Gdy geopolityka przestaje szukać pokoju, a zaczynają liczyć się interesy
Jeszcze kilkanaście miesięcy temu globalna polityka sprawiała wrażenie chaotycznej, ale czytelnej, dziś jest natomiast jednocześnie chaotyczna i nieprzejrzysta. Coraz trudniej ją zrozumieć nie dlatego, że brakuje informacji, lecz dlatego, że zniknęła wspólna rama odniesienia. Gra toczy się już nie o stabilność świata, lecz o doraźne interesy państw, sektorów i grup nacisku. Pokój przestał być celem
