Irlandzki poseł żąda całkowitego embarga na Izrael. „Nie można handlować z państwem oskarżanym o ludobójstwo”
W irlandzkim parlamencie rozpoczeła się debata, która może stać się jednym z najbardziej radykalnych politycznych starć w Europie dotyczących wojny w Strefie Gazy. W czwartek parlament Dáil Éireann debatował nad projektem ustawy o sankcjach wobec państwa Izrael, a głosowanie nad przepisami ma odbyć się w środę 20 maja.
Projekt przewiduje coś, czego dotąd nie zaproponował żaden parlament w Unii Europejskiej na tak szeroką skalę, więc pełne sankcje gospodarcze wobec Izraela. Chodzi nie tylko o handel z okupowanymi terytoriami, ale o całkowity zakaz wymiany handlowej, inwestycji, transakcji finansowych oraz wszelkiej działalności gospodarczej powiązanej z państwem izraelskim. Autor projektu przekonuje, że po latach deklaracji i dyplomatycznych apeli Irlandia musi przejść od słów do działań.
Według zapisów ustawy zakazane miałyby zostać między innymi nowe pożyczki i kredyty dla państwa Izrael, handel izraelskimi obligacjami państwowymi, a także wszelkie relacje biznesowe z izraelskimi podmiotami. Projekt przewiduje również odcięcie mechanizmów finansowych umożliwiających sprzedaż izraelskich obligacji na rynku europejskim.
Debata odbywa się w atmosferze coraz ostrzejszej krytyki działań Izraela w Strefie Gazy. Zwolennicy ustawy wskazują przede wszystkim, że przez ostatnie dwa i pół roku świat obserwował katastrofę humanitarną o bezprecedensowej skali. Według przywoływanych danych w wojnie zginęło ponad 70 tysięcy osób, głównie kobiet i dzieci, a niemal cała populacja Strefy Gazy została przesiedlona. Autorzy projektu podkreślają również ogrom zniszczeń infrastruktury cywilnej, poczynając od szkół i uczelni po szpitale, wodociągi i elektrownie. W ich opinii brak europejskich sankcji wobec Izraela stoi w rażącej sprzeczności z reakcją Zachodu na rosyjską agresję przeciwko Ukrainie.
W projekcie ustawy pada argument, że skoro Unia Europejska i państwa zachodnie zdecydowały się na natychmiastowe sankcje wobec Rosji po aneksji Krymu i inwazji na Ukrainę, podobne działania powinny zostać zastosowane wobec Izraela. Szczególnie mocno wybrzmiewa kwestia relacji gospodarczych między Irlandią a Izraelem. Według danych przytoczonych podczas debaty eksport Izraela do Irlandii wzrósł z 198 milionów euro w 2020 roku do 3,3 miliarda euro w 2024 roku. Irlandia stała się tym samym drugim największym partnerem handlowym Izraela. Dodatkowe kontrowersje wywołały informacje opublikowane przez „The Currency”, według których w 2024 roku irlandzki Departament Handlu miał wydać zgodę na eksport do izraelskiego resortu obrony sprzętu wojskowego o wartości 20 milionów euro.
Zwolennicy ustawy określają to działanie jako „moralną kompromitację” państwa, które jednocześnie deklaruje przywiązanie do prawa międzynarodowego i praw człowieka. Projekt odwołuje się do szeregu międzynarodowych dokumentów i instytucji, w tym Konwencji ONZ w sprawie ludobójstwa, opinii doradczej International Court of Justice oraz nakazów aresztowania wydanych przez International Criminal Court wobec Benjamina Netanyahu i Yoava Gallanta.
W debacie regularnie pojawia się również temat oskarżeń o antysemityzm wobec krytyków polityki Izraela. Autorzy projektu stanowczo odrzucają takie zarzuty, argumentując, że sprzeciw wobec działań izraelskiego państwa nie jest wymierzony przeciwko społeczności żydowskiej, lecz przeciwko systemowi apartheidu i łamaniu prawa międzynarodowego. Na poparcie swojej argumentacji przywołują raporty organizacji takich jak Amnesty International, Human Rights Watch czy izraelskiej organizacji B’Tselem, które w ostatnich latach oskarżały Izrael o stosowanie systemowej dyskryminacji wobec Palestyńczyków.
Irlandzki rząd zapowiedział jednak, że zamierza głosować przeciwko ustawie, co oznacza, że projekt może nie uzyskać większości, mimo rosnącej presji społecznej i licznych demonstracji organizowanych w całym kraju w geście solidarności z Palestyńczykami.
Głosowanie zaplanowane na 20 maja może jednak okazać się czymś więcej niż parlamentarną procedurą. To polityczny test dla całej Europy, czy państwa Zachodu gotowe są stosować wobec Izraela te same standardy, które stosują wobec innych państw oskarżanych o łamanie prawa międzynarodowego.
Bogdan Feręc
Źr. PA Media/Dáil Éireann
Fot. Kadr z nagrania Dáil Éireann
