Alt, kontralt i duch epoki. Dlaczego młode kobiety brzmią dziś inaczej – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Alt, kontralt i duch epoki. Dlaczego młode kobiety brzmią dziś inaczej

Kiedyś głos młodej kobiety w kulturze masowej był jak porcelanowa filiżanka z babcinej witryny, czyli jasny, może nawet lekko drżący, delikatny, trochę jakby świat miał ją zaraz urazić. Wystarczy cofnąć się do nagrań z lat 50., 60., nawet 90., by usłyszeć ten charakterystyczny, podniesiony rejestr. Dziś coraz częściej słyszymy coś innego. Niższe barwy, bardziej osadzone w ciele, czasem wręcz matowe, a i coraz cięższe. Dla niektórych to drobiazg, ale innych sygnał większej zmiany kulturowej.

I tu zaczyna się historia ciekawsza niż ploteczki z osiedla, więc o głosach, które są jak podcast o zbrodniach.

Najpierw twardy grunt, bo biologia mówi jasno, że zakres naturalnych zmian głosu u kobiet jest ograniczony. Krtań u kobiet nie przechodzi tak dramatycznej transformacji, jak u chłopców w okresie dojrzewania. Owszem, hormony, styl życia, palenie, stres i sposób mówienia, wszystko to wpływa na barwę, jednak tak w sumie nagła ewolucyjna zmiana dużej części populacji w ciągu dwóch pokoleń? To brzmi jak scenariusz serialu detektywistycznego, choć klasy B. Przecież ewolucja działa wolno, nawet bardzo wolno, a i zaryzykuję stwierdzenie, że wolniej niż kolejka do lekarza specjalisty.

Jeśli więc słyszymy zmianę szybciej, niż zmienia się rozmiar ludzkiej szczęki przez tysiąclecia, prawdopodobnie patrzymy na zjawisko kulturowe, a nie genetyczne.

Kilka tropów może podsunąć nam socjologia, a pierwszym będzie kwestia wzorców komunikacyjnych. Przez dekady kobiety były socjalizowane do mówienia wyżej, łagodniej, jakby przyjaźniej. Wyższy głos bywał interpretowany jako mniej konfrontacyjny, a w świecie, w którym kobieta musiała negocjować swoją obecność w przestrzeni publicznej, taki głos był strategią społeczną, nie zaś świadomą, czy raczej kulturowo wchłoniętą.

Dziś przestrzeń publiczna wygląda inaczej, bo kobiety są liderkami zespołów, ekspertkami medialnymi, przedsiębiorczyniami, polityczkami. Niższy głos w wielu kulturach jest odbierany jako bardziej wiarygodny, spokojniejszy, bardziej kompetentny. Badania z zakresu psychologii komunikacji wielokrotnie pokazywały, że ludzie przypisują niższym głosom większy autorytet. Nie dlatego, że tak musi być, tylko dlatego, że tak działa nasze poznawcze skrótowe myślenie.

Drugi trop to performatywność, czy może tworzenie tożsamości. Człowiek nie jest tylko człowiekiem, bo można założyć, że człowiek gra także siebie. Każde pokolenie redefiniuje sposób bycia dorosłym. Jeśli wcześniejsze pokolenia kobiet często akcentowały dziewczęcość jako walutę społeczną, obecne częściej akcentują sprawczość, stabilność, kontrolę. Niższy głos może być jednym z narzędzi tej autoprezentacji.

Trzeci element to media. Współczesne młode kobiety dorastały, słuchając podcastów, streamerów, youtuberek, dziennikarek radiowych, które mówią spokojniej, wolniej, niżej. Modelowanie społeczne działa potężnie. Ludzie uczą się mówić, słuchając innych. Tak jak regionalny akcent przenosi się z otoczenia, tak przenosi się styl fonetyczny, czyli sposób używania głosu.

Czwarty czynnik jest mniej romantyczny, ale bardzo realny – stres i tempo życia. Chroniczny stres może wpływać na napięcie mięśniowe, także w obrębie aparatu mowy. Zmienia się sposób oddychania, podparcia głosu, artykulacji. Ergo, organizm nie czyta podręczników do emisji głosu, on po prostu reaguje na środowisko.

Teraz wróćmy do kwestii wyzwolenia i samowystarczalności kobiet. Czy większa niezależność kobiet może prowadzić do zmian biologicznych w głosie? W krótkim horyzoncie – nie, co powie każdy badacz ludzkiego ciała. W bardzo długim, liczonym w tysiącach lat – potencjalnie tak, jeśli zmiana dawałaby realną przewagę reprodukcyjną i byłaby dziedziczna. Dzisiaj natomiast, nie ma żadnych absolutnie dowodów, że tak się dzieje. Jednak tu właśnie pojawia się coś ciekawszego niż ewolucja w sensie biologicznym, a chodzi o ewolucję kulturową. Ta potrafi zmieniać zachowania w jedno pokolenie, co daje w skali kilkudziesięciu lat tempo warp drive.

Warto też uważać na pułapkę nostalgii. Każde pokolenie ma wrażenie, że następne jest „jakieś inne”. W starożytnej Grecji narzekano na młodzież, w średniowieczu też, ale i w XIX wieku również. Różnica polega na tym, że dziś mamy nagrania audio, więc zmiany wydają się bardziej namacalne.

Czy młode kobiety są inne? W pewnym sensie tak. Tak jak młodzi mężczyźni są inni niż ich dziadkowie. Tak jak całe społeczeństwa zmieniają się wraz z technologią, rynkiem pracy, stylem życia, a głos jest tylko jednym z widocznych objawów. Można także spojrzeć na to z mniej alarmistycznej, bardziej fascynującej strony. Ludzki głos to narzędzie tożsamości i jeśli zmienia się to w sposób, w jaki ludzie chcą być postrzegani, zmienia się też to, jak brzmią. To nie musi zaraz oznaczać utraty czegoś kobiecego, o ile mówimy o pierwiastku żeńskim, bo czasem oznacza po prostu przesunięcie akcentów.

Istnieje też pewna sprzeczność, więc im więcej ról społecznych jest dostępnych, tym większa różnorodność sposobów bycia. Jeśli ktoś słyszy więcej niskich kobiecych głosów, możliwe, że po prostu wcześniej były mniej obecne w przestrzeni publicznej albo w jego bezpośrednim otoczeniu. Mikrofony, studia nagraniowe, media społecznościowe – wszystko to zwiększa widoczność i słyszalność różnorodności.

Na koniec zostaje refleksja bardziej filozoficzna, a tylko dlatego, że głos to coś pomiędzy biologią a kulturą. Drgania powietrza, które niosą historię epoki. Kiedy zmienia się społeczeństwo, zmienia się też jego pejzaż dźwiękowy. Tak jak miasta brzmią dziś inaczej niż sto lat temu, tak inaczej brzmią ludzie. Może więc, zamiast pytać, czy młode kobiety są „inne” – na ich głosy, warto patrzeć na to, jak na zapis czasu. Jak na akustyczne archiwum zmian społecznych. Historia nie zawsze przecież zapisana jest w podręcznikach. Czasem pojawia się tam, gdzie ktoś mówi „dzień dobry”.

Cóż, świat nigdy nie stoi w miejscu i chyba nawet struny głosowe tańczą w rytm nowej epoki. Ale czy to musi mi się zaraz podobać…

Bogdan Feręc

Photo by Tamara Bellis on Unsplash

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Kryzys dostępności
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.