Nowe schronienie dla ofiar przemocy domowej. Ośrodek ma powstać w Dundalk
Przemoc domowa rzadko krzyczy, częściej milczy, zamyka się w czterech ścianach i wstydzi się światła dziennego. Dlatego każde miejsce, które ten mur ciszy realnie przełamuje, ma znaczenie większe niż wskazywałaby jego metryka czy kosztorys. W Dundalk, w hrabstwie Louth, zapowiedziano właśnie powstanie nowego ośrodka dla osób dotkniętych przemocą domową – inwestycji, która ma być nie tylko budynkiem, lecz bezpiecznym początkiem dla tych, którzy uciekają przed strachem.
Po zabezpieczeniu środków rządowych rusza projekt o wartości 6,5 mln euro. Ośrodek powstanie w Highfield i będzie obejmował 12 jednostek mieszkalnych, przestrzenie terapeutyczne, zakwaterowanie dla personelu, place zabaw na świeżym powietrzu oraz specjalną jednostkę zapewniającą rodzinom dostęp do wsparcia młodzieżowego. Nie będzie to prowizoryczne schronienie „na chwilę”, bo infrastruktura zaprojektowana z myślą o długofalowym bezpieczeństwie, odbudowie i stabilizacji.
Za realizację projektu odpowiada organizacja Women’s Aid, od lat działająca na rzecz kobiet i dzieci doświadczających przemocy. Nowy ośrodek pozwoli zaoferować kompleksowy pakiet usług od dachu nad głową, przez wsparcie psychologiczne, po pomoc w powrocie do samodzielnego życia. Dyrektor generalna Cuan dr Stephanie O’Keeffe podkreśliła, że dzięki przyznanym środkom schronisko wreszcie stanie się rzeczywistością, a wieloletnia praca organizacji zyska trwałe zaplecze.
Nie bez znaczenia jest również fakt, że Dundalk zostało uznane za lokalizację priorytetową w ramach trzeciej krajowej strategii dotyczącej przemocy domowej, seksualnej i ze względu na płeć. Strategia ta zakłada podwojenie liczby schronisk i bezpiecznych miejsc zakwaterowania w całej Irlandii. To ambitny cel, który odpowiada na brutalną statystykę, ponieważ liczba osób szukających schronienia wciąż przewyższa dostępne miejsca.
Środki na inwestycję zatwierdzili minister mieszkalnictwa, samorządu lokalnego i dziedzictwa kulturowego James Browne oraz minister sprawiedliwości Jim O’Callaghan. Jak podkreślił Browne, rząd deklaruje zwiększenie liczby miejsc w schroniskach w całym kraju, a obecna inwestycja ma odzwierciedlać „zaangażowanie na najwyższym szczeblu w zapewnienie bezpiecznych przestrzeni, w których ludzie mogą odpocząć, odzyskać siły i odbudować swoje życie”.
Minister O’Callaghan mówił natomiast o potrzebie realnej ochrony i schronisko w Dundalk ma zapewniać bezpieczeństwo oraz opiekę w momentach największego kryzysu. W jego ocenie projekt wpisuje się w strategię „zerowej tolerancji” wobec przemocy domowej i pokazuje, że deklaracje zaczynają przybierać formę materialną. Warto zwrócić uwagę na podkreślaną przez niego współpracę wielu instytucji od resortów, przez agencje mieszkaniowe, po władze lokalne, bo właśnie brak koordynacji przez lata był jedną z głównych bolączek systemu wsparcia.
*
Nowy ośrodek w Dundalk nie rozwiąże problemu przemocy domowej. Żaden budynek tego nie zrobi, ale może uratować konkretnych ludzi w konkretnym momencie – wtedy, gdy decyzja o ucieczce jest najtrudniejsza, a alternatywą bywa powrót do zagrożenia. W świecie, w którym przemoc często bywa niewidzialna, takie miejsca są dowodem, że państwo potrafi nie tylko mówić o ochronie najsłabszych, ale czasem także zbudować dla niej solidne fundamenty.
Bogdan Feręc
Źr. RTE
Photo by luca romano on Unsplash
