Wojsko na drogach pod pretekstem unijnej prezydencji. Niebezpieczny kurs minister ku tłumieniu protestów – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Wojsko na drogach pod pretekstem unijnej prezydencji. Niebezpieczny kurs minister ku tłumieniu protestów

Zapowiedź zaangażowania Sił Obronnych do pacyfikowania ewentualnych demonstracji w trakcie rozpoczynającej się w tym tygodniu prezydencji Irlandii w Radzie Unii Europejskiej budzi głęboki niepokój o stan swobód obywatelskich. Minister Helen McEntee w oficjalnych komunikatach próbuje uspokoić opinię publiczną, deklarując pełne poszanowanie dla prawa do demokratycznego wyrażania sprzeciwu. Jednakże jej jednoczesne i jednoznaczne ostrzeżenia o gotowości wysłania ciężkiego sprzętu wojskowego przeciwko protestującym obywatelom odsłaniają skrajnie autorytarne tendencje rządu.

Rząd, zamiast szukać dialogu i systemowych rozwiązań w dobie potężnego kryzysu kosztów utrzymania, po raz kolejny sięga po retorykę siłową, traktując armię jako polityczny straszak na niezadowolone społeczeństwo.

Wypowiedź minister McEntee stanowi bezpośrednie nawiązanie do wydarzeń z kwietnia, kiedy to kraj został sparaliżowany przez falę blokad wywołanych dramatyczną sytuacją gospodarczą. Już wtedy gabinet zdecydował się na kontrowersyjny krok, angażując wojsko do usuwania pojazdów blokujących kluczowe arterie. Teraz, u progu sześciomiesięcznej prezydencji w UE, minister otwarcie deklaruje, że nie zawaha się powtórzyć tego scenariusza, jeśli obywatele wyjdą na ulice w obronie swoich praw ekonomicznych.

Tego rodzaju deklaracje stanowią niebezpieczny precedens. Wykorzystywanie Sił Obronnych do operacji, które z natury leżą w wyłącznej gestii policji (An Gharda Síochána), prowadzi do niedopuszczalnego zatarcia granic między obronnością kraju a kontrolą wewnętrznych niepokojów społecznych. Twierdzenie, że blokowanie infrastruktury krytycznej, takiej jak autostrady, całkowicie wykracza poza ramy akceptowalnego protestu, służy jedynie jako wygodne alibi dla rządu. Pozwala ono na kryminalizację tych form demonstracji, które ze względu na swoją uciążliwość mogłyby realnie zmusić decydentów do rewizji uderzającej w obywateli polityki podatkowej i paliwowej.

Ironią losu jest fakt, że zapowiedzi użycia wojska padają w tym samym momencie, w którym przywódcy koalicji rządzącej decydują o losie pakietu wsparcia paliwowego. Dotychczasowe ulgi, które chroniły setki tysięcy gospodarstw domowych oraz przedsiębiorców przed drastycznym wzrostem cen energii i transportu, mają wygasnąć z końcem lipca. Choć wicepremier Simon Harris uspokaja opinię publiczną, obiecując brak „krawędzi przepaści” przy wycofywaniu obniżek akcyzy, fakty pozostają bezwzględne – koszty życia drastycznie wzrosną.

Zamiast intensyfikować realne programy osłonowe dla sektorów najbardziej dotkniętych drożyzną, departament, jak się wydaje wojny ze społeczeństwem, woli prewencyjnie straszyć owo społeczeństwo interwencją militarną. Rząd wykazuje się tu kompletną ślepotą na mechanizmy przyczynowo-skutkowe. Masowe protesty i blokady dróg nie wynikają z chęci sabotażu unijnej prezydencji, lecz są aktem desperacji ludzi, których nie stać na podstawowe funkcjonowanie. Próba tłumienia tych nastrojów za pomocą sprzętu wojskowego jest próbą gaszenia pożaru benzyną i świadczy o głębokiej arogancji władzy.

Podczas Forum Handlu Rządowego minister McEntee starała się ubrać swoje działania w retorykę budowania „narodowej odporności” na nowe rodzaje globalnych zagrożeń, wywołane między innymi restrykcyjną polityką taryfową USA pod wodzą Donalda Trumpa. Przemawiając do przedstawicieli wielkiego biznesu z organizacji Ibec, IDA czy Enterprise Ireland, minister kreśliła szerokie wizje ochrony infrastruktury krytycznej – zarówno tej podwodnej, jak i naziemnej.

Te wzniosłe hasła o innowacjach, badaniach naukowych i konkurencyjności wewnątrz UE brzmią jednak wyjątkowo pusto w zestawieniu z rzeczywistością, w której państwo nie potrafi zapewnić stabilizacji ekonomicznej własnym mieszkańcom. Przygotowania policji do obsługi logistycznej i wizerunkowej wizyt europejskich dygnitarzy, trwające rzekomo od kilku lat, nie mogą odbywać się kosztem praw podstawowych populacji. Zasłanianie się prestiżem na arenie międzynarodowej i dążenie za wszelką cenę do pokazania „bezpiecznej i stabilnej” Irlandii w oczach Brukseli doprowadziło do sytuacji, w której własne społeczeństwo zaczyna być postrzegane przez elitę rządzącą jako wewnętrzne zagrożenie, które w razie potrzeby należy spacyfikować przy użyciu armatek wodnych, a może nawet karabinów.

Bogdan Feręc

Źr. Independent

Fot. CC Irish Defence Forces 

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
ZNAJDŹ NAS:
Ostra konfrontacja w
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.