryzys, czyniąc europejskie firmy jeszcze bardziej bezbronnymi w starciu z amerykańską czy azjatycką konkurencją, która z tanich paliw kopalnych rezygnować nie zamierza.

Zamiast jednak uderzyć w sedno problemu, ministrowie bawiący w Dublinie wolą uciekać w dobrze znane, biurokratyczne rewiry. Agenda spotkania pęka w szwach od haseł o znoszeniu barier w handlu, wzmacnianiu jednolitego rynku, lepszej koordynacji działań między państwami członkowskimi a Komisją Europejską oraz wprowadzaniu bardziej rygorystycznych sankcji za łamanie zasad.

To klasyczna ucieczka do przodu – gdy brakuje realnych, tanich surowców, a wówczas unijna machina proponuje więcej kontroli, więcej regulacji i lepsze egzekwowanie urzędniczych dekretów, jakby to od nich zależała fizyczna dostępność prądu w sieci.

Równie rozpaczliwie wyglądają debaty nad tym, jak pomóc europejskim przedsiębiorstwom w dostępie do kapitału, w obliczu powszechnego strachu, że Wspólnota bezpowrotnie przegrywa wyścig o konkurencyjność. Pomysłem na ratunek ma być stworzenie tzw. unii oszczędnościowo-inwestycyjnej. Kraje członkowskie, w tym sprawująca prezydencję Irlandia, wdrażają właśnie krajowe instrumenty, których celem jest umożliwienie rozwijającym się firmom sięgnięcie po oszczędności zgromadzone na kontach przez zwykłych konsumentów.

Ukryty przekaz, który można odnaleźć między wierszami tego projektu jest jasny i niepokojący: unijny przemysł, dobity kosztami absurdalnej polityki klimatycznej, stracił atrakcyjność dla wielkich, instytucjonalnych inwestorów z całego świata. Skoro zagraniczny kapitał ucieka z Europy tam, gdzie energia jest tania, Bruksela postanowiła sfinansować swoją transformację z prywatnych oszczędności własnych obywateli.

Dopóki jednak europejscy liderzy nie zrozumieją, że podstawą silnej gospodarki jest tani i stabilny fundament energetyczny, dopóty dublińskie spotkania, nawet te okraszone najlepszym irlandzkim piwem i znakomitą whiskey, pozostaną jedynie kosztownym teatrem iluzji.

Bogdan Feręc

Źr. RTE

Photo by William V on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
ZNAJDŹ NAS:
Wołyń i spóźnion
Była sędzia z Wisc
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.