Miliard na marzenia. Czy nowe instytucje naprawdę przyspieszą budowę mieszkań? – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Miliard na marzenia. Czy nowe instytucje naprawdę przyspieszą budowę mieszkań?

Gdy nowy szef agencji dostarczania mieszkań mówi, że „ma nadzieję” na oddanie do użytku dziesiątek tysięcy mieszkań do 2030 roku, trudno nie unieść brwi. Nadzieja jest piękna, ale w sektorze, który od dekad tonie w opóźnieniach, pozwoleniach i politycznych rotacjach, brzmi jak pobożne życzenie, a nie plan działania.

Przed Komitetem Wspólnym ds. Infrastruktury i Realizacji Narodowego Planu Rozwoju stanął Garret Doocey, świeżo mianowany szef Biura Aktywizacji Mieszkaniowej. Biura, które, o ironio, istnieje dopiero od kwietnia 2025 roku, ale już dysponuje potężną torbą z pieniędzmi, czyli miliardem euro na pięć lat. Miliard tu, miliard tam i nawet sam Doocey przyznał, że to tylko „dodatkowy” zastrzyk wobec „miliardów” na mieszkalnictwo w Narodowym Planie Rozwoju.

Brzmi trochę jak sytuacja, w której ktoś wlewa kolejną konewkę do ogrodu, w którym rury przeciekają od lat. Owszem, woda popłynie, ale dokąd?

Biuro współpracować ma z lokalnymi władzami, firmami budowlanymi i dostawcami usług, by pokonać „bariery infrastrukturalne”. W praktyce oznacza to, że pieniądze będzie można przeznaczać na drogi, wodociągi i inne elementy, które odblokują grunty pod budownictwo. Ambitne? Jasne. Realne? Zobaczymy. Doocey zapewnia, że jego ekipa już teraz identyfikuje przeszkody, które hamują dostęp do terenów, i że w przyszłości biuro chce współpracować również z sektorem prywatnym. Całość brzmi jak klasyczne: „damy radę, tylko musimy stworzyć jeszcze jedną grupę roboczą, komitet i podkomitet, żeby ustalić, jak stworzyć właściwy harmonogram spotkań”.

Na dokładkę, jeszcze przed przesłuchaniem, Komisja ledwie przegłosowała odstąpienie od wstępnej kontroli ustawy o infrastrukturze krytycznej. Osiem do sześciu. To pokazuje, jak krucha jest polityczna harmonia wokół tego wszystkiego.

***
I tu pojawia się to drobne, uwierające pytanie, które ktoś powinien wreszcie zadać na głos: dlaczego za każdym razem trzeba tworzyć nowe instytucje, aby wydawać pieniądze podatników? Czy naprawdę potrzeba osobnego biura, które, w praktyce, robi to, co mógłby robić minister mieszkalnictwa z dobrze ustawionym departamentem? Tymczasem kolejne urzędy mnożą się jak grzyby po deszczu, a my wszyscy płacimy za nowe etaty, wynagrodzenia, struktury i pieczątki.

Dziwnie to wygląda. Bardzo dziwnie.

Bogdan Feręc

Źr. RTE

Photo by Michael Bader on Unsplash

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Polityczna burza o o
Archiwum zamiast eks
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.