Paliwo po 8–9 zł. Szewczak: zwyczajne łupienie Polaków
Problemy z dostępnością paliwa na części stacji i gwałtowny wzrost cen są skutkiem błędów w zarządzaniu oraz polityce rządu – ocenia Janusz Szewczak, były wiceprezes Orlenu. Finansista ostrzega, że drogie paliwo może przełożyć się jesienią na wzrost cen żywności i pogorszenie sytuacji polskich przedsiębiorstw.

W tym artykule:
https://share.transistor.fm/e/91faa106#?secret=nJcblmD8Pu
Na części stacji, szczególnie na południu Polski, pojawiły się problemy z dostępnością paliwa. Jednocześnie po wygaśnięciu czasowych mechanizmów obniżających ceny kierowcy zobaczyli na pylonach stacji znaczące podwyżki.
– Dzisiaj na niektórych stacjach już jest po 8,19, a nawet po 9 złotych. To są poważne błędy w zarządzaniu i w decyzjach politycznych – ocenił Szewczak.
Były wiceprezes Orlenu zwrócił uwagę, że obecna sytuacja na światowych rynkach nie tłumaczy – jego zdaniem – tak wysokich cen detalicznych. Wskazał na relatywnie mocnego złotego i ceny ropy pozostające poniżej historycznych rekordów.
Przyczyny wysokich cen
Szewczak uważa, że jednym ze źródeł obecnych cen są wysokie marże oraz decyzje dotyczące polityki cenowej. Odpowiedzialnością obarcza również Ministerstwo Energii.
– Niektórzy mówią prostym językiem: to jest zwyczajne łupienie Polaków, czyli zawyżone marże, gigantyczne zyski z handlu tym produktem – mówił.
Jego zdaniem problemem były również zmiany kadrowe w Orlenie. Jak stwierdził, po zmianie władzy z koncernu usunięto niemal 95 proc. najważniejszej kadry menedżerskiej, co – w jego ocenie – nie mogło pozostać bez wpływu na funkcjonowanie spółki.
Droższa żywność jesienią
Wysokie ceny paliwa mogą szybko przenieść się na pozostałe obszary gospodarki. Szczególnie narażone są rolnictwo, transport i logistyka, gdzie paliwo stanowi istotną część kosztów działalności.
– To wszystko na dniach znajdzie odbicie w cenach żywności na jesieni. Rolnicy muszą przecież jakoś skalkulować koszty – ostrzegł Szewczak.
Finansista wskazał również na trudną sytuację przedsiębiorstw transportowych i logistycznych. Jego zdaniem wzrost kosztów może pogłębić problemy firm, które już obecnie zmagają się z zadłużeniem i utratą płynności.
Błędy w polityce cenowej
Szewczak krytycznie ocenia sposób wprowadzania i późniejszego wycofywania mechanizmów osłonowych. Jego zdaniem rząd powinien wcześniej uwzględnić skutki gwałtownego zakończenia czasowych obniżek.
– Popełniono tu poważne błędy koncepcyjne. Było do przewidzenia łatwo, że te ceny poszybują – powiedział.
Nie wykluczył jednocześnie dalszych problemów na rynku paliw. Według niego decyzje mogące ograniczyć skalę podwyżek pozostają zarówno po stronie rządu i ministra energii, jak i władz Orlenu.
Autorzy:

Fot. Unsplash
