Felieton sobotni Jana A. Kowalskiego: Rozwój Polski bez UE? Niszcząca Polskę żądza władzy (4)
Dla całkowitego wykluczenia możliwości zmiany systemu, establishment III RP zablokował normalne kanały komunikacji społecznej. Media publiczne są tubami propagandy rządowej (każdego kolejnego rządu). Oddolne organizowanie się i zarządzanie społeczne zostało spacyfikowane ustawą o samorządach.
Minęło osiem miesięcy od czasu gdy zadałem pytanie o znikające z polskiego budżetu pieniądze. Nie mogłem się doliczyć 210 mld zł, które „cudownie” rozpłynęły się w roku 2025. Postawiłem też solidną tezę o ich celowym transferze na czas po upadku IIIRP. Jak na razie nikt jej nie obalił😉
Dlaczego taka kradzież w biały dzień jest możliwa (nawet gdyby do niej nie doszło)? Bo pozornie jest zgodna z prawem. Pieniądze dla swoich, którzy zawsze składają najlepsze wnioski o dofinansowanie, są pożyczane przez rząd bez żadnych konsekwencji karnych. I przez samorządy – bez żadnych sankcji karnych. Co więcej, można na ten cel pożyczyć pieniądze w imieniu państwa polskiego i jego mieszkańców. Taka jest logika systemu III RP.
Tyle tylko, że ten system doszedł już do ściany, o czym wspomniałem przed tygodniem. Jest systemem całkowicie niewydolnym. Tak został zaprojektowany w interesie byłych komunistów, zmieniających się nagle w kapitalistów i w interesie pragnącego nas podbić zachodu Europy – wolnego świata, za którym tęskniliśmy.
Dla całkowitego wykluczenia możliwości zmiany systemu, establishment III RP zablokował normalne kanały komunikacji społecznej. Media publiczne są tubami propagandy rządowej (każdego kolejnego rządu). Oddolne organizowanie się i zarządzanie społeczne zostało spacyfikowane ustawą o samorządach – najbardziej patologiczną ustawą III RP – z której dumę kazał nam niedawno odczuwać obecny kandydat na premiera z ramienia Prawa i Sprawiedliwości.
Dlaczego według Przemysława Czarnka powinniśmy być dumni z „kształtu polskiego samorządu po roku 1989”? – bo to PiS rządzi województwem lubelskim, skąd pochodzi dr Czarnek i jego kolega dr Marcin Szewczak. Pochodzą również z tej samej uczelni (KUL), co nie jest bez znaczenia. Utytułowani inteligenccy nieudacznicy (każdego nazywamy Profesorem), bez doświadczenia w organizowaniu czegokolwiek, próbują teraz rządzić Polską, bo myślą, że potrafią.
To ogromny problem największej partii opozycyjnej i tym samym nas wszystkich, ponieważ większość emerytów i osób pracujących na etacie – ogromna część wyborców – nie rozumie, że tytuły naukowe nie zastąpią rozumu.
Może nas oburzać i oburza próba przejęcia przez aktualną władzę ostatnich bastionów polskiej niezależności społecznej – Kościoła i kibiców. Temu przyświecała akcja z dziwacznym listem Episkopatu, na szczęście zablokowana przez księży – list nie został odczytany w wielu kościołach, również w moim i wszystkich, które sprawdziłem.
Władza w tym samym czasie próbowała też przejąć kibiców (sygnały o tajniackich próbach przejmowania grup kibicowskich dochodzą do nas od dawna). Na kilku stadionach pojawiły się banery przeciwko Prezydentowi, po zablokowaniu przez niego ustawy „pedofilskiej”.
Obie próby dostały natychmiastowe, skoordynowane wsparcie czołowych propagandystów PO (Sikorski, Giertych) i prorządowych mediów. Na szczęście obie spełzły na niczym. Ale nie pocieszajmy się zbytnio, po mniejszym celem jest podzielić i skłócić.
Szaleńcy przy władzy chcą rządzić wszystkim, każdym przejawem życia społecznego, czymś co nigdy nie powinno podlegać jakiejkolwiek władzy politycznej. Dlaczego? – bo mogą, bo władza polityczna w Polsce nie podlega żadnej kontroli społecznej. Dlatego też każdy przejaw życia jest obecnie w Polsce jakimś aktem politycznym.
Bez jakiegokolwiek zażenowania partie polityczne walczą o zarządzanie naszymi miastami (ostatnio Krakowem) i wsiami. Oznajmiając, że jedna, druga lub trzecia lepiej potrafi zarządzać naszymi pieniędzmi. W rzeczywistości, po wygranych wyborach, zadłuża dany samorząd mniej lub bardziej bez sensu i jeszcze chwali się jak dobrze potrafi wydawać … pożyczki obciążające nasze konta.
System zarządzania Polską, który kiedyś zaakceptowało Prawo i Sprawiedliwość w interesie partyjnym, a nie polskim, przekonane, że z czasem to ono zwycięży i przejmie całkowitą władzę nad wszystkim, skończyło się wielką porażką tej partii w roku 2023. I utrwaliło ten patologiczny system.
Może się to skończyć wielką porażką naszego państwa i narodu, jeżeli obecnym szaleńcom u władzy to kompletne przejęcie się uda. Mają do tego wszystkie instrumenty wewnętrzne i zewnętrzne poza prezydenturą. To tylko podtrzymuje nasze szanse na zachowanie niepodległości i możliwość naprawy państwa.
Reasumując, powrót PiS do władzy niczego nie zmieni, jeżeli ta partia się nie zmieni. Sama służalczość wobec Amerykanów, bez zastosowania ich rozwiązań politycznych i społecznych, bez zmiany systemu zarządzania państwem na amerykański, nie wystarczy, nie zmieni Polski w państwo obywatelskie i silne. Dzięki współpracy z USA takie państwo powinniśmy stworzyć.
O tym i dlaczego polscy patrioci nie mogą być dziś antyamerykańscy napiszę za tydzień. Wstydź się Pan, Panie Braun!
Jan Azja Kowalski
