200 dolarów za baryłkę? Świat stanie na krawędzi załamania – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

200 dolarów za baryłkę? Świat stanie na krawędzi załamania

Światowe rynki energii znów patrzą w stronę Zatoki Perskiej z rosnącym niepokojem. Irańskie dowództwo wojskowe ostrzegło, że cena ropy może wzrosnąć nawet do 200 dolarów za baryłkę, jeśli napięcia w regionie będą się pogłębiać. Słowa te padły w chwili, gdy kolejne trzy statki handlowe zostały trafione przez niezidentyfikowane pociski w rejonie sparaliżowanej już żeglugi w Zatoce Perskiej.

Warto dodać, że jeżeli ten scenariusz się zmaterializuje, świat stanie w obliczu najpoważniejszego kryzysu energetycznego od czasów szoków naftowych lat 70. XX wieku.

Konflikt na Bliskim Wschodzie wszedł w fazę, która coraz wyraźniej wpływa nie tylko na sytuację militarną, ale również na globalną gospodarkę. Iran przeprowadził wcześniej ataki na Izrael i cele w regionie, demonstrując, że mimo intensywnej presji militarnej ze strony Stanów Zjednoczonych i Izraela wciąż jest zdolny do zakłócania strategicznych szlaków energetycznych. Kluczowym punktem napięcia pozostaje Cieśnina Ormuz, czyli wąski korytarz morski między Iranem a Omanem. To przez niego przepływa około jedna piąta światowej ropy naftowej. W praktyce oznacza to, że każdy poważniejszy incydent w tym miejscu natychmiast rezonuje na światowych giełdach.

Jak dotąd inwestorzy zachowują umiarkowany optymizm i po gwałtownych wzrostach na początku tygodnia ceny ropy ustabilizowały się w okolicach 90 dolarów za baryłkę. Rynki zakładają, że prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump znajdzie sposób na szybkie zakończenie konfliktu rozpoczętego niemal dwa tygodnie temu u boku Izraela.

Problem polega na tym, że na razie nic na to nie wskazuje.

Izraelscy urzędnicy przyznają prywatnie, że system władzy w Iranie prawdopodobnie przetrwa wojnę. Jednocześnie przedstawiciele władz w Teheranie zapowiadają dalsze działania odwetowe. Rzecznik irańskiego dowództwa wojskowego Ebrahim Zolfaqari ostrzegł wprost, że destabilizacja regionu może doprowadzić do eksplozji cen energii. „Przygotujcie się na cenę ropy wynoszącą 200 dolarów za baryłkę, ponieważ cena ropy zależy od bezpieczeństwa regionalnego, które zdestabilizowaliście” – powiedział, zwracając się bezpośrednio do Stanów Zjednoczonych.

Sytuację dodatkowo zaostrza seria ataków na statki handlowe, a od początku wojny trafionych zostało już czternaście jednostek. W jednym z najnowszych incydentów załoga masowca pod banderą Tajlandii musiała zostać ewakuowana po eksplozji, która wywołała pożar na pokładzie. Uszkodzone zostały także kontenerowiec pod banderą Japonii oraz statek pływający pod banderą Wysp Marshalla.

Iran nie ukrywa, że jest gotów sięgnąć po kolejne narzędzia nacisku. Władze w Teheranie zapowiedziały również możliwość ataków na banki prowadzące interesy z Izraelem lub Stanami Zjednoczonymi. Tymczasem na ulicach irańskich miast trwają wielotysięczne pogrzeby dowódców poległych w nalotach, natomiast mieszkańcy Teheranu przyznają, że nocne bombardowania stają się codziennością, a setki tysięcy ludzi uciekają z miasta na wieś. Nad stolicą unosi się dym z płonących instalacji, który, jak relacjonują świadkowie, zamienia się w czarny deszcz.

Na tym tle rządy państw uprzemysłowionych zaczynają rozważać działania awaryjne. Międzynarodowa Agencja Energetyczna uwolniła rekordowe 400 milionów baryłek z globalnych rezerw strategicznych. Taki ruch złagodzi kryzys paliwowy, jednak na krótko. Według ekspertów odpowiadałby zaledwie około trzem tygodniom normalnego przepływu ropy przez Cieśninę Ormuz.

Jeżeli konflikt się przeciągnie, presja na rynki energii będzie tylko rosła, a wtedy prognoza mówiąca o 200 dolarach za baryłkę przestanie brzmieć jak polityczna groźba, a zacznie przypominać ekonomiczną prognozę.

***

Jeśli ropa rzeczywiście zbliży się do poziomu 200 dolarów za baryłkę, skutki mogą być znacznie poważniejsze niż tylko droższe paliwo na stacjach. W takim scenariuszu światowa logistyka zaczęłaby się po prostu zacinać. Transport morski mógłby zostać częściowo sparaliżowany przez gwałtowny wzrost kosztów paliwa i ubezpieczeń. Statki oraz promy ograniczałyby rejsy, a część połączeń mogłaby zostać zawieszona. W jeszcze gorszej sytuacji znalazłaby się branża lotnicza, która stanie pod gigantyczną presją kosztów, co w praktyce oznaczałoby redukcję siatki połączeń, a w skrajnym przypadku nawet czasowe uziemienia dużej części maszyn. W niektórych przypadkach mogłoby to też oznaczać bankructwa linii lotniczych.

W konsekwencji ceny 200 $ za baryłkę ropy zaczęłoby brakować towarów, ponieważ przerwane zostałyby łańcuchy dostaw, a produkcja przemysłowa również stanęłaby pod znakiem zapytania, gdyż drożejąca energia podniesie niebotycznie koszty wytworzenia towarów. Niektóre zakłady produkcyjne mogłyby zostać zmuszone do ograniczenia działalności lub czasowego wstrzymania produkcji, co z kolei wiązać się będzie ze zwolnieniami z pracy.

W szczególnie trudnej sytuacji znalazłyby się kraje silnie uzależnione od importu energii i towarów. Do tej grupy należy Irlandia, bo jej gospodarka, choć dynamiczna, ale niemal całkowicie zależna od zewnętrznych dostaw surowców, paliw i wielu podstawowych produktów. Jeżeli więc ceny ropy wzrosną do zapowiadanego przez Iran poziomu, gospodarka wyspy odczuje to wyjątkowo mocno, bo droższy transport, droższa energia i rosnące ceny żywności mogą w krótkim czasie przełożyć się na presję inflacyjną i realne problemy z dostawami.

Czy ten scenariusz jest prawdopodobny? W mojej ocenie wiele wyjaśni spotkanie prezydenta USA Donalda Trumpa z sekretarzem generalnym Komunistycznej Partii Chin Xi Jinpingiem. Wówczas możliwe będą trzy scenariusze, czyli stopniowy powrót do pokoju na Bliskim Wschodzie, utrzymanie sytuacji w stanie obecnym lub rozwój działań wojennych i rozszerzenie się konfliktu na państwa ościenne, a może nawet włączenie do niego Chin.

Bogdan Feręc

Źr. Independent

Photo by Colton Sturgeon on Unsplash

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Paliwa drożeją bł
ETS przestanie być
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.