Felieton sobotni Jana A. Kowalskiego: Wielkość czy upadek? – jeszcze możemy wybrać – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Felieton sobotni Jana A. Kowalskiego: Wielkość czy upadek? – jeszcze możemy wybrać

Kiedyś wielkość wiązała się z wyrzeczeniami, trudem, uporem w dążeniu do niej, z poświęceniem. Teraz jesteśmy przekon(yw)ani, że wielkość zależy od naszej afirmacji: chcemy cię! Orędzie noworoczne prezydenta Nawrockiego jest tego namacalnym dowodem.

Wybór wydaje się oczywisty, 99% z nas wybierze wielkość. Jednak jaki procent Polaków jeszcze rozumie z czym to się wiąże?  Po 35 latach rządów socjalistów i postkomunistów nad naszym biednym narodem zależność przyczyna-skutek została zapomniana. 

Kiedyś wielkość wiązała się z wyrzeczeniami, trudem, uporem w dążeniu do niej, z poświęceniem. Teraz jesteśmy przekon(yw)ani, że wielkość zależy od naszej afirmacji: chcemy cię! Orędzie noworoczne prezydenta Nawrockiego jest tego namacalnym dowodem. Karol Nawrocki ogłosił, że 20. gospodarka świata nie może tolerować biedy we własnym państwie, że muszą się znaleźć pieniądze na to, na to i na tamto. Brawo!

Czy ktoś mógłby doinformować naszego Prezydenta w powyższym temacie? Zwłaszcza, że też lubię Sergiusza Piaseckiego😉

Fikcja nie jest w stanie pokonać prawdziwego stanu rzeczy, chociaż może go zafałszować. Od samego powtarzania: chcę być wysokim, nie urosnę. Zakłamana statystyka nie uczyni nas potęgą. Gdybyśmy byli tak silni, jak to pokazuje ogólna statystyka bez analizy szczegółowych danych, już bylibyśmy liderem regionalnym, a nie jesteśmy. Pokazałem to w w/w felietonie. 

Zatem pierwsze zadanie w naszym dążeniu do wielkości to odkłamanie rzeczywistości. Wystarczy wziąć kartkę A-4 i napisać w punktach plusy i minusy, zamiast powtarzać brednie. Te brednie służą tylko temu, żeby nas oszukać. To dlatego Niemcy zainwestowali u nas nie tylko w montownie dla swojej gospodarki, ale też w media (gdzie ta słynna repolonizacja PiS, 8 lat to było za mało?). 

Najpierw minusy: 

1) brak niezależności finansowej/politycznej/gospodarczej;

2) brak czynników rozwojowych – absurdalnie wysokie koszty pracy (dla Polaków);

3) rozdęta 1,5 milionowa administracja podporządkowana dyrektywom Unii Europejskiej i jej interesom;

4) obecny rząd hamujący wszelkie strukturalne inicjatywy rozwojowe, które zagrażają interesom Niemiec (w tym jednym punkcie zgadzam się z Prezydentem). I utrzymujący politykę socjalną poprzedników. Te dwie kumulacje zakończą się katastrofą.

Plusy: 

1) pracowitość Polaków (coraz mniejsza po latach rozdawnictwa socjalistów z PiS);

2) przedsiębiorczość;

3) potrzeba wolności, jeszcze ją mamy.

Do uruchomienia plusów, żeby pracowały na naszą wielkość, bezpieczeństwo i sprawiedliwość społeczną, potrzeba niewiele (na papierze). Wystarczy wyeliminować w/w minusy.  

Powinniśmy zacząć od pkt. 4. – odsunąć od władzy obecny rząd. Jednak nie na rzecz powrotu PiS, który nas w obecne tarapaty wpakował. Powrót do władzy Donalda Tuska wynikł wprost z 8 lat PiS. Teraz potrzebujemy nie powtórki z rozrywki, ale nowego ruchu politycznego, który przedstawi nową koncepcję zarządzania naszymi zasobami – trzema wyżej wymienionymi plusami – nowy ustrój Polski.

Jeżeli taki ruch zwycięży – obecnie bez katalizatora/przywódcy w osobie Prezydenta nie ma na to żadnych szans – to rzeczą najprostszą będzie wyeliminowanie minusów nr 2 i 3. Punkt 2. nie wymaga żadnych zmian konstytucyjnych. Dokonywał się od poziomu 20% do 48% zwykłymi rozporządzeniami Ministra Pracy.

Wyeliminowanie punktu 3. z kolekcji minusów, powrót do liczby urzędników – 110/140 tysięcy jak za PRL, do 1991) przed zmianą ustroju państwa – pokryje wszelkie straty budżetowe w obecnym jego kształcie, spowodowane obniżeniem składki ZUS. Będzie neutralna, jak się uczenie wypowiadają eksperci. Kiedyś to policzyłem.

Żadna ze zmian, które opisałem, nie wymaga zmian sojuszów, porzucenia Europy lub Ameryki, albo związania się z Chinami. Nie wymaga nawet zmiany konstytucji. Jednak żeby te zmiany przetrwały dłużej niż jedna, dwie kadencje kolejnego rządu, musimy dokonać zmiany systemu zarządzania państwem. Musimy pójść drogą USA. Drogą indywidualnej wolności, ochroną indywidualnej przedsiębiorczości i oddolnego zarządzania lokalną wspólnotą przez wybranych przez nas ludzi. 

Nie ma lepszego sposobu, w naszych warunkach innego sposobu, na zbudowanie potęgi Rzeczpospolitej. Jednak nie myślmy o minusach jakby były plusami. Nawet ich tak w żartach nie nazywajmy, bo w takim wypadku nie musimy niczego robić i niczego wybierać. Upadek przyjdzie sam.

Jan Azja Kowalski

Photo by Reiseuhu on Unsplash

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Podsumowania 2025 ro
MF: Nowe korzystne z
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.