Dublin pod presją kontynentalnej zimy. Europejska śnieżyca paraliżuje połączenia lotnicze
Choć nad Irlandią panują mroźne warunki, to nie lokalna pogoda stała się głównym źródłem problemów w ruchu lotniczym. Od wczoraj port lotniczy w Dublinie odczuwa skutki intensywnych opadów śniegu i oblodzenia, które sparaliżowały znaczną część Europy kontynentalnej. Efektem są odwołane połączenia do najważniejszych europejskich miast oraz rosnąca niepewność wśród pasażerów.
We wtorek odwołano pewną liczbę lotów do i z Dublina, a jak poinformował rzecznik lotniska w Dublinie Graeme McQueen port pozostaje w pełni operacyjny mimo fali mrozów w Irlandii. Zakłócenia mają jednak charakter pośredni i wynikają z sytuacji pogodowej w innych krajach Europy.
– Chociaż spodziewamy się, że lotnisko w Dublinie będzie w pełni operacyjne, możliwe są pewne utrudnienia w rozkładach lotów z powodu warunków atmosferycznych panujących na innych lotniskach – przekazał mediom. Linie lotnicze odwołały niektóre wtorkowe loty, w tym trzy połączenia powrotne na trasie Dublin–Amsterdam oraz jedno połączenie powrotne z Brukselą, ale też do innych stolic. Niewykluczone są kolejne zmiany, a pasażerom zalecono bezpośredni kontakt z przewoźnikami w celu uzyskania aktualnych informacji.
Problemy w Dublinie są jedynie echem znacznie poważniejszego kryzysu transportowego, który od poniedziałku dotyka północną Europę. Z powodu śnieżyc i oblodzenia, przy temperaturach poniżej zera, odwołano blisko 1000 lotów, głównie na lotniskach we Francji, Holandii i Belgii. Szczególnie trudna sytuacja panowała na lotnisku Amsterdam-Schiphol, jednym z najbardziej ruchliwych portów lotniczych w Europie. W poniedziałek odwołano tam około 700 lotów, a lotnisko pozostawało zamknięte dla przylotów do godziny 12:00 GMT. Samoloty były przekierowywane na inne lotniska, co doprowadziło do chaosu w terminalach. – Są tu długie kolejki. Nie ma jasnej wizji tego, co się właściwie wydarzy – relacjonował jeden z pasażerów holenderskiemu portalowi AD. Linie KLM zapowiedziały dodatkowo odwołanie kolejnych 300 lotów we wtorek.
We Francji urząd lotnictwa cywilnego zwrócił się do przewoźników o ograniczenie liczby operacji lotniczych o 15 procent. Oznacza to redukcję około 30 lotów na lotnisku Paryż–Charles de Gaulle i 40 na lotnisku Paryż–Orly do wieczora. Minister transportu Philippe Tabarot zaapelował do podróżnych o sprawdzanie statusu lotów przed wyjazdem oraz o korzystanie z transportu publicznego. W regionie Ile-de-France wprowadzono ograniczenie prędkości do 80 km/h, a państwowy operator RATP odwołał kilkadziesiąt linii autobusowych. W szczytowym momencie korki wokół Paryża osiągnęły łączną długość niemal 1000 kilometrów.
Równie poważne utrudnienia dotknęły transport kolejowy. Holenderskie koleje NS wstrzymały ruch pociągów w regionie Amsterdamu i zapowiedziały wdrożenie „programu zimowego”, zakładającego ograniczoną liczbę połączeń. Międzynarodowy operator Eurostar poinformował, że pociągi planowane do Holandii kursują jedynie do Brukseli, a część połączeń została całkowicie odwołana.
Lód i śnieg spowodowały także liczne opóźnienia i wypadki drogowe, mimo apeli władz o pozostanie w domach. Prognozy nie przynoszą szybkiej poprawy – w najbliższych dniach należy spodziewać się dalszych opóźnień i zakłóceń w transporcie lotniczym, kolejowym i drogowym w całej północnej Europie, a Dublin, choć przygotowany operacyjnie, pozostanie zależny od pogody poza własnymi granicami.
Bogdan Feręc
Źr. Independent
Photo by Minku Kang on Unsplash
