Świat na krawędzi, czyli gospodarka w cieniu ultimatum, rakiet i ropy – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Świat na krawędzi, czyli gospodarka w cieniu ultimatum, rakiet i ropy

Gdy globalne rynki próbowały w ostatnich miesiącach łapać równowagę po kolejnych zawirowaniach, nagła eskalacja między USA a Iranem zmiotła tę kruchą stabilność jak kartę z domku zapałek. Słowa Donalda Trumpa o „zniszczeniu” irańskich elektrowni, jeśli Teheran nie otworzy Cieśniny Ormuz w ciągu 48 godzin, zabrzmiały na rynkach jak syrena alarmowa, na którą ekonomiści i inwestorzy reagują natychmiastowym zaciskaniem zębów. Infrastruktura energetyczna staje się celem, a globalna gospodarka, zakładnikiem dwóch potęg, których gniew odbija się echem na cenach paliw i globalnych indeksach.

Cieśnina Ormuz to nie kolejna odległa nazwa na mapie, lecz arteria, przez którą płynie jedna piąta światowych dostaw ropy i gazu. Jej niemal całkowita blokada, wywołana działaniami Iranu, sprowadziła rynek naftowy do stanu, jakiego nie pamiętamy od lat 70. Ceny ropy podskoczyły do najwyższego poziomu od czterech lat, gaz w Europie zdrożał o 35 procent, choć ostatnio wyraźnie spadła, to inwestorzy, zamiast dyskutować o strategiach, nerwowo śledzą wojskowe mapy. Kiedy Trump uruchomił swoje medialne megafony, zapowiedź „elektrowni, które legną w gruzach” wstrząsnęła rynkami. Analityk Tony Sycamore trafnie ocenił, że nałożono na świat finansów „48-godzinną bombę zegarową”. Jeśli ultimatum się utrzyma, bo nie można powiedzieć, że prezydent USA definitywnie odszedł od tej narracji, rynki mogą otworzyć się w atmosferze Czarnych poniedziałków, wtorków lub czwartków, jakie znamy z podręczników do historii gospodarczej, więc gwałtowne spadki akcji, skoki cen ropy i panika, której nie sposób okiełznać analitycznym chłodem.

Iran nie pozostaje dłużny i zapowiedział odwet na amerykańskiej infrastrukturze energetycznej w całej Zatoce Perskiej, czyli od Arabii Saudyjskiej po Katar. W praktyce oznacza to, że każdy kolejny dzień może przynieść ataki na instalacje krytyczne dla globalnych dostaw energii, podbijając koszty paliw, transportu, produkcji i życia codziennego od Tokio po Dublin. To uderzenia nie tylko w rafinerie, ale w fundamenty współczesnej gospodarki.

W tle tej rozgrywki trwa regularna wojna, która od końca lutego pochłonęła ponad dwa tysiące istnień. Izrael zaatakował irańskie złoża gazu, Teheran odpowiedział rakietami, również dalekiego zasięgu, a po raz pierwszy uderzając w pobliżu izraelskiej Dimony. Kilkadziesiąt osób zostało rannych, a systemy przeciwrakietowe zawiodły, co samo w sobie jest sygnałem destabilizującym rynki. Izraelskie wojsko bada, dlaczego obrona nie przechwyciła pocisków, a odpowiedź może zaważyć na nastrojach inwestorów, którzy nie znoszą technologicznej niepewności.

Jeszcze groźniejszy jest fakt, że Iran wystrzelił rakiety zdolne dosięgnąć europejskich stolic. Berlin, Paryż i Rzym, więc trzy serca europejskiej gospodarki, znalazły się w zasięgu hipotetycznego zagrożenia. To poziom eskalacji, który wykracza poza lokalny konflikt i zmusza Europę do poważnej refleksji, jak chronić własne interesy energetyczne i polityczne w świecie coraz bardziej odklejającym się od przewidywalności.

Administracja Trumpa dodatkowo komplikuje sytuację, wysyłając sprzeczne sygnały. Prezydent krytykuje sojuszników z NATO za brak działań, choć wielu z nich uważa, że USA i Izrael rozpoczęły konflikt bez konsultacji. Japonia dopiero „rozważa” zaangażowanie, a sojusznicy wahają się, nie wiedząc, czy będą wspierać eskalację, która może wstrząsnąć globalną gospodarką na lata.

Sondaże Reuters/Ipsos pokazują, że 59 procent Amerykanów sprzeciwia się atakom na Iran. Rosnące koszty energii zaczynają obciążać gospodarstwa domowe, przedsiębiorstwa i notowania Trumpa przed wyborami do Kongresu. Z perspektywy ekonomicznej obciążenie to może wkrótce przełożyć się na spadek konsumpcji, presję na firmy, pogłębienie inflacji i zahamowanie wzrostu, więc dokładnie tego, czego obawiają się banki centralne na całym świecie.

Świat stoi już w przedpokoju kryzysu, który może przejść w kolejne pomieszczenia globalnej gospodarki. Polityczne ultimata i rakiety dalekiego zasięgu nie tylko zmieniają układ sił na Bliskim Wschodzie, lecz także piszą na nowo scenariusz dla rynków energii, inflacji i wzrostu gospodarczego. Z każdym dniem tej eskalacji rośnie ryzyko, że wkrótce nie będziemy mówić o okresowych zawirowaniach, lecz o pełnowymiarowym kryzysie o globalnym zasięgu, takim, który po latach będziemy wspominać jako moment, gdy świat wszedł w mroczniejszą epokę gospodarczej niepewności.

Bogdan Feręc

Źr. RTE

Photo by Eilis Garvey on Unsplash

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Chaos na lotniskach:
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.