Kawa, kufel, rachunek i święty spokój. Czy w Irlandii dorobimy się amerykańskiej kultury napiwków? – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Kawa, kufel, rachunek i święty spokój. Czy w Irlandii dorobimy się amerykańskiej kultury napiwków?

Idziesz do pubu, zamawiasz kawę, Guinnessa albo rzemieślniczego cidera, wyciągasz kartę, a na ekranie terminala pojawia się natarczywe pytanie: 10%, 15% czy może 20% napiwku? W tym momencie u wielu osób pojawia się lekka konsternacja i wewnętrzny zgrzyt. O ile jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że po wykwintnej kolacji w restauracji zostawia się drobną resztę na stole, o tyle sugerowanie opłaty serwisowej przy zwykłym podaniu pinty przy kontuarze budzi spore emocje.

Ostatnie dane z Wielkiej Brytanii pokazują, że już co trzeci pub prosi klientów o napiwek przy zakupie pojedynczego drinka. Czy Zielona Wyspa powinna iść tą samą drogą i bez szerszego zastanowienia kopiować amerykańskie wzorce, gdzie brak dodatkowego datku, traktowany jest niemal jak osobista obelga? A może lepiej trzymać się tradycyjnej zasady, że cena widniejąca na tablicy za barem jest dokładnie tą kwotą, którą ostatecznie płacimy?

Dyskusja na ten temat wybrzmiała niedawno na antenie radia News Talk, gdzie do tablicy wywołano zarówno praktyków branży, jak i szefów organizacji gastronomicznych. Głos z samego serca zachodniej Irlandii opowiada się jednoznacznie za zachowaniem zdrowego rozsądku. Michael Coyne z popularnego Coyne’s Gastropub w Galway podkreślił, że tradycja musi opierać się na swobodzie wyboru, a nie na ukrytej presji.

Niektórzy dają napiwki, inni nie, ale większość ludzi zazwyczaj zostawiała napiwki dla personelu” – wyjaśnił Coyne. Przedsiębiorca opowiedział też o realiach pracy w lokalnej gastronomii, gdzie napiwek ma wymiar bardzo praktyczny i socjalny. „Tu pracuje wielu studentów, a napiwki, które otrzymują, pomagają im opłacić czynsz, czesne, kupić książki itd.”.

Współczesna gastronomia mierzy się z zarzutem, że skoro płaca minimalna i ogólne stawki godzinowe w ostatnich latach wzrosły, to „premia” od klienta przestaje być koniecznością.

Coyne odrzuca jednak takie zero-jedynkowe podejście, wskazując na ludzki wymiar całej sprawy. Uważa, że jeśli jesteś zadowolony z czyjejś pracy, a twoje doświadczenia z nią były dobre, to po prostu miły gest. Jednocześnie zaznacza stanowczo, że klienci nie powinni być w żaden sposób „nakłaniani” ani zmuszani do wyciągania dodatkowych drobnych.

W jego własnym lokalu od samego początku obowiązuje też przejrzysta zasada: wszystkie datki zebrane od gości trafiają bezpośrednio do zespołu i są sprawiedliwie dzielone.

Do tematu z perspektywy całej branży odniósł się dyrektor generalny Restaurant Association of Ireland Adrian Cummins. Jego zdaniem automatyczne przeniesienie amerykańskiego systemu do irlandzkich realiów po prostu się nie uda, bo nasza kultura społeczna i tradycja turystyczna funkcjonują na zupełnie innych rejestrach.

Nie sądzę, żeby coś takiego wydarzyło się w Irlandii” – argumentował Cummins. Zauważył przy tym, jak ciekawie mieszają się u nas nawyki gości z różnych stron świata. „Teraz trzeba też doliczyć turystów przyjeżdżających do kraju, turystów z Ameryki i Kanady, u których napiwki są czymś naturalnym; tam zawsze widać napiwek, zanim jeszcze ktoś o niego poprosi. Ale jeśli spojrzeć na Europę kontynentalną, dawanie napiwków nie jest tam tak powszechne, więc od tych turystów napiwku można po prostu nie dostać”.

I tu dochodzimy do sedna całej sprawy, czyli do zderzenia dwóch całkiem odmiennych filozofii obsługi gości. Z jednej strony mamy model amerykański, gdzie niska płaca podstawowa wymusza na kelnerach wywieranie presji na klientach, a rachunek przypomina skomplikowane równanie matematyczne z ukrytymi opłatami. Z drugiej strony mamy model europejski, oparty na stabilniejszej pensji i przejrzystej cenie w karcie, gdzie ewentualna kwota ekstra jest wyłącznie miłym akcentem na koniec wizyty. Przenoszenie presji na klienta przy każdym zamówieniu przy barze – zwłaszcza w dobie i tak wysokich kosztów utrzymania, mogłoby szybko przynieść efekt odwrotny do zamierzonego. Zamiast wdzięczności i uśmiechu dostalibyśmy po prostu rozdrażnienie i poczucie, że ktoś próbuje wyciągnąć od nas parę euro za sam fakt podania szklanki z napojem.

*

Moim zdaniem napiwek powinien być całkowicie dobrowolny. Dlaczego? W mojej ocenie jest to dodatkowa gratyfikacja dla jakości obsługi, walorów smakowych i estetycznych serwowanych dań oraz napojów, a jednocześnie wskazówka, że pobyt w restauracji, pubie, czy usługa, wpłynęły na moje pozytywne wrażenia, za co chciałem w wyjątkowy sposób podziękować. Czy daję napiwki? Tak, w 99 proc. przypadków tak, a jeżeli tego nie robię, moje wrażenia z pobytu w restauracji, kawiarni lub pubie, musiały być wyjątkowo złe. Zdarza się to rzadko, ale zdarza, więc droga obsługo, jeżeli nie zostawię kilku, kilkudziesięciu, czy kilkuset euro napiwku, bo i takie się zdarzały, wyraźnie stało się coś, co wpłynęło na tak krytyczną ocenę z mojej strony.

Bogdan Feręc

Źr. News Talk

Photo by Blake Wisz on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
ZNAJDŹ NAS:
Awaryjne zamknięcie
KE zapowiada nowe in
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.