Słowa ostrzejsze niż listopadowy wiatr. Koalicja i opozycja znów przerzucają się oskarżeniami – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Słowa ostrzejsze niż listopadowy wiatr. Koalicja i opozycja znów przerzucają się oskarżeniami

W Dáil trwało wczoraj wieczorem coś, co można już nazwać regularnym starciem na słowa, bez rękawic i bez taryfy ulgowej. Tánaiste Simon Harris i Pearse Doherty z Sinn Féin poszli na wymianę ciosów, jakby od wyniku tej sprzeczki zależała pogoda na jutro. A wszystko przez… akcyzę na olej opałowy, która, jak się okazuje, istnieje i nie istnieje jednocześnie, zależnie od tego, kto akurat trzyma mikrofon.

Wicepremier Harris twierdził w Dáil, że podatku akcyzowego na olej opałowy po prostu nie ma, a poseł Doherty, że jest, i to w dodatku taki, który można by obniżyć, bo od nafty zależy życie ponad 750 tysięcy irlandzkich gospodarstw domowych. Departament Finansów musiał w końcu wejść między walczących z oświadczeniem, które technicznie przyznało rację obu stronom. Akcyza niby jest, ale tak naprawdę to tylko podatek węglowy, a składnik „niewęglowy” wynosi równe zero, czyli klasyczny irlandzki pat: wszyscy mają rację i nikt jej nie ma.

Doherty jednak nie zamierzał puszczać tego płazem i „wyjechał” ze stwierdzeniem, że Harris „bez podstaw” zaprzeczył istnieniu podatku, a podał kilka przykładów, które miały przeciąć dyskusję. Opowiedział o 67-letniej kobiecie, która ogrzewanie włącza tylko wtedy, gdy przychodzą wnuki. O ludziach, którzy nie dostają dodatku na opał i żyją w zimnych domach, bo rachunki przyprawiają ich o migrenę. Tymczasem rząd zapowiada wsparcie, które, jak twierdzi Harris, dotrze do około 500 tysięcy gospodarstw dzięki przedłużeniu ulgi paliwowej.

W tym sporze nie chodzi już tylko o akcyzę, ale o symbol, kto stoi po stronie zwykłych ludzi. Sinn Féin mówi: „Rząd was zostawił na lodzie”, a wicepremier Harris odpowiada: „Robimy, co należy, a wy próbujecie to rozmyć”. I tak w dół, i w górę, jak w źle zsynchronizowanej orkiestrze. Do tego wszystkiego dołącza Helen McEntee, która broni rządowego pakietu wsparcia energetyczno–paliwowego wartego 250 milionów euro, mówiąc, że „to nie jest mały pakiet, wbrew temu, co się opowiada”. Rząd, jak podkreśla, stara się, by skorzystali wszyscy, którzy codziennie pracują i płacą podatki. Jednak w tym samym czasie z tyłu sali politycznej pojawia się kolejna burza.

Conor Sheehan z Partii Pracy wyciąga statystyki, które mrożą bardziej niż rachunki za opał, bo stwierdził, że eksmitowano najwięcej osób od czasów Wielkiego Głodu, liczba eksmisji wzrosła o 41% w ostatnim kwartale. Opowiada o rodzinach z Limerick i Galway, o seniorach ze Sligo, o 88-letnim Franku na wózku, który ma zostać wyrzucony z wioski emerytów. Zarzuca rządowi, że roztacza przed inwestorami czerwony dywan, a najemców zostawia na krawędzi ubóstwa. Harris odbija piłkę, pokazując na kolejny pakiet wart 250 milionów euro i zapowiadając prace nad ustawą o najmie krótkoterminowym. Sheehan odpowiada z kolei, że rząd rozmiękcza przepisy, zwiększając limity ludności.

Jak widać we wczorajsze debacie, nikt nie zamierzał spuszczać z tonu, ale potem pojawia się Gary Gannon z Socjaldemokratów, który zmienia temat, ale nie temperaturę na sali obrad. Z ironią godną zmęczonego nauczyciela pyta, dlaczego w centrum Dublina nie ma ani jednego pełnowymiarowego boiska piłkarskiego dla dzieci? Dublin dostaje 26,50 euro na głowę na inwestycje sportowe, podczas gdy Leitrim ponad 100. Harris przyznaje mu rację, a to był jedyny moment w tej gorącej sesji, który wygląda jak drobne zawieszenie broni i obiecuje „konstruktywną pracę”.

Wieczór w Dáil zamienił się więc w arenę, na której każdy chciał pokazać, że mówi prawdę, że stoi po właściwej stronie, że jego argument ma większy ciężar. Słowa były ostre, celne i wymierzone dokładnie tam, gdzie miały zaboleć. Koalicja broniła swoich pakietów i rozwiązań, opozycja wyciąga historie zwykłych ludzi, których polityka potrafi zmrozić skuteczniej niż temperatury w lutym.

Teoretycznie wczorajsza kłótnia w Dáil nie była ostatnią w tej sprawie, bo jej stawką jest coś więcej niż polityczne punkty, to przekonanie wyborców, kto naprawdę walczy o ich codzienne sprawy, a kto tylko walczy o narrację.

Bogdan Feręc

Źr. RTE

Photo by Julian Hochgesang on Unsplash

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Drożej do nieba?  
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.