UFO meldowało się nad Irlandią
Irlandzkie niebo znów postanowiło dostarczyć rozrywki miłośnikom teorii spiskowych, amatorom nocnego wpatrywania się w chmury i wszystkim tym, którzy uważają, że „to na pewno nie był dron”. UFO ponownie pojawiło się nad wyspą. Na szczęście, przynajmniej na razie, wybrało Irlandię Północną.
Jak ujawniono, w 2025 roku północnoirlandzka policja PSNI otrzymała trzy oficjalne zgłoszenia dotyczące niezidentyfikowanych obiektów latających. Najbardziej spektakularne pochodziło z Abbey Park w Armagh, gdzie świadek zauważył trzy pomarańczowe światła tworzące „idealny trójkąt”. Obiekt poruszył się, po czym, jak przystało na szanujące się UFO, rozproszył i zniknął bez zostawienia wizytówki.
PSNI odebrała zgłoszenia na różne numery – od niealarmowego 101 po klasyczne, dramatyczne na 999. W Coleraine ktoś zdążył jedynie powiedzieć „UFO”, zanim obiekt najwyraźniej uznał, że rozmowa jest poniżej jego międzygalaktycznej godności i odleciał. Inne zgłoszenie dotyczyło tajemniczego obiektu nad lotniskiem lub dokami w Belfaście. Policja, zachowując godną podziwu powagę, poinformowała, że wszystkie zgłoszenia zostały przyjęte „wyłącznie w celach informacyjnych”. Nie wszczęto żadnego śledztwa, nie wysłano myśliwców, nie uruchomiono protokołu w stylu „bliskie spotkanie trzeciego stopnia”. Co istotne, nie odnotowano żadnych zgłoszeń dotyczących samych kosmitów, były jedynie statki, więc ich załogi najwyraźniej wolą pozostać anonimowe.
Liczba obserwacji UFO w Irlandii Północnej w ostatnich latach przypomina wykres EKG po melatoninie, więc cztery zgłoszenia w 2019 roku, sześć w 2020, osiem w 2021, jedno w 2022, zero przez większość 2023 roku. Dla równowagi, w 2023 roku pojawiły się jednak dwa zgłoszenia dotyczące istot pozaziemskich i jedno o „dziwnych światłach”, czyli jednak ktoś wysiadł. W 2024 roku mieszkańcy Belfastu zgłosili obiekt, który wznosił się bezgłośnie, zostawiał smugę kondensacyjną i migał na zielono oraz czerwono. Brzmi jak UFO, brzmi jak samolot, brzmi jak wszystko naraz. Idealne.
PSNI podkreśliła też, że nie otrzymała żadnych zgłoszeń dotyczących głośnych październikowych świateł nad Irlandią, które później okazały się… odłamkami rakiety wystrzelonej z Florydy. Cóż, kosmos bywa rozczarowująco techniczny.
Były badacz UFO dla brytyjskiego Ministerstwa Obrony Nick Pope zauważa, że niska liczba zgłoszeń wcale nie oznacza braku dziwnych zjawisk. Raczej brak wiary, że ktoś potraktuje je serio. Ludzie wolą zadzwonić do mediów, wojska albo cywilnych grup ufologicznych niż na policję, bo nikt nie chce być tym, który zgłosił Wenus, drona albo latarnię uliczną we mgle. Dla pełnej jasności, Brytyjskie Ministerstwo Obrony zamknęło swoje biuro ds. UFO już w 2009 roku, uznając, że przez ponad 50 lat nie pojawił się żaden dowód realnego zagrożenia. Kosmici najwyraźniej nie spieszą się z inwazją albo są perfekcyjnie dyskretni.
*
Na razie możemy odetchnąć – UFO wybrało Irlandię Północną, jednak mieszkańcy Republiki Irlandii nie powinni tracić czujności. Jak wiadomo z klasyki kina i internetowych forów, osoby ufowe – używam unijnej nomenklatury, bo mogą mieć płeć, a nie chcę narazić się na ciąganie po galaktycznych sądach, potrafią porywać ludzi i przeprowadzać na nich różne eksperymenta, zwykle bez formularza zgody i bez znieczulenia.
Zaleca się więc ostrożność, czyli nie wchodzić nocą w podejrzane światła, nie ufać idealnym trójkątom na niebie i pamiętać, że jeśli coś miga na pomarańczowo i nie wydaje dźwięku – to albo UFO, albo światła na skrzyżowaniu dróg. Zawsze jednak można to zgłosić Gardzie, by ta zajęła się sprawą. 😁
Bogdan Feręc
Źr. Breaking News
Photo by Leo_Visions on Unsplash


