Raport ostrzega, że rządowe reformy mogą uruchomić spiralę wzrostu czynszów
Cztery partie opozycyjne w irlandzkim parlamencie przedstawiły szczegółowy raport, w którym ostrzegają przed wysokim prawdopodobieństwem znaczącego wzrostu czynszów w wyniku zmian legislacyjnych proponowanych przez rząd. Dokument przygotowany przez przedstawicieli Sinn Féin, Socjaldemokratów, Partii Pracy oraz People Before Profit zasiadających w Komisji Mieszkaniowej Oireachtas, wzywa jednocześnie rząd do wycofania projektu ustawy.
Raport opiera się między innymi na opiniach ekspertów przedstawionych przed Komisją. Według tych analiz proponowane przepisy mogą doprowadzić do „drastycznego wzrostu” czynszów zarówno dla najemców prywatnych, jak i studentów. Opozycja argumentuje, że w praktyce oznacza to rozmontowanie ochrony, jaką wcześniej zapewniały Strefy Presji Czynszowej (RPZ). Zastrzeżenia dotyczą przede wszystkim nowych inwestycji mieszkaniowych przeznaczonych na wynajem. Według raportu najemcy w nowych budynkach nie będą objęci realną ochroną czynszową, a projekt ustawy nie wzmacnia bezpieczeństwa najmu dla obecnych lokatorów.
Zgodnie z propozycją rządu Strefy Presji Czynszowej mają zostać rozszerzone na cały kraj. Roczne podwyżki czynszów byłyby ograniczone do poziomu inflacji lub 2 procent, a w zależności od tego, która wartość jest niższa. Jednocześnie nowe umowy najmu zawierane od 1 marca mają być podpisywane na warunkach rynkowych i obowiązywać przez co najmniej sześć lat. Po upływie tego okresu właściciele mogliby ponownie dostosować czynsze do poziomu rynkowego. Opozycja wskazuje, że w realiach obecnego rynku oznacza to potencjalne skokowe wzrosty kosztów najmu.
Rzecznik Sinn Féin ds. mieszkalnictwa Eoin Ó Broin zwraca uwagę, że w przypadku nowych najemców czynsze będą mogły być ustalane według pełnych stawek rynkowych. W Dublinie, według jego szacunków, może to oznaczać średnio od 2500 do 3500 euro miesięcznie. W jego ocenie, biorąc pod uwagę obecne trendy, w tym średni czas trwania najmu wynoszący około trzech do trzech i pół roku oraz fakt, że około jedna czwarta nowych rejestracji w RTB dotyczy najemców po raz pierwszy, większość najemców w ciągu czterech lat będzie płacić pełne stawki rynkowe.
Ó Broin ostrzega, że rosnące czynsze mogą zwiększać skalę bezdomności, zmuszać młodych ludzi do emigracji lub powrotu do domów rodzinnych, a dla osób zbliżających się do emerytury tworzyć poważne ryzyko finansowe.
Podobne obawy wyraził poseł Socjaldemokratów Rory Hearne, który przypomniał o „masowej fali eksmisji”, która rozpoczęła się już w roku ubiegłym. Według niego wyższe czynsze mogą jeszcze bardziej pogłębić kryzys mieszkaniowy, szczególnie wśród studentów. Wskazał, że wielu z nich opuszcza akademiki na czas wakacji, co czyni ich szczególnie podatnymi na gwałtowne wzrosty cen najmu.
Rząd odrzuca te zarzuty, a minister mieszkalnictwa James Browne podkreśla, że zmiany są konieczne, aby zwiększyć skalę budownictwa mieszkaniowego. Jego zdaniem nowe przepisy mają jednocześnie przyciągać inwestycje oraz wprowadzać większą stabilność dla najemców poprzez system bezpieczeństwa najmu, który, według niego, funkcjonuje w większości państw zachodnich. Minister twierdzi też, że projekt stanowi kompromis między interesami właścicieli i najemców oraz że zwiększenie podaży mieszkań przyniesie korzyści całemu rynkowi. Zapewnił również, że jego resort współpracował z Prokuratorem Generalnym i analizował rekomendacje komisji parlamentarnych.
Reforma pojawia się równolegle z uruchomieniem naboru wniosków do Funduszu Inwestycyjnego Infrastruktury Mieszkaniowej o wartości 1 miliarda euro. Środkami ma zarządzać nowe Biuro Aktywizacji Mieszkaniowej, a decyzje o finansowaniu mają zostać podjęte w pierwszej połowie roku.
*
Spór wokół projektu pokazuje głęboki podział w ocenie tego, jak równoważyć potrzebę inwestycji mieszkaniowych z ochroną najemców. Opozycja widzi ryzyko gwałtownego wzrostu kosztów życia. Rząd natomiast, szansę na zwiększenie podaży mieszkań i stabilizację rynku w dłuższej perspektywie. W centrum tej debaty pozostają jednak setki tysięcy najemców, dla których kierunek zmian przełoży się bezpośrednio na codzienne koszty życia.
Moim zdaniem, po 1 marca, Irlandia zobaczy większy, niż było to do tej pory odpływ rąk do pracy. Tak dla przypomnienia, w ostatnich trzech latach polska diaspora w Irlandii zmniejszyła się o około 10 000 osób. Z szacunków wynika, że jest nas na Zielonej Wyspie już tylko około 85 000 osób, a i stale słyszy się od Polaków, iż zamierzają opuścić w najbliższych miesiącach lub latach Irlandię, gdyż ta pod wieloma względami staje się nie do zniesienia.
Bogdan Feręc
Źr. Breaking News
Photo by Jakub Żerdzicki on Unsplash
