Prof. Chojna-Duch o „Polski SAFE”: legalne i realne, ale wymaga współpracy rządu z prezydentem i NBP
Profesor Chojna-Duch wskazuje w Radiu Wnet, że krajowy wariant finansowania obronności jest możliwy, ale spór polityczny nie może zastępować rozmów i decyzji instytucjonalnych.
Prof. Elżbieta Chojna-Duch oceniła w Radiu Wnet, że pomysł finansowania zbrojeń z krajowych źródeł – w wariancie nazywanym w debacie „Polski SAFE” – jest realny również od strony prawa. Zastrzegła jednak, że szczegóły powinny zostać przedstawione i uporządkowane w trybie instytucjonalnym, a nie jako „skrót” medialny. W jej ujęciu kluczowe jest to, że koncepcje wymagają akceptacji rządu i ustawienia procesu po stronie wykonawczej.
Jest kilka możliwości z punktu widzenia prawa. Wszystkie są legalne
– mówi prof. Chojna-Duch.
Jednocześnie podkreśla, że bez rządu nic się nie wydarzy, bo to rząd – wraz z MON i MF – będzie prowadził operacje finansowe w wieloletnim horyzoncie.
Komisja Europejska jako pośrednik i koszty „obsługi”
Profesor zestawia model europejski z krajowym. W jej opisie SAFE (wariant europejski) oznacza, że Komisja Europejska sama musi pożyczać pieniądze na rynku i następnie przekazywać je dalej – w transzach, z odsetkami i kosztami „obsługi”. Chojna-Duch mówi o rozbudowanym zapleczu eksperckim i o tym, że w praktyce działa już „nieformalnie” struktura wyspecjalizowana w zadłużaniu.
To nie są zasoby Komisji Europejskiej (…) Komisja Europejska też idzie na rynek, szuka inwestorów
– tłumaczy.
Jej zdaniem w Polsce pokusa „prostego” opisu tych mechanizmów bywa duża, ale w praktyce to złożona konstrukcja: harmonogramy, transze, koszty oraz polityka zadłużenia państwa.
Dlaczego „Polski SAFE” ma wygrywać
W ocenie prof. Chojny-Duch kluczową przewagą „Polski SAFE” ma być elastyczność i brak warunkowości. Zwraca uwagę, że model krajowy nie ogranicza wydatkowania wyłącznie do rynku europejskiego, a sam mechanizm – jak twierdzi – może być nieoprocentowany.
Prawdopodobnie zostanie zaakceptowany ten właśnie program polski SAFE, bo on jest po pierwsze elastyczny, bezwarunkowy
– mówi.
Jednocześnie zaznacza, że nie należy mylić hasła z realnym przepływem pieniędzy: to nie jest tak, że „prawie 200 mld zł” pojawi się jednego dnia na rachunku, a całość da się opisać w jednym zdaniu.
W mediach to brzmi prosto, ale to proste nie jest
– dodaje.
Dług publiczny i konstytucyjny limit
Najmocniejszy wątek jej wypowiedzi dotyczył długu i ryzyka wejścia w „europejski” reżim kontroli zadłużenia. Profesor zwracała uwagę na art. 216 Konstytucji (limit 60% PKB) i przekonywała, że przyjęcie instrumentu SAFE może ten problem pogłębić. Cytowała też dane z monitoringu Komisji Europejskiej, według których relacja długu do PKB ma rosnąć w kolejnych latach.
Zaciąganie pożyczki SAFE oznacza jeszcze wyższy poziom zadłużenia i większe przekroczenie tego limitu
– zaznacza prof. Chojna-Duch.
W jej ocenie wysoki dług oznacza też zmianę układu sił: Komisja, jako pożyczkodawca, dostaje realnie większy wpływ na politykę finansową państwa.
Prezydent „nie może być pomijany”
Profesor argumentowała również, że w sprawach obronności prezydent ma rolę konstytucyjną, a pomijanie go w procedurach rozmów i decyzji jest błędem. Wskazywała na przepisy dotyczące zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi oraz reprezentowania państwa w relacjach zewnętrznych.
Eliminowanie prezydenta nie było właściwe
– mówi.
I podsumowuje, że spór polityczny w kraju nie powinien blokować prac nad mechanizmem finansowym, bo w praktyce chodzi o „strumień” pieniędzy – tylko z innego źródła – przy zachowaniu tej samej logiki zakupów i planowania obronności.
Apel: mniej żali, więcej rozmów
W końcówce wypowiedzi Chojna-Duch postawiła prostą diagnozę: zamiast komunikacyjnej wojny i narzekań w mediach, potrzebne jest szybkie spotkanie po stronie instytucji państwa.
Rząd jak najszybciej powinien spotkać się (…) i przeprowadzić odpowiednie rozmowy
– mówi profesor.
/ad
Radio Wnet
