Irlandzki minister funduje Europie energetyczny paraliż w imię interesów gigantów technologicznych – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Irlandzki minister funduje Europie energetyczny paraliż w imię interesów gigantów technologicznych

W obliczu najpoważniejszego kryzysu energetycznego współczesnej Europy, gdy obywatele i gospodarki państw członkowskich wciąż krwawią z powodu drastycznych podwyżek cen, minister energii Irlandii Darragh O’Brien proponuje strategię, która brzmi jak przepis na ekonomiczne samobójstwo.

Zamiast skupić się na realnej ochronie konsumentów i stabilizacji rynku, irlandzki polityk forsuje ideę radykalnej, wymuszonej elektryfikacji oraz bezwarunkowego otwarcia drzwi dla prądożernych centrów danych. Co gorsza, z racji nadchodzącej rotacyjnej prezydencji Irlandii w Radzie Unii Europejskiej, która rozpoczyna się pierwszego lipca, ten skrajnie oderwany od realiów model minister zamierza narzucić całej wspólnocie, ryzykując bezpieczeństwo energetyczne milionów Europejczyków.

Krytyka postawy O’Briena staje się oczywista, gdy zestawimy jego buńczuczne zapowiedzi z dramatyczną sytuacją na jego własnym podwórku. Irlandia ma obecnie wątpliwą przyjemność szczycić się najwyższymi cenami energii elektrycznej w całej Europie. Krajowa sieć energetyczna znajduje się na skraju wydolności, do czego w ogromnym stopniu przyczyniły się właśnie międzynarodowe korporacje technologiczne. Centra danych, będące cyfrowym zapleczem globalnych gigantów, pożerają już ponad jedną piątą całkowitej energii elektrycznej wytwarzanej na wyspie. W sytuacji, gdy mieszkańcy wyspy zmagają się z drastycznymi rachunkami, a infrastruktura ledwo znosi obciążenia, Darragh O’Brien publicznie deklaruje, że „wcale nie uważa centrów danych za coś negatywnego” i odrzuca argumenty o nadmiernym eksploatowaniu zasobów kraju. To uderzający przejaw politycznej ślepoty i przedkładania interesów sektora ICT nad dobrobyt obywateli, dla których bezrefleksyjna zgoda na znoszenie moratoriów budowlanych oznacza dalszy drenaż portfeli.

Zamiast wyciągnąć wnioski z krajowych porażek, Dublin zamierza eksportować ten wadliwy model na poziom unijny. O’Brien, po spotkaniu z komisarzem do spraw energii Danem Jørgensenem, wezwał do ustanowienia „ambitnych i rygorystycznych” celów w zakresie elektryfikacji w całej Unii Europejskiej, argumentując to potrzebą odcięcia się od paliw kopalnych po wstrząsach geopolitycznych. Minister forsuje również pomysły mające na celu sztuczne, odgórne obniżenie opodatkowania energii elektrycznej kosztem gazu, co bez wcześniejszego przygotowania infrastruktury doprowadzi do natychmiastowego wzrostu obciążeń sieci przesyłowych w innych krajach.

Jakby tego było mało, kluczowy dla stabilności regionalnej projekt budowy nowego interkonektora między Irlandią a Francją zaliczył właśnie kolejne opóźnienie, zostając przesuniętym na 2028 rok, co drastycznie podniosło koszty całej inwestycji. Minister, który nie potrafi w terminie zrealizować strategicznego połączenia energetycznego własnego kraju, chce dziś uczyć całą Europę, jak zarządzać sieciami przesyłowymi.

Największe niebezpieczeństwo tkwi jednak w próbie rozmontowania unijnej dyscypliny finansowej pod pretekstem zielonej transformacji. Choć Komisja Europejska skłania się ku przyznaniu państwom większej swobody fiskalnej na cele energetyczne, międzynarodowe instytucje finansowe łapią się za głowy. Dyrektor zarządzająca Międzynarodowego Funduszu Walutowego Kristalina Georgieva wystosowała dramatyczny apel o ostrożność, ostrzegając przed rozrzutnością budżetową, szczególnie w krajach już teraz borykających się z wysokim zadłużeniem i deficytem. MFW bezlitośnie punktuje dotychczasową politykę rządów, wskazując, że aż osiemdziesiąt procent dotychczasowych środków pomocowych było źle ukierunkowanych. Sztuczne limity cen i populistyczne obniżki podatków jedynie stymulowały popyt w czasie kryzysu podażowego, zamiast skłaniać do oszczędzania energii.

Wizjonerskie i rewolucyjne plany irlandzkiego ministra zderzają się z brutalną rzeczywistością geopolityczną i ostrzeżeniami ekonomistów, którzy mówią wprost, że z powodu blokady Cieśniny Ormuz najgorszy szok cenowy może być dopiero przed nami.

Forsowanie rygorystycznego dogmatu natychmiastowej elektryfikacji w momencie, gdy Europa nie posiada ani stabilnych źródeł odnawialnych, ani zmodernizowanych sieci zdolnych udźwignąć gigantyczny popyt generowany przez centra danych, to prosta droga do destabilizacji kontynentu. Próba wykorzystania przez Irlandię unijnej prezydencji do realizacji tej krótkowzrocznej agendy pokazuje, że minister O’Brien zamiast gasić pożar, zamierza dolać do niego oliwy, narażając europejskich podatników na gigantyczne koszty i ryzyko masowych blackoutów.

Bogdan Feręc

Źr. Financial Times

Photo by Thomas Réaubourg on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
ZNAJDŹ NAS:
Kryzys migracyjny i
OpenText inwestuje w