Mieszkańcy gminy Lądek-Zdrój punktują władze lokalne: zostaliśmy zupełnie sami
W rozmowie z poszkodowanymi przez powódź przebija brak wiary w zdolność samorządu do zapewnienia ludności choćby podstawowej pomocy. W wielu domach nie ma opału. Jeden z rozmówców Małgorzaty Kleszcz zauważa, że osoba odpowiedzialna w gminie za rozdzielanie wsparcia w przeszłości była skazana za malwersacje finansowe. https://share.transistor.fm/s/75963d7a Małgorzata Kleszcz Wnet.fm Fot. X
