Po powrocie z urlopu spuść wodę z kranu
Po dłuższej nieobecności, gdy woda w domowej instalacji stała bez ruchu, może dojść do jej wtórnego skażenia. Dlatego zanim skorzystamy z prysznica czy, tym bardziej – z wody do picia, trzeba ją spuścić. To ważne, bo stojąca woda może sprzyjać rozwojowi Legionelli i innych bakterii, a nawet zakażeniu ołowiem.
Dłuższe przestoje, niewłaściwa temperatura, ograniczony przepływ czy biofilm w przewodach mogą tworzyć warunki sprzyjające rozwojowi mikroorganizmów. Dlatego po powrocie z urlopu warto przepłukać instalację, zanim zaczniemy normalnie korzystać z prysznica czy kranów – radzą specjaliści.
Bakterie nie tylko w szpitalu czy hotelu
Choć legionella najczęściej kojarzy się ze szpitalami, hotelami czy dużymi obiektami, ryzyko może dotyczyć także miejsc, w których instalacja przez dłuższy czas nie była używana, np. mieszkań po urlopie, domów letniskowych, apartamentów wakacyjnych.
To szczególnie ważne latem, gdy mamy wysokie temperatury, a częstsze wyjazdy powodują kilkunastodniowe przerwy w korzystaniu z wody.

Kuchnia siedliskiem bakterii?
Bakterie lubią kuchnię. Jest w niej wilgotno i ciepło, a ponadto sporo powierzchni, do których mogą się „przyczepić”. Sprawdź, jak nie stwarzać im dobrych warunków do życia.
Do zakażenia dochodzi przede wszystkim przez wdychanie aerozolu wodnego, czyli mikroskopijnych kropelek unoszących się w powietrzu, na przykład podczas korzystania z prysznica. Dlatego spuszczając wodę w prysznicu, lepiej wyjść wtedy z łazienki.
Niebezpieczny ołów
Ale legionella to nie wszystko – stojąca woda uwalnia rozpuszczony tlen, który z kolei utlenia metale i sprzyja rozwojowi bakterii pobierających energię z metalowych powierzchni rur. Z czasem ta mieszanka bakterii, utleniania i innych czynników wpływających na jakość wody (np. kwasowość) prowadzi do korozji, powodującej rozpuszczanie się metali (np. ołowiu) w systemie wodnym budynku. Ołów łatwo przenika do stojącej wody, a długotrwałe jej spożywanie może prowadzić do niebezpiecznego dla zdrowia zatrucia (ołowicy).
Dlatego zawsze po dłuższej nieobecności odkręcaj kran i odczekaj chwilę (zazwyczaj 1-2 minuty), aż popłynie zimna i świeża woda z sieci, zanim użyjesz jej do picia czy gotowania. Nie używaj ciepłej wody do celów spożywczych: ciepła woda z kranu szybciej absorbuje ołów i inne metale.

Legionelloza groźna tylko, gdy obniżona odporność
Legionelloza jest chorobą zakaźną, ale nie zaraźliwą, co oznacza, że nie przenosi się z człowieka na człowieka. Nie każda osoba narażona na te bakterie zachoruje, w grupie ryzyka są osoby z obniżoną odpornością, palące, przewlekle chore i w starszym wieku.
Jeśli podejrzewasz wysokie stężenie ołowiu, zamontuj atestowany filtr do wody (np. metodą odwróconej osmozy), a jeśli mieszkasz w starym budownictwie, rozważ zlecenie analizy wody akredytowanemu laboratorium lub wymianę ołowianych rur na nowoczesne z tworzywa sztucznego.
Niewidoczne zagrożenie
Wiele osób zakłada, że skażona woda musi śmierdzieć, być brązowa, mętna albo mieć metaliczny smak. To błąd. Niektóre zanieczyszczenia są niewidoczne i niewyczuwalne. Niektóre z najgroźniejszych zagrożeń w wodzie – jak bakterie czy wirusy, azotany, pestycydy, część metali ciężkich oraz wiele chemikaliów – jest całkowicie bezwonna i niewidoczna.
Dlatego po dłuższej przerwie w korzystaniu z instalacji wodnej warto najpierw ją przepłukać: odkręcić wodę w kranach i pod prysznicem, najlepiej unikając tworzenia mgiełki i nie stojąc bezpośrednio przy strumieniu wody.
Spuszczoną wodę możesz wykorzystać do celów gospodarczych, np. do mycia podłóg czy podlewania kwiatów, aby jej nie marnować.
Photo by Bluewater Sweden on Unsplash
