Nic się nie zmienia

Nadzieja, jaką mieli Brytyjczycy, iż uda się osiągnąć porozumienie brexitowe, zaczyna niknąć, a to za sprawą rozmów pomiędzy Partią Pracy a Partią Konserwatywną, których rozmowy utknęły w martwym punkcie.

Problemem stają się teraz wybory do Parlamentu Europejskiego, bo na tej podstawie politycy będą opierać swoje dalsze postępowanie, co widać w ich obecnych wypowiedziach. Tutaj pojawia się jednak pewien problem, ponieważ wynik, może całkowicie zmienić układ sił negocjacyjnych, a to z całą pewnością zakłóci przebieg negocjacji, ale też osiągnięcie porozumienia.

W świetle tej informacji całkiem innego wymiaru nabierają słowa premier Theresy May, która przed kilkoma tygodniami, a było to jeszcze przed złożeniem wniosku o przesunięcie terminu wyjścia z UE, mówiła, że Wielka Brytania może w ogóle nie wyjść z Unii Europejskiej.

Ważnym elementem w negocjacjach stanie się ugrupowanie Nigela Farage, który prawdopodobnie stanie się jednym z głównych wygranych wyborów do europarlamentu, więc zacznie wtykać swoje antyunijne palce w politykę na poziomie krajowym. Wygrana partii „Brexit”, będzie też drogowskazem dla rządzących w Wielkiej Brytanii, iż sami sobie zgotowali problematyczną sytuację, więc zarówno konserwatyści, jak i laburzyści, będą musieli przemodelować swoje podejście do sprawy wyjścia, aby osiągnąć jakiekolwiek porozumienie.

Z dużą dozą prawdopodobieństwa można obecnie powiedzieć, że niedobrym rozwiązaniem będzie dla Królestwa przeprowadzenie wcześniejszych wyborów krajowych, ale takim wcale nie musi się stać powtórzenie referendum wyjściowego, co będzie znakiem dla Westminsteru, bo to on jest obecnie głównym rozgrywającym wyjście z UE, jak postąpić. Tu jednak pojawiają się kolejne wątpliwości, bo o ile wierzyć sondażom, większość uprawnionych do głosowania może przychylić się do wyjścia z unijnego bloku, ale i mieć życzenie twardego Brexitu.

Z całą pewnością można też stwierdzić, iż to Partia Konserwatywna przygotowała taki nieciekawy scenariusz dla kraju, a ten, co jest teraz prawdopodobne, zbliża się kolejny raz do twardego Brexitu.

Jeżeli spojrzymy na układ sił w Westminsterze, to zobaczymy wiele możliwości porozumienia, co da szansę na opuszczenie Unii Europejskiej w sposób kontrolowany, nie natomiast z przytupem, ale z przytupem będzie to krok w przepaść. W tej kwestii, czyli braku porozumienia, mamy możliwość wskazywania potencjalnie odpowiedzialnych za ten stan, a będą to Boris Johnson i Theresa May, bo to oni nie osiągnęli konsensusu w sprawie wyjścia, co z kolei doprowadziło do głębokiego podziału wewnątrz ugrupowania Torysów.

Coraz mniej nadziei na pozytywne zakończenie kwestii brexitowej ma obecnie Unia Europejska, ale i w Irlandii zaczynają pojawiać się głosy, iż to się nie uda, więc przygotowania do twardego Brexitu należy kontynuować, a i ponownie włączyć wyższy bieg, by zdążyć przed jesienią.

Bogdan Feręc

Znajdź nas:

Translate »
RSS
Facebook
Facebook
LinkedIn