Koniec ery Starmera? Brytyjski premier ma ustąpić dziś ze stanowiska – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Koniec ery Starmera? Brytyjski premier ma ustąpić dziś ze stanowiska

Wielka Brytania stanie dzisiaj w obliczu kolejnego potężnego wstrząsu politycznego, który może ostatecznie pogrążyć kraj w bezprecedensowym kryzysie przywództwa. Jak wynika z najnowszych i niezwykle wiarygodnych doniesień medialnych, brytyjski premier Keir Starmer podjął ostateczną decyzję i to właśnie dzisiaj oficjalnie zrezygnuje ze swojego urzędu oraz przedstawi szczegółowy harmonogram swojego odejścia, choć jeszcze w ostatnich dniach otoczenie szefa rządu zapewniało o jego niezłomności i pełnym skupieniu na bieżących obowiązkach, skala wewnętrznego buntu w Partii Pracy okazała się niemożliwa do powstrzymania.

Bezpośrednim impulsem, który przypieczętował los obecnego premiera, stały się wydarzenia z minionego piątku. To wtedy jego najpoważniejszy rywal i jedna z najbardziej wyrazistych postaci centrolewicy Andy Burnham odniósł spektakularne zwycięstwo w wyborach uzupełniających do parlamentu. Sukces Burnhama, który bez trudu odparł zagrożenie ze strony prawicowej partii populistycznej Nigela Farage’a i zdobył mandat w Izbie Gmin, otworzył mu formalną drogę do ubiegania się o przywództwo w partii i państwie. Wygrana ta zadziałała jak katalizator, drastycznie potęgując zagrożenie dla pozycji premiera, które narastało wewnątrz ugrupowania już od wielu miesięcy. Dzisiaj nikt już nie ma wątpliwości, że powrót Burnhama do ogólnokrajowej polityki był bezpośrednim wyrokiem na gabinet Starmera.

Kulisy tej dramatycznej decyzji odsłaniają głęboki osobisty i polityczny kryzys, z jakim mierzył się szef rządu. Kluczowe rozmowy w tej sprawie miały rozegrać się w miniony weekend w Chequers, wiejskiej rezydencji brytyjskich premierów, gdzie Starmer analizował sytuację wspólnie z żoną. Jeszcze w piątek lider laburzystów publicznie deklarował, że będzie bezwzględnie zwalczał wszelkie próby kwestionowania jego przywództwa, a także apelował do swoich struktur o jedność i unikanie bratobójczych walk. Po serii intensywnych konsultacji z ministrami, doradcami oraz wpływowymi liderami związków zawodowych, premier musiał skapitulować. Bilans tych rozmów doprowadził go do bolesnego wniosku, że jego dalsze trwanie na stanowisku jest z politycznego punktu widzenia całkowicie niemożliwe do utrzymania.

Skala oporu wobec Starmera wewnątrz jego własnego obozu politycznego jest porażająca. Ponad stu parlamentarzystów z Partii Pracy, co stanowi około jednej czwartej wszystkich reprezentantów tego ugrupowania w Izbie Gmin, publicznie odcięło się od swojego lidera, domagając się jego natychmiastowej rezygnacji lub wskazania rychłej daty odejścia. Laburzyści doskonale zdają sobie sprawę, że choć Starmer poprowadził partię do miażdżącego zwycięstwa w wyborach w 2024 roku, to w rekordowo krótkim czasie stał się politykiem skrajnie niepopularnym. Seria głośnych skandali wizerunkowych oraz nieustanne zwroty w kluczowych obszarach polityki społeczno-gospodarczej zrodziły w brytyjskim społeczeństwie głębokie poczucie zawodu. Wyborcy odnieśli wrażenie, że rząd nie jest w stanie wywiązać się z fundamentalnych obietnic dotyczących poprawy standardu życia i uzdrowienia niewydolnych usług publicznych.

Dzisiejsza dymisja Starmera pociągnie za sobą historyczne konsekwencje dla całego państwa. Jeśli premier formalnie złoży urząd, Wielka Brytania będzie miała już siódmego szefa rządu w ciągu zaledwie jednej dekady. Tak ogromna rotacja na najwyższym stanowisku w państwie nie miała miejsca od niemal dwustu lat i stanowi jaskrawy dowód na chroniczną niestabilność brytyjskiego systemu politycznego. Jest to bezpośrednie odzwierciedlenie głębokiego gniewu i frustracji obywateli, którzy czują się oszukani przez kolejne gabinety, niepotrafiące poradzić sobie z narastającymi kryzysami strukturalnymi, pogarszającą się jakością życia oraz palącymi problemami, takimi jak kryzys nielegalnej imigracji.

Jeśli natomiast Burnham przejmie stery rządu, Wielką Brytanię czeka natychmiastowa i radykalna rewolucja kadrowa oraz programowa. W kręgach politycznych głośno mówi się o tym, że nowy lider planuje natychmiastowe odwołanie potężnej minister finansów Rachel Reeves. Doradcy Burnhama mieli uznać, że jej dotychczasowa polityka fiskalna nie gwarantuje wystarczającej zmiany kierunku, jakiej domagają się zmęczeni kryzysem Brytyjczycy. Dzisiejsze odejście Keira Starmera zamknie więc krótki i burzliwy rozdział jego rządów, otwierając jednocześnie okres ogromnej niepewności, w którym Partia Pracy musi błyskawicznie wyłonić nowego lidera zdolnego do uratowania gasnącego poparcia społecznego i opanowania chaosu w kraju.

Bogdan Feręc

Źr. The Observer

Fot. CC Lauren Hurley

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
ZNAJDŹ NAS:
Poland-Ukraine tensi
W Dublinie zwrot na