Szansa dla polskich przewoźników. Irlandzki kryzys eksportowy otwiera nowy rynek – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Szansa dla polskich przewoźników. Irlandzki kryzys eksportowy otwiera nowy rynek

Decyzja francuskiego armatora Brittany Ferries o wycofaniu się z przewozu żywego inwentarza z Zielonej Wyspy do Europy kontynentalnej wywołała gwałtowne poruszenie w irlandzkim sektorze rolnym. Wycofanie kluczowych mocy przewozowych oznacza bezpośrednie zagrożenie dla stabilności tamtejszego rynku mleczarskiego oraz wołowego. Sytuacja, która dla Dublina stanowi poważne wyzwanie logistyczne i gospodarcze, dla polskich firm transportowych wyspecjalizowanych w przewozie zwierząt tworzy unikalne okno możliwości.

Wyłom w łańcuchu dostaw

Wartość irlandzkiego eksportu żywych zwierząt sięgnęła w zeszłym roku poziomu 480 milionów euro, notując potężny, czterdziestoprocentowy wzrost rok do roku. Lwia część tej wartości przypada na cielęta trafiające do gospodarstw tucznych w Hiszpanii, Holandii czy Francji. Jednostronne posunięcie francuskiego przewoźnika promowego paraliżuje dotychczasowe trasy wywozowe i stawia pod znakiem zapytania zachowanie dotychczasowego wolumenu sprzedaży.

Zagrożenie dotyka bezpośrednio fundamentów irlandzkiego rolnictwa. Bez stałego przepływu zwierząt na kontynent w irlandzkich gospodarstwach szybko pojawi się problem nadmiaru inwentarza. Tamtejsza infrastruktura hodowlana po prostu nie jest dostosowana do przetrzymywania tak dużej liczby młodych zwierząt przez dłuższy czas. Prowadzić to może do napięć w zakresie dobrostanu oraz wzrostu lokalnej emisji gazów cieplarnianych, co z punktu widzenia unijnych wymogów klimatycznych jest dla Irlandii scenariuszem wyjątkowo trudnym.

„Luka, którą ktoś musi wypełnić”

O powadze sytuacji i potrzebie pilnego znalezienia alternatywnych rozwiązań mówi wprost irlandzki europoseł z ramienia Fianna Fáil Billy Kelleher:

– Decyzja Brittany Ferries o zaprzestaniu transportu cieląt do Europy kontynentalnej znacząco osłabia nie tylko branżę eksportu cieląt, ale i irlandzkie rolnictwo w ogóle. Ekonomia jest całkiem jasna. Dopóki inny operator nie wejdzie na rynek transportowy, utrzymanie tego samego poziomu eksportu będzie praktycznie niemożliwe. Minister rolnictwa musi być przygotowany do interwencji, jeśli rynek nie zareaguje odpowiednio. Zbyt wiele źródeł utrzymania jest zagrożonych.

Polityk zwraca uwagę, że choć branża próbuje ograniczać populację przeznaczoną na wywóz poprzez programy krzyżowania bydła mlecznego z mięsnym czy precyzyjną inseminację, drenaż nadwyżek do Europy pozostanie stałą koniecznością.

Miejsce dla polskich firm transportu morskiego

Rynkowa próżnia rzadko pozostaje niezagospodarowana. Polscy przewoźnicy drogowi oraz operatorzy floty morskiej, w tym Polska Żegluga Morska lub Polska Żegluga Bałtycka od lat uchodzą za liderów unijnego rynku przewozów towarowych, dysponując nowoczesnym taborem i dogłębną znajomością rygorystycznych przepisów dotyczących dobrostanu zwierząt.

Obecny kryzys w Irlandii stwarza przestrzeń do ekspansji na nowej trasie:

  1. Czartery i nowe połączenia ro-ro: Deficyt miejsc na promach otwiera pole dla firm transportowych i logistycznych, które potrafią skoordynować alternatywne trasy morskie (np. z portów w Rosslare lub Cork bezpośrednio do Francji czy Hiszpanii) we współpracy z mniejszymi liniami żeglugowymi.
  2. Przewozy lądowe z trasowaniem przez kontynent: Po zjeździe z promu na wybrzeżu francuskim lub hiszpańskim, kluczową rolę odgrywa sprawny transport kołowy do docelowych odbiorców. Polskie firmy, słynące z elastyczności i konkurencyjności cenowej, mogą przejąć obsługę tych długodystansowych odcinków.
  3. Wysokie standardy jako przewaga: W dobie toczącego się przeglądu unijnego rozporządzenia z 2005 roku w sprawie transportu zwierząt, Irlandia zapowiada dobrowolne wyśrubowanie norm dobrostanu. Przewoźnicy dysponujący nowoczesnymi naczepami z kontrolą temperatury, systemami pojenia i ciągłym monitoringiem GPS będą na irlandzkim rynku partnerami pierwszego wyboru.

Aktywność zamiast wyczekiwania

Dla polskich przedsiębiorstw transportowych to moment na podjęcie rozmów z irlandzkimi eksporterami oraz tamtejszymi organizacjami hodowców. Sektor ten szuka obecnie jakichkolwiek stabilnych alternatyw, a presja czasu działa na korzyść podmiotów, które potrafią szybko przedstawić gotowe rozwiązania logistyczne. Irlandzkie rolnictwo nie może pozwolić sobie na przestój, a to oznacza, że polski transport ma szansę wywalczyć mocną pozycję w kolejnym strategicznym segmencie europejskiego rynku.

Bogdan Feręc

Źr. MEP Billy Kelleher

Photo by Kaptured by Kasia on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
ZNAJDŹ NAS:
Ukraińska studnia b
Złudzenie dostępno
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.