Dramatyczny apel o reformę finansowania irlandzkich szpitali
Podczas gdy mury dublińskich szpitali pękają w szwach pod naporem pacjentów, za ich fasadą toczy się inna, równie dramatyczna walka, a idzie o finansowe przetrwanie w ramach przestarzałego i niewydolnego systemu. Przed Komisją Finansów Publicznych (PAC) stanęły czołowe postacie irlandzkiej służby zdrowia, kreśląc obraz instytucji balansujących na granicy opłacalności. Josephine Ryan Leacy, czyli dyrektor naczelna szpitala Mater, która wprost nazwała obecny model finansowania przez HSE mechanizmem, który „nie nadąża” za rzeczywistością, stawiając pod znakiem zapytania przyszłość kluczowych usług medycznych.
Głównym punktem zapalnym jest krótkowzroczność planowania budżetowego. Obecny system opiera się na rocznych cyklach, które zdaniem dyrekcji szpitali charytatywnych wymagają natychmiastowej reformy. Ryan Leacy ujawniła wstrząsający fakt, że gdyby nie nadzwyczajne porozumienie o „dzieleniu ryzyka” zawarte z HSE, szpital Mater musiałby w ubiegłym roku ograniczyć lub całkowicie zawiesić podstawowe świadczenia dla pacjentów, byle tylko osiągnąć punkt równowagi finansowej. Sytuacja, w której negocjacje budżetowe na dany rok finalizuje się dopiero pod jego koniec, paraliżuje procesy rekrutacyjne i uniemożliwia jakiekolwiek strategiczne planowanie rozwoju usług, co w przypadku placówek o zasięgu ogólnokrajowym wydaje się rozwiązaniem wręcz absurdalnym.
Inne dane, a płynące ze Szpitala Uniwersyteckiego w Tallaght dobitnie pokazują skalę problemu. Dyrektor Barbara Keogh Dunne przedstawiła liczby, które powinny stać się dzwonkiem alarmowym dla decydentów: 8-procentowy wzrost liczby pacjentów na oddziałach ratunkowych i aż 11-procentowy przyrost liczby chorych powyżej 75. roku życia. Przy wskaźniku obłożenia łóżek sięgającym 115%, szpitale funkcjonują w stanie permanentnego oblężenia, gdzie opóźnienia w przyjęciach stają się codziennością, a nie wyjątkiem.
Mimo poprawy przepływu pacjentów, rosnąca złożoność przypadków i starzejące się społeczeństwo sprawiają, że stare metody finansowania, oparte na historycznych danych z poprzednich lat, są po prostu nieadekwatne.
Także postulaty płynące z całego środowiska medycznego są jasne, więc Irlandia potrzebuje przejścia na wieloletnie finansowanie oparte na aktywności. Model ten miałby brać pod uwagę nie tylko suchą liczbę zabiegów, ale przede wszystkim stopień skomplikowania schorzeń, profil wiekowy pacjentów oraz specyficzne obowiązki placówek przyjmujących najtrudniejsze przypadki z całego kraju.
Takie podejście zapewniłoby nie tylko przejrzystość i lepszy stosunek jakości do ceny dla podatnika, ale przede wszystkim bezpieczeństwo pacjentom, którzy obecnie stają się zakładnikami biurokratycznej machiny.
Mimo że szpitale Mater, St. Vincent’s i Tallaght otrzymały w 2024 roku łącznie ponad 1,5 miliarda euro w ramach porozumień, kwota ta, choć astronomiczna, okazuje się niewystarczająca w starciu z lawinowym wzrostem potrzeb.
Dyskusja przed PAC obnażyła również niepokojące kwestie dotyczące outsourcingu i konieczności insourcingu działań, by zapewnić dostęp publicznym pacjentom czekającym w wielomiesięcznych kolejkach.
Przesłuchanie przed Komisją to nie tylko debata o budżetach; to głośne wołanie o system, który pozwoli lekarzom leczyć, zamiast zmuszać ich dyrektorów do corocznej walki o finansowe przetrwanie w strukturze, która mentalnie wciąż tkwi w minionej epoce.
Bogdan Feręc
Źr. RTE
Fot. Dzięki uprzejmości RTE
