Dom modułowy bez pozwolenia? Tak. Bez podatku? Nie.
Rząd chce uprościć życie osobom szukającym szybkiego i tańszego sposobu na rozwiązanie kryzysu mieszkaniowego, ale jak to zwykle bywa, kiedy państwo jedną ręką daje ulgę, drugą wystawia rachunek.
Właściciele domów w Irlandii, którzy postawią w ogrodzie dom modułowy, unikną konieczności uzyskania pozwolenia na budowę, jednak nie oznacza to jednak, że unikną nowych kosztów. Revenue potwierdza bowiem, że jeśli taki budynek spełnia definicję samodzielnego domu mieszkalnego, będzie podlegał osobnemu lokalnemu podatkowi od nieruchomości (LPT). Krótko mówiąc, możesz postawić mały dom szybciej i łatwiej niż wcześniej, ale fiskus i tak zapuka do drzwi.
Propozycja nowych przepisów przedstawiona została Radzie Ministrów jako część działań mających złagodzić kryzys mieszkaniowy. Plan zakłada zwolnienie z obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę dla domów modułowych o powierzchni do 45 metrów kwadratowych, stawianych na prywatnych posesjach. To rozwiązanie ma przyspieszyć tworzenie dodatkowych miejsc do zamieszkania, z myślą o dorosłych dzieciach, seniorach, wynajmie albo rodzin próbujących przetrwać absurdalne ceny nieruchomości i najmu, co brzmi jak administracyjna rewolucja i w pewnym sensie nią jest.
Dotychczas podobne konstrukcje wymagały przechodzenia przez pełną procedurę planistyczną. Teraz państwo chce otworzyć furtkę dla szybkiego budownictwa modułowego. Problem polega na tym, że obok uproszczeń pojawia się nowy obowiązek podatkowy. Sprawę wyjaśniła dyrektor generalna Instytutu Profesjonalnych Aukcjonariuszy i Rzeczoznawców Genevieve McGuirk, która zwróciła się do Revenue o interpretację przepisów, a odpowiedź była jednoznaczna.
Jeżeli dom modułowy:
- jest trwale połączony z gruntem,
- posiada podstawowe instalacje sanitarne,
- ma dostęp do wody i prądu,
- nadaje się do samodzielnego zamieszkania,
to może zostać uznany za odrębną nieruchomość mieszkalną. Skoro jest nieruchomością mieszkalną, podlega podatkowi LPT.
Co więcej, taki budynek będzie wymagał:
- osobnej wyceny,
- własnego numeru identyfikacyjnego nieruchomości,
- osobnego kodu Eircode.
I tutaj pojawia się najbardziej irlandzki element całej historii, bo podatek trzeba będzie płacić nawet wtedy, gdy budynek stoi pusty.
Nie ma w tym przypadku żadnej sprzeczności. Państwo potrzebuje nowych mieszkań, ale równie mocno potrzebuje dochodów podatkowych. Dlatego nowe przepisy pokazują charakterystyczny kierunek współczesnej polityki mieszkaniowej, więc maksimum elastyczności dla inwestowania i maksimum możliwości fiskalnych dla administracji.
Dom modułowy ma być szybki, praktyczny i prostszy formalnie, ale jeśli stanie się realnym miejscem zamieszkania, Revenue potraktuje go dokładnie tak samo jak tradycyjny dom. To ważny sygnał dla osób planujących taką inwestycję. W debacie publicznej często podkreśla się łatwość budowy i brak konieczności uzyskiwania pozwolenia. Znacznie rzadziej mówi się o tym, że później pojawią się regularne zobowiązania podatkowe.
Przez lata wiele osób traktowało małe domy ogrodowe, kontenery mieszkalne czy konstrukcje modułowe jako coś półformalnego, dodatkową przestrzeń, którą można ustawić obok domu bez większego zainteresowania państwa. Nowe przepisy pokazują jednak wyraźnie, że administracja zaczyna patrzeć na takie rozwiązania inaczej. Jeśli budynek realnie nadaje się do życia, będzie traktowany jak pełnoprawna nieruchomość.
Bogdan Feręc
Źr. RTE
Photo by Jacky Watt on Unsplash
