Koniec gotówki, początek kontroli. Nowe limity UE uderzą w przedsiębiorców i zmienią sposób dokonywania zakupów w Irlandii
Irlandzkie firmy sprzedające samochody, biżuterię, łodzie czy dzieła sztuki staną w obliczu bezprecedensowych ograniczeń w przyjmowaniu gotówki. Od 2027 roku, na mocy nowych przepisów Unii Europejskiej dotyczących przeciwdziałania praniu pieniędzy, płatności gotówkowe powyżej 10 000 euro zostaną całkowicie zakazane, a każda transakcja przekraczająca 3000 euro będzie wymagała obowiązkowej weryfikacji tożsamości klienta.
Zmiany są częścią szóstej dyrektywy UE w sprawie domniemanego przeciwdziałania praniu pieniędzy oraz utworzenia nowego europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Prania Pieniędzy (AMLA). Reformy obejmą cały blok i stanowią jedną z największych transformacji zasad regulujących przepływ pieniędzy w Europie od dekad. Ich celem jest ograniczenie dużych płatności gotówkowych, zwiększenie nadzoru nad transakcjami oraz objęcie surowszą kontrolą również rynku kryptowalut.
Nowe regulacje szczególnie mocno dotkną branże, w których jednorazowe płatności gotówkowe były dotąd czymś normalnym. Dotyczy to m.in. dealerów samochodów, jubilerów oraz sprzedawców dóbr luksusowych. Zgodnie z przepisami identyfikacja klienta stanie się obowiązkowa także przy transakcjach kryptowalutowych powyżej 1000 euro, a instytucje finansowe będą zobowiązane do prowadzenia bardziej szczegółowej weryfikacji osób otwierających konta bankowe lub korzystających z usług kas kredytowych.
Stowarzyszenie Biegłych Rewidentów w Irlandii (ACCA) ostrzega, że dla wielu przedsiębiorstw będzie to fundamentalna zmiana sposobu prowadzenia działalności. Szef ACCA Ireland Stephen Noonan podkreślił, że firmy „po prostu nie będą mogły przyjmować gotówki w kwocie wyższej niż 10 000 euro”, co oznacza konieczność przebudowy dotychczasowych procedur, systemów raportowania i relacji z klientami. Organizacja zaznacza, że okres przejściowy już się rozpoczął, a przedsiębiorstwa, które nie dostosują się na czas, mogą narazić się na poważne konsekwencje regulacyjne.
Nowe przepisy obejmą szeroki katalog dóbr wysokiej wartości, a wśród nich znajdują się biżuteria i wyroby z metali szlachetnych powyżej 10 000 euro, luksusowe zegarki, pojazdy o wartości przekraczającej 250 000 euro, a także samoloty i jednostki pływające warte ponad 7,5 mln euro. Zmieni to nie tylko sposób prowadzenia działalności gospodarczej, lecz również kulturę dokonywania dużych zakupów, w której gotówka przez dziesięciolecia pozostawała jednym z podstawowych środków płatniczych.
Zwolennicy reform wskazują natomiast, że mają one ograniczyć działalność przestępczości zorganizowanej oraz zwiększyć przejrzystość systemu finansowego. Krytycy zauważają jednak, że nowe regulacje oznaczają znaczące rozszerzenie nadzoru nad legalnymi transakcjami oraz rosnącą zależność przedsiębiorców i obywateli od systemów cyfrowych i instytucji finansowych.
***
W praktyce jest to nic innego jak nałożenie kolejnego kagańca na przedsiębiorców. Najpierw ogranicza się swobodę firm, zmuszając je do odrzucania legalnego środka płatniczego, którym od stuleci pozostaje gotówka. Natomiast następny krok będzie dużo łatwiejszy do przewidzenia, bo te same ograniczenia zostaną stopniowo rozszerzone na zwykłych obywateli, aż gotówka stanie się reliktem, a nie realną alternatywą.
Pod płaszczykiem walki z praniem brudnych pieniędzy buduje się więc system, w którym każda większa transakcja będzie identyfikowana, rejestrowana i analizowana, czyli nie jest to wyłącznie reforma techniczna. To zmiana filozofii pieniądza od anonimowego narzędzia wolności do w pełni monitorowanego instrumentu kontroli. Niestety od lat wiadomo, że gdy państwo lub ponadnarodowa struktura otrzymuje narzędzie nadzoru, rzadko z niego później rezygnuje. Gotówka, ostatni bastion prywatności finansowej, znalazła się właśnie na celowniku Unii Europejskiej, a jak wiadomo, brak ostrej reakcji społeczeństw, nie zatrzyma Brukseli, przed kolejnym krokiem do pełnego zniewolenia obywateli Europy.
Bogdan Feręc
Źr. Independent
Photo by Jakub Żerdzicki on Unsplash
